Człuchów: Bez wpisu, ale z mandatem
Człuchowski PKS nie zamierza wprowadzać rygorystycznej zasady karania gapowiczów wpisem do Krajowego Rejestru Dłużników. Na taki pomysł zwalczania plagi „jazdy bez biletu”wpadły ostatnio Miejskie Przedsiębiorstwa Komunikacyjne w Gorzowie Wielkopolskim i Zielonej Górze. Ukarani w ten sposób tracą możliwość otrzymania kredytu w banku, a nawet kupienia czegoś na raty.
– Nie widzimy potrzeby wprowadzania tego typu przepisów – powiedziała nam Ludwika Kłos, prezes Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej w Człuchowie. – Zjawisko jeżdżenia na gapę nie jest u nas powszechne. Przede wszystkim dlatego, że każdy z kierowców ma w zakresie swych obowiązków skontrolowanie biletów osób wsiadających do autobusu. Sprawdzaniem biletów zajmuje się też profesjonalna firma. Nie ma ona problemów z windykacją mandatów nałożonych na osoby, które decydują się na jazdę „na gapę”.
Gapowicze w powiecie człuchowskim nie mogą się więc czuć bezpieczni. Zwłaszcza, że kilkakrotne przyłapanie takich osób na gorącym uczynku może się skończyć wnioskiem do sądu grodzkiego.
– Każdy, kto trzy razy w ciągu roku zostanie przyłapany na jeździe bez biletu koleją lub innym środkiem transportu publicznego, podlega karze grzywny lub aresztu – wyjaśnia Marek Szulc, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Człuchowie.