Gdynia odpowiada Gdańskowi: tendencyjne porównanie komunikacji
Zdaniem ZKM Gdynia opracowanie przedstawione na stronie (http://www.zkm.pl/komunikatceny.htm) porównanie jest tendencyjne. Poniżej prezentujemy pełną wypowiedź przedstawicieli ZKM Gdynia, opublikowaną na stronie www.zkmgdynia.pl:
„W związku z zamieszczonym w dzisiejszym (22.112.2004) wydaniu „Dziennika Bałtyckiego” porównaniem ZKM w Gdańsku i ZKM w Gdyni, zaczerpniętym ze strony internetowej ZKM w Gdańsku, uprzejmie informujemy, że w porównaniu tym – w celu wykazania wyższości gdańskiej komunikacji nad gdyńską – posłużono się manipulacją liczbami.
Po pierwsze, w obu miastach inaczej liczy się przewożonych pasażerów. W Gdyni liczbę pasażerów ustala się na podstawie badań marketingowych, a więc osobom podróżującym bezpłatnie (uprawnionym i gapowiczom) oraz posiadaczom biletów okresowych o nielimitowanej liczbie przejazdów, przypisuje się rzeczywiste liczby zrealizowanych przejazdów, wynikające z badań. Tymczasem w Gdańsku liczbę pasażerów określa się na podstawie wielkości sprzedaży (przez co np. pasażer nieuprawniony do ulgi kasujący dwa bilety ulgowe, to w gdańskiej statystyce dwóch pasażerów, a pasażer kasujący zgodnie z taryfą czasową trzy bilety do 10 minut jako jeden bilet do 60 minut jest liczony potrójnie), natomiast w odniesieniu do biletów okresowych i przejazdów bezpłatnych stosuje się przeliczniki jazd wg zalecenia Pre-zesa GUS z połowy lat 80-tych, zupełnie nie odpowiadające rzeczywistości. Gdyby w Gdyni, przyjąć tę samą – błędną – metodologię, liczba pasażerów przewiezionych w 2003 r. wzrosłaby! ze 109 do 190 mln.
Po drugie, ZKM w Gdyni organizuje komunikację miejską nie tylko w liczącej 253.5 tys. mieszkańców Gdyni, ale na obszarze 6 miast i gmin, zamieszkałym przez 380,5 tys. osób.
Po trzecie, w 2003 r. ZKM w Gdańsku był zakładem budżetowym i w związku z tym w jego strukturze kosztów nie uwzględniano amortyzacji taboru, nabywanego przez miasto i przekazywanego ZKM, podczas gdy w Gdyni przewoźnicy sami nabywają pojazdy w ramach wynagrodzenia za obsługę linii, mieszczącego się w całości w budżecie ZKM. Wydatki inwestycyjne z budżetu miasta Gdańska w 2003 r. związane z zakupem taboru i modernizacją infrastruktury torowej wyniosły 22,971 mln zł, które pominięto w obliczeniach ZKM w Gdańsku.
Po czwarte, w obu miastach odmienna jest struktura pasażerów przewożonych przez ZKM-y. W Gdańsku spora część pasażerów nieuprawnionych do przejazdów ulgowych i bezpłatnych korzysta z ofert przewoźników konkurencyjnych w stosunku do ZKM i działających poza zintegrowanym systemem komunikacji komunalnej, na podstawie własnych biletów (Planetobus, Roki-Trans, różne busy), podczas gdy ZKM w Gdyni nie ma w ogóle takiej konkurencji.
Po piąte, sieć komunikacji miejskiej w Gdyni nie jest „znacznie mniejsza niż w Gdańsku”. Długość tras ZKM w Gdańsku w 2003 r. wyniosła 340 km, podczas gdy ZKM w Gdyni – 338 km. Długość linii ZKM w Gdyni była nawet większa i wyniosła 1117 km, podczas gdy ZKM w Gdańsku tylko 1041 km.
Dane dla obu sieci komunikacyjnych można by było porównać, gdyby tylko w Gdyni zmienić liczbę przewożonych pasażerów na obliczoną metodą gdańską i jednocześnie obniżyć koszty funkcjonowania gdyńskiej komunikacji miejskiej o 15%, czyli o wielkość odpisów amortyzacyjnych na tabor. W takim przypadku przeciętny przychód z jednego statystycznego klienta ZKM w Gdyni wyniósłby 30 groszy, czyli aż o 30% mniej niż w Gdańsku. Podobnie ukształtowałyby się proporcje przeciętnych wydatków ponoszonych na komunikację miejską przez statystycznego mieszkańca obszaru obsługiwanego przez ZKM w Gdyni i ZKM w Gdańsku.
Inne od zamieszczonych w serwisie internetowym ZKM w Gdańsku dane uzyskuje się w przypadku doliczenia do budżetu ZKM w Gdańsku wydatków inwestycyjnych, ponoszonych bezpośrednio z budżetu miasta. W takiej sytuacji koszt przewiezienia jednego pasażera ZKM w Gdańsku wzrósłby o 18%, tj. do 50 gr., natomiast w Gdyni koszt obliczony tą metodą wyniósłby 35 gr, czyli nadal o 30% mniej niż w Gdańsku”.