Gdańsk: Kłótnia zatrzymała autobus
Mieszkańcy Osiedla Pięciu Wzgórz muszą codziennie chodzić ponad kilometr do najbliższego przystanku. Miasto nie może dogadać się z inwestorem, kto ma dokończyć drogę prowadzącą do budynków.
Spór trwa już ponad rok. I tyle czasu mieszkańcy bezskutecznie proszą o pętlę autobusową. Najbliższy przystanek mają przy skrzyżowaniu ul.
Świętokrzyskiej i Wieżyckiej.
– Dojście tam to 15 min. Oczywiście dla młodego sprawnego człowieka. Co mają powiedzieć osoby w podeszłym wieku? Czy ktoś o nich pomyślał? A przecież czasem trzeba też zrobić zakupy i dotargać je do domu. No i co z młodymi matkami, które pod górkę pchają wózki? – denerwuje się Paweł Wiśniewski.
Mieszkańcy złożyli pismo w tej sprawie w Zarządzie Transportu Miejskiego. ZTM dokonał `wizji lokalnej` – czyli przejechał autobusem proponowaną trasę oraz zorganizował ankietę.
– Ponad 80 proc. mieszkańców poparło poprowadzenie linii autobusowej w głąb osiedla. Również przejazd pokazał, że autobusy mogą tam bezpiecznie wjeżdżać. Jedyne, czego nam potrzeba, to zatoka autobusowa na ul. Porębskiego – tłumaczy Wojciech Lemański z ZTM.
Zatoka jest niezbędna, bo na osiedlu znajdowałby się przystanek końcowy.
Autobusy stałyby na nim co najmniej kilka minut. I tu zaczyna się problem. Mieczysław Kotłowski, dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku: – Wykonanie takiej zatoki, gdyby nie wymagała zmian w instalacjach podziemnych, to trzy tygodnie. Ale nie możemy jej zbudować, bo droga nie należy do miasta.
Przede wszystkim jednak – jest niedokończona. Brakuje jej górnej warstwy asfaltu. W tej tymczasowej już robią się dziury. Kiedy pojawi się właściwy asfalt – nie wiadomo. Bo miasto oraz deweloper – Grupa Inwestycyjna Hossa – nie mogą się dogadać, kto powinien go położyć.
– W umowie o oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste nie przejmowaliśmy na siebie zobowiązania do nieodpłatnego wybudowania dróg publicznych na Osiedlu Pięciu Wzgórz. Gotowi jesteśmy jednak wspólnie z miastem zrealizować tę inwestycję. Z taką propozycją wystąpiliśmy – mówi Antoni Józekowski, członek zarządu Hossy.
Gmina nie chce myśleć o kompromisie: – Wykonanie ul. Porębskiego należy do inwestorów, do czego byli zobowiązani w akcie notarialnym. Jeżeli ta sprawa w najbliższym czasie się nie rozwiąże, będziemy zmuszeni wkroczyć na drogę sądową – odpowiada Edyta Tombarkiewicz z biura prasowego magistratu. Źródło: http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,7142013,Klotnia_zatrzymala_autobus.html .