Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Gliwice: prywatyzacji PKM-u na razie nie będzie

infobus
03.03.2005 00:13

Jak informuje Jacek Skorek na łamach Dziennika Zachodniego (23.02.3005) – 22 lutego miało nastąpić otwarcie kopert z ofertami na zakup części należących do gminy udziałów w gliwickim Przedsiębiorstwie Komunikacji Miejskiej. Jednak obaj potencjalni inwestorzy zrezygnowali z ich zakupu. Zdaniem jednych, zadecydowały o tym warunki umowy, na jakich PKM Gliwice pracuje dla Komunikacyjnego Związku Komunalnego GOP, w opinii innych miasto chciało za udziały więcej niż oferenci byli skłonni zapłacić. Przypomnijmy, że kupnem przewoźnika były zainteresowane szwedzko-francuski Connex oraz niemiecki Rhenus – Nie wiem czemu się wycofali. Może to organizacja komunikacji na Śląsku i nasze umowy z KZK GOP są dla oferentów mało atrakcyjne? – powiedział „Dziennikowi” Henryk Szary, prezes PKM Gliwice. – Z tego co wiem, inwestor musiałby zainwestować duże pieniądze w wymianę taboru, gdyż w ciągu pięciu lat trzeba wymienić około setki autobusów spośród posiadanych przez nas stu sześćdziesięciu. Inaczej nie będzie czym jeździć. Jak podaje „Dziennik” – kiedy okazało się, że prywatyzacja PKM-u nie dojdzie w tym roku do skutku, do zakładu przyjechał na rozmowy zastępca prezydenta Piotr Wieczorek. Spotkanie zostało jednak zbojkotowane przez związki zawodowe.- W środę ogłosimy stanowisko załogi. Na pewno będzie reaktywowany komitet strajkowy, wznowimy pogotowie i pomyślimy nad dalszą strategią – powiedział Dariusz Dragon, przewodniczący ZZ Kontra. – Jednakże obecne działania prezesa zarządu i przedstawianie wizji przyszłości przedsiębiorstwa w sytuacji, w jakiej się znajdujemy, to powrót do sytuacji sprzed pół roku. Dlatego podczas przemowy prezesa przedstawiciele związków opuścili salę. Zdaniem prezesa, to właśnie związkowcy utrudniają dogadanie się z pracownikami i blokują wszelkie inicjatywy. Jaki będzie dalszy los PKM-u? – Na pytanie, czy podtrzymujemy linię prywatyzowania spółek komunalnych, odpowiadam – tak, ale nie na siłę i nie za wszelką cenę – mówi Marek Jarzębowski, rzecznik prasowy UM Gliwice. – Gminie nie zależy bowiem, żeby pozbyć się kłopotu, ale zapewnić prywatyzowanym przedsiębiorstwom normalne funkcjonowanie w warunkach gospodarki rynkowej.