Dziesięć MAN-ów dziennie
10 września na terenie fabryki autobusów w Sadach odbył się zakładowy piknik. Imprezę odwiedziło grubo ponad dwa tysiące gości! Wśród zaproszonych byli pracownicy fabryki i ich rodziny. Rozbudowany program imprezy i duża liczba atrakcji sprawiły, że zarówno młodsi jak i starsi znaleźć mogli coś dla siebie. I co ważne, dopisała zamówiona pogoda. Festyn odbywał się pod hasłem „MAN-em przez świat”–tak też zatytułowano odbywającą się w jego trakcie grę rodzinną. W specjalnej „Strefie Malucha”bawili się najmłodsi (osobne miejsce przeznaczono także dla mam). Dla nieco starszych dzieci przeznaczone były dmuchane zabawki, kolejka ustawiała się także do ścianki wspinaczkowej i strzelnicy. Nie zabraklo miejsca, gdzie można było zaprezentować szerszej publiczności swoje talenty artystyczne –specjalny „mur”szybko pokryty został sprejowymi malunkami.
Wierną rzeszę fanów zdobyły „piłkarzyki”–w przeciwieństwie do popularnej odmiany tej gry, tutaj drużyny składały się z „prawdziwych”zawodników. Podobnie jak w przypadku gry w wersji stołowej –każdy zawodnik był przytwierdzony do swojego miejsca, a miękką piłkę kopnąć mógł tylko wówczas gdy do niej sięgał. Pięcioosobowe grupy rywalizowały ze sobą na specjalnie przygotowanym boisku –w otoczeniu licznych przy tej dyscyplinie sportu kibiców.
Wielu odwiedzających piknik pojawiło się przed godziną 16. To właśnie na czwartą po południu zaplanowano przyjazd sportowej „niespodzianki”–zawodników Lecha Poznań. Piłkarze cierpliwie rozdawali autografy, rozegrali także mecz pokazowy ze zwycięzką drużyną konkursu sportowego. Nie zabrakło chętnych do zwiedzenia autokaru, którym na co dzień poruszają się po kraju piłkarze Lecha –jest nim ozdobiony dużym logo klubu Neoplan Starliner. Niektórzy uczestnicy pikniku opuścili fabrykę z prezentami –nagradzano m.in. zwycięzców gier i zawodów, a wśród nagród znalazł się na przykład telewizor. Całości dopełniła wieczorna zabawa taneczna.
Zakładowy piknik był także dobrym momentem na rozmowę z Michaelem Kobrigerem, prezesem zarządu MAN Bus. Sporo się ciekawych rzeczy dzieje się teraz w fabryce w Sadach. Zresztą przeczytajcie sami:
InfoBus.pl : Zakład MAN w Sadach osiągnął produkcję na poziomie 200 autobusów miesięcznie, czyli dziesięć pojazdów MAN-ów dziennie. Jak udało się osiągnąć taki wynik?
Michael Kobriger, prezes zarządu MAN Bus Sp. z o.o.: Taki efekt nie bierze się znikąd. W ostatnich kilku latach ustabilizowaliśmy wiele procesów produkcyjnych. W efekcie nauczyliśmy się jak produkować więcej autobusów. Wiele lat temu zaczynaliśmy z planem na poziomie jednego autobusu tygodniowo. Później był jeden autobus dziennie, potem pięć na dzień, a dzisiaj jest ich dziesięć. Myślę, że będziemy teraz pracować nad tym by ustabilizować produkcję na takim właśnie poziomie –10 autobusów dziennie. To efekt ciężkiej pracy całego zespołu. Każdy wie jaki jest jego cel i ten cel wspólnie realizujemy.
InfoBus.pl: Czy osiągnięty rezultat to efekt wsparcia także ze strony innych zakładów MAN?
MK: Poznań nigdy by nie dostarczył tak dużej ilości pojazdów gdyby nie pomoc zakładu w Starachowicach. Dwie trzecie „wartości dodanej”to efekt pracy właśnie tej fabryki. Warto zatem wspomnieć, że sukces fabryki w Sadach –200 sztuk wyprodukowanych autobusów, to także sukces fabryki w Starachowicach –która te 200 pojazdów przygotowała.
Fot. 5. Michael Kobriger, prezes zarządu MAN Bus Sp. z o.o. podczas pikniku w Sadach
InfoBus.pl : Czy ten maksymalny poziom produkcji zależy od rodzaju produkowanych autobusów?
MK: Istnieje różnica pomiędzy wyposażeniem różnych pojazdów. Staramy się być elastyczni –jeżeli wiemy ile autobusów hybrydowych, diesla czy gazowych będziemy chcieli wyprodukować staramy się dostosować do tego organizację produkcji. I choć nasz system produkcji nie jest przygotowany by powstawało miesięcznie na przykład 200 autobusów CNG, jeżeli wiemy z wyprzedzeniem, to będziemy próbowali się na potrzeby konkretnego planu jak najlepiej zorganizować.
InfoBus.pl : Jakie są dalsze plany produkcyjne fabryki MAN w Sadach ?
MK: Na początek dobrze byłoby ustabilizować produkcję na poziomie 200 sztuk –tak byśmy byli w stanie wyprodukować 200 sztuk miesięcznie od stycznia do grudnia, czyli 2400 sztuk rocznie. To jest nasz pierwszy cel. A co dalej? To już zależeć będzie od rynku. Oczywiście ja bym chciał sprzedawać dużo więcej zatem i produkować dużo więcej. Dużo trudniej jest dzisiaj sprzedać autobus, pozyskać klienta niż fizycznie pojazd zbudować. W pierwszym kwartale roku poziom dostaw jest niższy –wyzwaniem dla nas jest także odpowiednie rozłożenie zamówień na cały rok, by w równym stopniu obciążać produkcję. Będziemy próbowali dokonać także pewnych przesunięć –by w miesiącach mniejszego obciążenia nasz zakład realizował produkcję także na potrzeby fabryki w Ankarze i na odwrót –byśmy mogli być jeszcze bardziej elastyczni.
InfoBus.pl : Ile autobusów miejskich MAN powstanie w Sadach w tym roku?
MK: To jest najlepszy rok dla Poznania –wyprodukujemy ok. 1650 autobusów i dodatkowo ok. 500 podwozi. Dopiero zaczynamy produkcję hybryd –w tym roku będzie ich 45, ok. 400-500 autobusów to pojazdy gazowe, dwie trzecie do trzech czwartych produkcji to autobusy ze standardowym napędem. Dziś są to wyłącznie autobusy miejskie, może się jednak zdarzyć w przyszłości, że będziemy produkować także autobusy regionalne, międzymiastowe.
InfoBus.pl : Dziękuję za rozmowę.