Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Doskonałe miejsca Polaków na Setra Grand Prix 2007

infobus
10.04.2007 19:16
Setra Grand Prix 2007 Setra Grand Prix 2007 Setra Grand Prix 2007
W dniach 2-4 kwietnia 2007 r. na torze Nürnburgring w Niemczech odbyła się już siódma edycja konkursu Setra Grand Prix. Wzięło w niej udział 120 kierowców autokarów z Europy i Ameryki Północnej. Zwycięzcą został Holender –Frank Schroen z firmy Horn Tours (764 pkt), czyli podobnie jak dwa lata temu zwycięzcą zawodów została osoba spoza grona gospodarzy. Niemcy nie pozostali jednak daleko w tyle i również doskonale zaprezentowali się na torze Nürnburgring, zajmując kolejno miejsca od drugiego do czwartego. Byli to Martin Ullmann z Omnibusreisen Neckartal-Odenwald (761 pkt), Michael Herold z KOB GmbH (753 pkt) i Josef Held z firmy Josef Held &Sohn (752 pkt). Piąte miejsce to niespodzianka i pierwsza w historii tak wysoka lokata Hiszpana –Juana del Pino z firmy Ramon del Pino (750 pkt). Za nim uplasował się mistrz z 2005 r. –Szwed Thomas Isaksson z Ramkvillabuss (749 pkt). Kolejne miejsca –od siódmego do dziewiątego –ponownie seryjnie zajęli Niemcy: Michael Finkenzeller z Alpenvogel, F.u.G. Vogel GmbH &Co. (748 pkt), Mathias Bölck z Reisedienst Bölck GmbH (747 pkt) i Günter Hinrichs z Fass-Reisen Werner Fass (746 pkt). I w końcu dziesiąte miejsce, które zajął Polak –Jakub Gorzelańczyk z kaliskiej firmy True Adventure (745 pkt). Tuż za nim –na 14. pozycji uplasował się Piotr Żmij z firmy Inter-Trans z Kaniowa (738 pkt). To zapewniło naszej reprezentacji jedno z najwyższych miejsc w klasyfikacji drużynowej w historii Setra Grand Prix. Przypomnijmy, że już dwa lata temu Polacy doskonale zaprezentowali się na tych zawodach. Wówczas Mirosław Bobczuk z firmy MAK-Agrosil-Tourist z Zamościa zajął czwarte miejsce, a Krzysztof Kierat –szef katowickiej firmy Euroservice był 38. Można powiedzieć, że ta dobra passa polskich kierowców trwa nadal i idziemy cały czas w górę klasyfikacji. Osiągnięte w tym roku wyniki potwierdzają także bardzo dobra opinię o naszych kierowcach, jako jednych z najlepszych fachowców w tym zawodzie. Warto dodać, że w tegorocznym konkursie wystartowało łącznie pięć kobiet-kierowców, które zajęły w ostatecznej klasyfikacji następujące miejsca: 53, 69, 116,117, 118. Najlepsza wśród nich była ponownie Maike Wiltfang (53 miejsce), która dwa lata temu zajęła w konkursie wysoką trzecią pozycję.
