Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Dąbrowa Górnicza: Zapomnieli o obiecanej dotacji

infobus
04.03.2006 22:17
Fundusze na zakup sześciu autobusów dla dąbrowskiego oddziału PKM Sosnowiec powinny znaleźć się w miejskim budżecie do końca kwietnia. Tak postanowili wczoraj dąbrowscy rajcy, przesuwając termin wykonania przyjętej we wrześniu ubiegłego roku uchwały o dwa miesiące. Władze miasta optowały tymczasem Za końcem września, co praktycznie odkładałoby realizację zobowiązań w niebyt.
Niepotrzebne kłopoty
Wczorajsze dokończenie przerwanej w ubiegłą środę sesji Rady Miejskiej od samego początku przebiegała w bardzo burzliwej atmosferze. Na sali, ponownie jak w zeszłym tygodniu, stawiła się liczna grupa związkowców z PKM Sosnowiec, oczekując konkretnych i realnych deklaracji prezydenta miasta.
Zgodnie z prawem i dotychczasowymi ustaleniami kwota 1 mln 20 tys. zł właśnie wczoraj powinna trafić już do sosnowieckiej spółki przewozowej, która w zamian chciała kupić sześć kilkuletnich autobusów, spełniających najwyższe standardy ekologiczne. Wszystkie miały jeździć po dąbrowskich ulicach.
Władze miasta zapomniały jednak, że kilka miesięcy temu zobowiązały się do przekazania tej kwoty i nie ujęły jej nawet w budżecie. Stąd zamieszanie i kilkudniowa przerwa w obradach, która miała dać odpowiedź na pytanie, jak znaleźć potrzebne pieniądze.
Przepychanki
Okazało się, że nadal nie ma jednoznacznego stanowiska i obrady tuż po rozpoczęciu zostały przerwane prawie na godzinę. W tym czasie zebrała się Komisja Budżetowa RM, próbując znaleźć odpowiednie rozwiązanie, ale propozycji nadal było wiele. Część radnych optowała za przesunięciem terminu na koniec kwietnia, o czym nie chciały słyszeć władze miasta. Wiceprezydent Janusz Olszówka wpadł nawet na pomysł, żeby zamiast wpłacić do PKM pieniądze i objąć w spółce nowe udziały (tak jak zapisano w uchwale RM) miasto samo ogłosiło przetarg na zakup i remont autobusów. Dopiero potem pojazdy miałyby trafić jako aport do spółki.
—Termin kwietniowy jest nierealny do dotrzymania, a wydajemy przecież publiczne pieniądze i musi się to odbyć zgodnie z obowiązującym prawem. Dlatego chcemy dać te autobusy aportem do końca września tego roku, a przedstawiciele PKM mogliby się włączyć w proces przetargowy. Jeśli fundusze znalazłyby się wcześniej, to wszystko zostałoby zakończone jak najszybciej —argumentował.
—Najistotniejsze jest to, czy miasto ma gotówkę na koncie, żeby wywiązać się z zapisów uchwały. Tymczasem dziś mamy minimalne ilości —dodał prezydent Jerzy Talkowski.
Zobowiązania zostały
Większość radnych była jednak innego zdania, twierdząc, że miasto powinno wywiązywać się ze złożonych wcześniej deklaracji, które znalazły potwierdzenie w uchwale RM.
—Kwiecień jest ostatecznym terminem. Kupowanie i remontowanie autobusów to nie jest zadanie własne gminy. PKM kupi i wyremontuje je taniej, dzięki czemu lepiej wykorzysta te fundusze —podkreślił radny Tomasz Sołtysik.
—Odkładanie tego terminu w nieskończoność oznacza tyle, że będziemy chcieli dać te pieniądze, ale na deklaracjach się skończy i nic nam z tego nie wyjdzie —dodała radna Mariola Trzewiczek.
Ostatecznie dąbrowscy rajcy zaakceptowali przesunięcie w tegorocznym budżecie potrzebnych 1 mln 20 tys. zł z administracji publicznej do działu transport i łączność. Fundusze te mają do końca kwietnia zostać przekazane do PKM Sosnowiec.
—Jesteśmy usatysfakcjonowani, ale tylko częściowo. Będziemy w pełni zadowoleni, kiedy pieniądze te rzeczywiście do nas trafią, a autobusy wyjadą w trasę —podkreśla Jarosław Grządziel, przewodniczący Międzyzakładowego Związku Zawodowego PKM Sosnowiec.
Przesunięcia wstrzymane
Przy okazji poszukiwania funduszy dla PKM grupa radnych chciała także przeforsować kolejne przesunięcia w budżecie miasta. 1,5 mln zł miało trafić na ochronę zabytków, 300 tys. zł na stypendia sportowe, a 1,8 mln zł na gospodarkę komunalną. Ostatecznie wycofano się jednak z tych propozycji.