Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Głogów: Nalot na wiaty

infobus
29.04.2006 22:02
Ponad 50 tysięcy złotych zarezerwowano w głogowskim budżecie na naprawę autobusowych przystanków. Szyby często są brudne, pozaklejane afiszami i reklamami. Nic nie widać. Aby zobaczyć nadjeżdżający autobus, trzeba wyjść z wiaty –mówi Małgorzata Piaskowska o głogowskich przystankach.
O d poniedziałku rozpoczęły się prace porządkowe. Wykonuje je głogowska firma Lignit.
–Raz na trzy miesiące pracownicy firmy objeżdżają miasto i sprzątają. Częściej kontrolę wiat przystankowych przeprowadzają pracownicy urzędu miasta. Gdy stwierdzą, że przystanki są zaniedbane, dzwonią do firmy –mówi Marcin Patyk, rzecznik Urzędu Miejskiego w Głogowie.
Firma Janusza Starczaka we wtorek zakończyła pracę w wiatach autobusowych. –Pomyliśmy okna. Rozbite szkło wyjęliśmy z ram. Reklamy i plakaty zostały usunięte. Za trzy miesiące znowu pojawimy się w Głogowie –zapewnia właściciel.
–Przyjdą chuligani i za kilka dni znowu będzie brudno. Wszystkich, którzy wieszają reklamy, plakaty i inne ogłoszenia, powinno się karać. Może wówczas wiaty dłużej byłyby czyste –narzeka głogowianka Dominika Minkowska.
Do pełni szczęścia pasażerom brakuje jeszcze szyb. Jak zapewniają pracownicy wydziału komunalnego, 4 maja zrobią rekonesans i ustalą, w których wiatach należy wstawić nowe.
–W przetargu wybraliśmy głogowską firmę, która szkliła i naprawiała też wiaty w zeszłym roku. Gdy tylko ustalimy, gdzie trzeba naprawiać, firma przystąpi do pracy –dodaje Marcin Patyk.
Na utrzymanie porządku w 49 wiatach w budżecie miasta zarezerwowano 12 tys. zł natomiast na szklenie i naprawy około 39 tys. zł. W tej kwocie mieści się też koszt wymiany w tym roku 10 wiat, najbardziej zdewastowanych przez wandali.
–Nie zawsze jest czysto na przystankach. Najczęściej zaśmiecona są papierami i oblepione plakatami –mówi Daria Skibicka. Obok Monika Borkowska.