Dąbrowskie autobusy powinny jeździć nocami
Mieszkańcy Dąbrowy Górniczej rozpoczęli walkę o dodatkowe kursy nocnego autobusu do i z Katowic przez Sosnowiec. Chcą, by część z sześciu połączeń, z których korzystają sosnowiczanie, kończyło się w ich mieście. Na razie jednak swoje działania ograniczają do wysyłania e-maili do Zbigniewa Podrazy, prezydenta Dąbrowy. – Zależy nam na tym, by autobusy kursowały częściej – mówi Robert Warwas, jeden z inicjatorów akcji. – Nawet Czeladź ma więcej nocnych kursów niż my. Zarówno ludzie pracujący w Katowicach jak i studenci, którzy chcą spędzić w stolicy województwa czas, nie mają jak się dostać do domów w nocy. Muszą wracać tuż po godz. 22-giej lub czekać prawie do 5 nad ranem. Oczywiście mogą wrócić taksówką, ale to już wydatek około 150 zł. Zainteresowani wskazują, że również większość spektakli w teatrach czy kinach kończy się grubo po 22. Szczegóły w Dzienniku Zachodnim.