Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Czerniewice: Lepiej późno…

infobus
29.04.2006 22:00
Na nowy gimbus dzieci i młodzież z Czerniewic czekały już od dawna. Do tej pory władze gminy na przewóz uczniów podpisywały umowę z PKS w Rawie Mazowieckiej, który udostępniał dwa autobusy, jeden starszy autokar gmina miała własny.
–Do tej pory nie mieliśmy szczęścia do gimbusa –mówi Edward Pietrzyk, wójt Czerniewic. –Co roku odchodziliśmy z kwitkiem. Tym razem to do nas los się uśmiechnął i dostaliśmy jeden z zaledwie czterech gimbusów, które ministerstwo przyznało naszemu województwu.
Codziennie w gminie Czerniewice z dojazdu korzysta 400 dzieci. Wszystkie autobusy robią ponad 300 kilometrów dziennie. Teraz podróż do szkoły będzie o wiele przyjemniejsza.
–Koledzy będą bardzo zadowoleni z pachnącego nowością autobusu –mówiła Klaudia Włodarczyk, uczennica Gimnazjum w Czerniewicach, przewodnicząca szkoły, która w imieniu uczniów odebrała kluczyki do nowego gimbusa.
Czerniewice są jedną z sześciu gmin tomaszowskich, które mogą się cieszyć z podarunku od ministerstwa. Jednak niektórzy wójtowie przyznają, że własny gimbus, to wcale nie taki rarytas.
–Trzeba zatrudnić kierowcę, ubezpieczyć go, dbać o przeglądy i naprawy gimbusa –wylicza Jan Klepacz, wójt Rokicin. –W efekcie okazuje się, że koszty są wyższe niż w przypadku podpisania umowy z zewnętrzną firmą, gdzie płacimy tylko za przejechane kilometry.
W kolejce po następne gimbusy z powiatu tomaszowskiego stoją jeszcze Rzeczyca, Budziszewice i Ujazd. Na razie są zmuszane rokrocznie ogłaszać przetargi na rozwożenie dzieci lub korzystać z własnego taboru. W Rzeczycy dwa autobusy Zakładu Usług Komunalnych mają po 16 i 20 lat. Wymagają pilnej wymiany.
W Ujeździe, by problem dowozu dzieci z terenu gminy został rozwiązany, potrzebne są cztery nowe gimbusy. Na razie nie ma nawet jednego i trudno powiedzieć, czy coś się w tym roku zmieni. Żadna z tomaszowskich gmin nie planuje w swoich budżetach wydatków na ten cel.
Nadal nie wiadomo też, ile w tym roku gimbusów trafi do województwa łódzkiego. Z roku na rok jest ich zresztą coraz mniej.