Częstochowa: Strajku kierowców nie będzie
Na razie. Związkowcy nadal protestują przeciwko decyzji radnych, odbierającej przywilej darmowych podróży rodzinom pracowników MPK. Na tramwajach i autobusach od wtorku powiewają biało-czerwone chorągiewki. Pasażerowie coraz częściej dyskutują o dwugodzinnym strajku ostrzegawczym – w internecie pojawiła się nawet konkretna data: sobota od godz. 14 do 16. – Na razie strajku nie będzie. Wcześniej chcemy porozmawiać z radnymi i przekonać ich do naszych racji. Oflagowując pojazdy, pokazujemy im, że ich decyzja nam się nie podoba – mówi Ruta Dębek, przewodnicząca Związku Zawodowego Komunikacji Miejskiej – jednego z czterech, działających w MPK. Związkowcy argumentują, że od czterech lat w MPK nie było podwyżki, coraz też trudniej utrzymać firmie pracowników: wielu szoferów ucieka za granicę albo do innych firm transportowych, bo prowadzenie tirów jest lepiej płatne. Darmowe bilety dla rodzin są więc dodatkowym apanażem. – Decyzja rady miasta nic nie dała, a niepotrzebnie zrodziła konflikt – komentuje jeden z radnych – Jacek Krawczyk z PO, który głosował przeciw odebraniu przywilejów. Darmowe przejazdy rodzinom gwarantuje bowiem układ zbiorowy obowiązujący w MPK.