Setra Grand Prix 2007 Setra Grand Prix 2007 Setra Grand Prix 2007
Polacy – mistrzowie manewrów
Dokładnie jak dwa lata nasza grupa sceptycznie podchodziła do możliwości odniesienia sukcesu na zawodach. Jedynie przedstawiciel redakcji InfoBusa był bardziej optymistycznie nastawiony i stawiał, że choć jeden z naszych kierowców wejdzie do pierwszej dziesiątki. I tak też się stało! –’Nasze oczekiwania przed konkursem były raczej skromne. W końcu w tych zawodach bierze udział 120 najlepszych kierowców, którzy codziennie jeżdżą Setrami po całej Europie. To silna konkurencja. Dlatego ja stawiałem, że zajmę miejsce w pierwszej czterdziestce”–wspomina Jakub Gorzelańczyk. –„Ja również nie nastawiałem się na jakiś wielki sukces i też myślałem raczej o miejscu w pierwszej czterdziestce. Jednak po dobrych przejazdach na torze zręcznościowym wiedzieliśmy, że nie będzie źle”–dodaje Piotr Żmij. I to właśnie „zręcznościówka”zadecydowała o ostatecznym sukcesie Polaków. Na torze manewrowym Setry Jakub Gorzelańczyk był jednym z najlepszych i zabrał tutaj maksymalną liczbę punktów –400. Równie świetny wynik osiągnął Piotr Żmij, który był 6. z 395 punktami. –„Mój rezultat mógłby być tutaj znacznie lepszy, gdybym nie zapomniał zatrąbić po zakończeniu ostatecznego ćwiczenia (stawanie na linii –red.). Za to dostałem minusowe punkty i stąd gorszy wynik od Kuby. Cóż podczas normalnej jazdy autobusem staram się jak najrzadziej używać klaksonu…”–śmieje się Piotr Żmij. –„Generalnie nasi zawodnicy byli najlepsi w konkurencji, która najbardziej przypomina codzienną pracę kierowcy –ocenia Jerzy Fołda, opiekun grupy i dyrektor sprzedaży marki Setra w EvoBus Polska. –Moim zdaniem tego typu zręcznościowych zadań powinno być więcej, natomiast moje wątpliwości budzi dyscyplina „szczęścia”, jaką jest zakładanie łańcuchów. Generalnie bardzo się cieszę z wysokiego miejsce naszej reprezentacji i to wywalczonego w najtrudniejszych konkurencjach. To dodatkowo potwierdza klasę naszych kierowców”–dumnie podkreśla Jerzy Fołda.
Setra Grand Prix 2007 Setra Grand Prix 2007 Setra Grand Prix 2007
Konkurencje – fontanny
Grupa, w której znaleźli się Polacy rozpoczęła rywalizację od …wizyty u lekarza. Chodziło jednak tylko o przeprowadzenie podstawowych badań, dzięki którym kierowcy mogli poznać swój stan zdrowia. Zmierzono im ciśnienie, puls, poziom cukru we krwi i cholesterol. Ważnym elementem 'wizyty’ była profesjonalna prezentacja, co należy robić podczas zasłabnięcia pasażera. Na manekinie pokazywano jak należy przeprowadzać masaż serca oraz sztuczne oddychanie. Dla naszych kierowców nie było to nic nowego, ale takiej nauki nigdy dość. „Po lekarzu”rozpoczęły się prawdziwe zawody i nasi reprezentanci pojechali na tor bezpiecznej jazdy, gdzie musieli się wykazać zdolnością radzenia sobie podczas pokonywania ostrych zakrętów na mokrej powierzchni. W tym celu wykorzystano specjalne odcinki toru Nürnburgring, które są stale nawadniane (zraszaczami steruje elektroniczny system) i doskonale nadają się do treningu poślizgów. Tutaj kierowcy zasiedli za sterami trzyosiowej Setry S416HDH z silnikiem MB OM 502 LA o mocy 476 KM, współpracującym z automatyczną, 12-stopniową skrzynią ZF AS-Tronic. Tym kolosem ważącym 20 ton trzeba było pokonać cały czas nawadniany tor w formie koła w jak najkrótszym czasie, a następnie wjechać na plac, na którym tuż przed autobusem włączano trzy rzędy fontann. Trzeba było wykazać się nie lada refleksem, żeby je wyminąć i nie wjechać w strumienie wody. Sędziowie –dzięki zainstalowaniu w pojeździe specjalnych kamer –zwracali uwagę na to, czy pojazd nie wyjechał z wyznaczonego toru jazdy i nie wpadł w niekontrolowany poślizg. Najlepszy był tutaj Szwed –Mats Nillson z firmy Tjomarps Buss AB (81,8 pkt) oraz Niemiec Alex Lippert z Welters Reisen (80,4 pkt). W tej konkurencji dobrze pojechał Jakub Gorzelańczyk i zajął 7. pozycję (79,6 pkt). Natomiast Piotrowi Żmijowi nie wyszedł ten przejazd i zajął tutaj odległe 82 miejsce (73,6 pkt).
