Gdańsk: ZKM czeka rozprawa – pasażerka żąda odszkodowania
Bożena Arłukiewicz, która w marcu połamała żebra w autobusie, pod koniec sierpnia pozwała Zakład Komunikacji Miejskiej do sądu. Czuje się pokrzywdzona nie tylko przez ZKM, ale również przez lekarza, który dokonał błędnej diagnozy tuż po wypadku. Już po pierwszym prześwietleniu w szpitalu stwierdzono tylko potłuczenie –mówi gdańszczanka. –Jednak po dwóch dniach, kiedy nie mogłam wytrzymać z bólu i wezwałam pogotowie, okazało się, że mam złamane trzy żebra. Do tej pory odczuwam skutki wypadku –dodaje. W maju pani Bożena dostała 1000 złotych ze swojego ubezpieczenia, a w czerwcu ZKM przyznał jej 3200 złotych odszkodowania. –Stwierdzono pięć procent ubytku na zdrowiu, za co przysługują cztery tysiące złotych –mówi Bożena Arłukiewicz. –Jednak ZKM na piśmie wyjaśnia, że dostałam 800 złotych mniej, ponieważ, według nich, nie trzymałam się uchwytu. Zastanawiam się, skąd mają takie informacje. Izabela Kozicka, rzeczniczka ZKM, mówi, że firma będzie czekać na wyrok sądu. Jeśli ten okaże się niekorzystny dla Zakładu Komunikacji Miejskiej, nie wykluczają wniesienia apelacji.