Częstochowa: Kolejny przetarg oprotestowany
Czwarty raz nie udało się rozstrzygnąć przetargu na bilety elektroniczne w autobusach i tramwajach miejskich –pisze Dziennik Zachodni. Powodem unieważnienia przetargu było zbyt późne zamieszczenie informacji o nim na stronie internetowej Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. Na kolejną rundę trzeba poczekać około dwóch miesięcy. 39 firm wyraziło zainteresowanie zrealizowaniem kontraktu, po wygraniu przetargu. Szacuje się, że za 5 milionów złotych spółka kupi specjalne kasowniki i bilety wyglądające jak karty bankomatowe, czy telefoniczne. W MPK optymistycznie zakładają, że wydatki na zakup kasowników i czipów zwrócą się po dwóch latach. Zwrócą, to znaczy nie będzie sfałszowanych biletów i mniej gapowiczów. Takie urządzenia po raz pierwszy w Polsce zainstalowano w autobusach miejskich w Kaliszu. Są też stosowane przez komunikację miejską w Radomsku, Poznaniu i Warszawie. Na bilet elektroniczny jeszcze poczekamy. Z nowinek musimy się zadowolić biletami czasowymi. Do wyboru są bilety: 30-minutowy za 2,60 zł (1,30 ulgowy), 45-minutowy za 3,20 (1,60), godzinny za 3,80 (1,90). Bilet uprawnia do jeżdżenia wszystkimi liniami w określonym czasie. Np. pasażer może tramwajem dojechać sprzed dworca kolejowego do Alei Najświętszej Maryi Panny i tam przesiąść się do autobusu. Bez problemów bilety czasowe można kupić u kierowców, motorniczych, na pętlach tramwajowych w kasach MPK, w kioskach czy sklepach.