Setra Grand Prix 2007 Setra Grand Prix 2007 Setra Grand Prix 2007
Konkurencje –ekonomiczna jazda na czas
W końcu stanęliśmy na torze Formuły 1. Ale w odróżnieniu od pożerających paliwo lśniących bolidów, kierowcy autobusów mieli inne zadanie –spalić jak najmniej paliwa jadąc Setra S415GT-HD z silnikiem OM 457 LA o mocy 428 KM i manualną skrzynią MB GO 210. Oczywiście liczył się czas, ale to oszczędność zużycia paliwa była najważniejsza. W dzisiejszych czasach ekonomiczna jazda kierowcy ma ogromne znaczenie dla budżetu firmy transportowej, dlatego można powiedzieć, że ta konkurencja była jak najbardziej o czasie. Kierowcy różnie podchodzili do tego zadania – niektórzy korzystali z możliwości rozwinięcia maksymalnej prędkości i sprawdzali, ile fabryka 'dała’ koni mechanicznych w Setrze S415GT-HD;inni starali się jak najdelikatniej wrzucać biegi i nie przekraczać zielonego pola na obrotomierzu. Najszybsi pokonywali okrążenie o długości 5,2 km w czasie 4 minut 40 sekund, a najwolniejszy czas oscylował w granicach 6 minut. Warto dodać, że za każde włączenie się systemu ESP podczas zbyt gwałtowanie pokonywanych zakrętów –sędziowie doliczali 10 sekund. Punktacja obliczana była wg prostego wzoru: średnia prędkość przejazdu razy 100 punktów podzielić przez średnie zużycie paliwa. Tutaj zwycięzcą został Niemiec –Ulf Geissler (164,58 pkt). Najlepszy z Polaków –Piotr Żmij zajął dobre 48. miejsce (142,15 pkt), natomiast Jakub Gorzelańczyk osiągnął dalszą, 70. pozycję, zdobywając 135,80 punktów. –’Naprawdę trudno jest jechać ekonomicznie super-autobusem po torze Formuły 1”–tłumaczył nam Jakub Gorzelańczyk. Z kolei Piotr Żmij podkreśla doświadczenie wyniesione z treningów EvoBus Polska organizowanych w Bednarach, w którym uczestniczyli obaj kierowcy. –„Moja recepta jest taka: lekko naciskać gaz, rzadko zmieniać biegi i na torze trzymać się zewnętrznej krawędzi. Myślę, że za pierwszym, próbnym okrążeniem poszło mi znacznie lepiej niż za drugim, który był już punktowany. Generalnie potwierdza się tutaj zasada – nie prędkość jest najważniejsza.’ –podsumowuje Piotr Żmij.
Setra Grand Prix 2007 Setra Grand Prix 2007 Setra Grand Prix 2007
Konkurencje –łańcuchy
Kolejną konkurencją dla naszej grupy było zakładanie łańcuchów na Setrze S411. Gdy zapytałem naszych uczestników, czy któryś w swej karierze zakładał łańcuchy na koła autobusu, obaj zgodnie przyznali, że zdarzało im się je zakładać podczas narciarskich kursów w Alpy. –„Śmiać mi się chce jak porównam najlepszy czas uzyskany w tej konkurencji –czyli jakieś 7 sekund z czasem, jaki faktycznie zabiera założenie łańcuchów na koła autobusu w zimowych warunkach. Ja pamiętam, że zajęło mi to podczas zimy w Alpach jakąś godzinę. No cóż, trzeba to traktować tylko jako zabawę”–mówi Jakub Gorzelańczyk. Nasi zawodnicy uzyskali czasy w granicy 20 sekund i robili to naprawdę szybko. Mimo to zajęli dalsze pozycję –82. i 93. Cóż, wiele osób nazywa tą ten element konkursu konkurencją szczęścia.
