Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Gorzów Wielkopolski: Czy pasażerów MZK będą woziły kobiety?

infobus
27.08.2007 00:07

– Mamy nadzieję, że przyjmiemy do pracy przynajmniej kilka pań. Niewykluczone, że oddamy im do prowadzenia całą linię – mówi szef MZK Roman Maksymiak. Firma od ponad roku ma problemy kadrowe. W 2006 r. z pracy odeszło 30 szoferów. W tym już 20. Co prawda przyjęto 20 nowych pracowników, ale R. Maksymiak dmucha na zimne. – Jak się niedługo otworzy się przed Polakami rynek niemiecki, to mogą odejść kolejni ludzie. Wolę być na to przygotowany – mówi dyrektor. Liczy na to, że kobiety będą mniej skore do porzucenia pracy. Stąd pomysł na zatrudnienie pań. Teoretycznie mogą zgłaszać się już teraz. – Kodeks zakazuje dyskryminacji ze względu na płeć – podkreśla rzeczniczka firmy Joanna Mikołajko. Jednak dziś panie musiałyby prowadzić m.in. stare jelcze z manualną skrzynią biegów. To ciężka, fizyczna robota (kto nie wierzy, niech podpatrzy, jak robią to kierowcy). Mogłyby nie podołać. Ale tabor ma zostać odmłodzony. W styczniu firma będzie mieć nowe autobusy i 20-letnie jelcze pójdą na złom. – Wtedy wszystkie wozy będą z automatycznymi skrzyniami. Prowadzenie będzie dużo lżejsze. Dlatego liczymy, że przyjęcia pierwszych kobiet – kierowców zrobimy w nowym roku – mówi R. Maksymiak. Zapytaliśmy gorzowian, jak podoba się im taki pomysł. – Byłem u zięcia w Dublinie. Tam pań za kółkiem miejskich autobusów jest dużo. Nie wzbudzają ciekawości. Pewnie też szybko się do nich przyzwyczaimy – powiedział Kazimierz Tokarski z centrum. Joanna Opańska też była za. – Panie jeżdżą rozważniej, uważniej, są bardziej kulturalne – powiedziała.