Gorzów Wielkopolski: Obwodnica nie będzie gotowa na czas
Nie ma szans na otwarcie obwodnicy Gorzowa we wrześniu, ani nawet w październiku. Wykryto wiele usterek – pisze Gazeta Wyborcza. Budowa obwodnicy zakończyła się miesiąc temu. Tymczasem wczoraj Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Zielonej Górze poinformowała, że oddanie do użytku obwodnicy planowane na koniec września zostało odsunięte w czasie. A to dlatego, że kontrolerzy powołani przez inwestora wykryli usterki.
Nikt nie chce zdradzić jak poważne niedoróbki wykryli inspektorzy. – Kontrola nie jest jeszcze zakończona. Informujemy o przesunięciu terminu otwarcia obwodnicy na podstawie wyników dotychczas przeprowadzonej kontroli – mówi Anna Jakubowska, z GDDKiA Oddział Zielona Góra. – Protokół pokontrolny ma być gotowy w przyszłym tygodniu i wtedy zostanie określony termin usunięcia usterek przez wykonawcę.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że nie mamy do czynienia z katastrofą budowlaną. Nie chodzi więc o wadliwe wykonanie konstrukcji żelbetonowych, czy też nasypów i wykopów, którym groziłoby obsunięcie. Udało nam się ustalić, że poza drobnymi pracami wykończeniowymi, jak: wyprostowanie barier, słupów, pogłębienia rowów itp., inspektorzy obawiają się, że trasie może zaszkodzić woda. Kierunki jej odpływów i przenikanie do gruntu może uszkodzić podbudowę trasy. Wykonawca będzie musiał bardzo dokładnie zabezpieczyć odpływ wody z rejonu trasy.
Przypomnijmy, że pierwszy termin zakończenia budowy 12-kilometrowej obwodnicy Gorzowa wyznaczono na 16 grudnia ubiegłego roku. Już w trakcie budowy został przesunięty. GDDKiA uzgodniła z konsorcjum kolejny termin zakończenia budowy na 15 sierpnia br. Tym razem wykonawca Strabag &Kirchner terminu dotrzymał. Urzędnicy liczyli, że na odbiór trasy i uzyskanie zgody na użytkowanie drogi potrzeba około miesiąca. Mieliśmy pojechać obwodnicą ok. 15 września. Tak się jednak nie stanie. Wczorajszy komunikat przesuwa termin otwarcia trasy na czas nieokreślony.