Konkurencje – manewrówka
Ostatnią i jednoczenie najważniejszą konkurencją dla polskich kierowców był plac manewrowy. Tutaj właśnie podczas Setra Grand Prix najwięcej punktów można zyskać lub stracić. Zawodnicy jeździli tutaj Setrą S415 HD z silnikiem MB OM 457 LA o mocy 428 KM współpracującym z manualną, 6-biegową skrzynią MB GO 190. Organizatorzy przygotowali dla kierowców autobusów trudny tor przeszkód, na który składało się 7 specjalnych zadań:
• Parkowanie do zatoczki tyłem (najczęściej tutaj kierowcy przewracali ustawione z boku pachołki lub za głęboko cofali i 'nadziewali’ się na stojący czujnik);
• Najazd na rampę z trafieniem punktowym (zbyt duża szybkość najazdu powodowała, że niektórzy przejeżdżali włącznik);
• 'Krzywa Setry’ – czyli jazda po łuku ze strącaniem drewnianych pachołków (tutaj ważne było, żeby nie przewrócić pomarańczowych słupków stojących w odległości ok. 20 cm od strącanych pachołków);
• Brama (rzadko kto tutaj przycierał bokiem o słupek);
• Rondo (również dość łatwa konkurencja – trzeba było tylko uważać na początku z wejściem w zakręt miedzy ciasno ustawionymi słupkami);
• Przejazd nad przeszkodą (tutaj chodziło o to, aby wziąć położone na torze opony między koła i ich nie dotknąć);
• Omijanie przeszkody (bardzo ważna konkurencja – można tutaj było stracić sporo punków. Chodziło o najechanie na rozwidlenie dwóch torów z prędkością minimalną 40 km / h i w ostatnim momencie odbić w lewą lub prawą odnogę – w zależności od sygnalizacji świetlnej. Jadąc dość szybko trzeba było mieć dobry refleks i szybko zadecydować, w którą drogę skręcić. Jak ktoś jechał za wolno – nie pokazywało się zielone światło i przejazd był nieważny);
• Stawanie na linii (niby nietrudna konkurencja, ale ustawiona zaraz za poprzednią stacją i dlatego kierowca musiał mocno naciskać na pedał hamulca, aby zatrzymać się przodem pojazdu równo na wysokości namalowanej na drodze linii).
Nasi zawodnicy rewelacyjnie spisali się w tej dyscyplinie (przydały się jednak akrobatyczne manewry na podjazdach polskich hoteli…) i Jakub Gorzelańczyk zdobył tutaj maksymalną liczbę punktów –400 i pierwsze miejsce. Ciut słabiej pojechał Piotr Żmij, który zainkasował 395 punktów, co dało mu 6 miejsce.
Setra Grand Prix 2007 Setra Grand Prix 2007 Setra Grand Prix 2007
Gala kierowców
Po ekscytującej rywalizacji nadszedł wieczór i ogłoszenie wyników. Nikt się nie mógł doczekać ogłoszenia werdyktu i gdy Werner Staib –szef Setry pojawił się na sali, emocje sięgnęły zenitu. Polska reprezentacja tradycyjnie nie liczyła na wysokie miejsce. Piotr Żmij cały czas pamiętał, że nie „zatrąbił”kończąc zadanie na „manewrówce”, a Jakub Gorzelańczyk nie był pewien punktacji podczas jazdy między fontannami. Za chwilę wszystko się wyjaśniło i polskim kierowcom znacznie poprawiły się humory. Zajęte przez nich 10. i 14. miejsce to ogromny sukces na zawodach, w których wzięło udział 120 wyśmienitych kierowców z 25 europejskich krajów oraz z USA i Kanady. Dzięki osiągniętym wysokim pozycjom przez obu kierowców nasza reprezentacja zajęła jedno z czołowym miejsc w drużynowej klasyfikacji. –„Organizowane co dwa lata Grand Prix to prawie rodzinne spotkanie, które umożliwia stałe podtrzymywanie osobistego kontaktu pomiędzy osobami odpowiedzialnymi za produkcję i sprzedaż Setry, a użytkownikami –powiedział nam Johannes Lehmann, prezes EvoBus Polska. –To unikalna więź w całej autobusowej branży w Europie i bardzo się cieszę, że mogłem osobiście wziąć udział w tym spotkaniu. Moja duma jest tym większa, że polscy kierowcy zajęli świetne miejsca i potwierdzili tym samym swoją wysoką klasę wśród europejskich kolegów. Jeszcze raz gratuluje!”