Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Czarne chmury nad PKS Kielce

infobus
20.08.2013 09:39
Nowy właściciel PKS Kielce, warszawska spółka Polska Komunikacja Samochodowa 2, wskutek braku porozumienia w sprawie budowy Zintegrowanego Centrum Komunikacyjnego z galerią handlową w miejscu kieleckiego dworca autobusowego zapowiada wycofanie się z Kielc do końca roku.
Kielecka pocztówka z lat 80. z widokiem na charakterystyczny dworzec autobusowy;fot. A. Karczewski, Krajowa Agencja Wydawnicza
Jak donoszą lokalne media, w firmie zakończyła się pierwsza fala redukcji zatrudnienia, która objęła 11 osób. Zapowiadane są kolejne zwolnienia oraz wygaszenie nierentownych linii –spośród obecnie jeszcze funkcjonujących czternastu pozostanie nie więcej niż pięć. Docelowo do końca roku przedsiębiorstwo ma zostać zlikwidowane.
Kieleckie PKS wskutek bardzo silnej konkurencji prywatnych przewoźników w regionie świętokrzyskim stopniowo popadało w coraz większe trudności finansowe. 26.10.2010 r. do Ministerstwa Skarbu Państwa wpłynął wniosek o postawienie przedsiębiorstwa w stan likwidacji. Wcześniej czterokrotnie podejmowano bezskuteczne próby prywatyzacji. Na stanowisko likwidatora zakładu powołano dotychczasowego prezesa, Marka Wołocha. Jego rolą było zakończenie bieżących interesów, ściągnięcie wierzytelności, dopełnienie zobowiązań i upłynnienie majątku. W 2011 roku kieleckim PKS-em z uwagi na dworzec i należące do przedsiębiorstwa tereny zainteresował się słowacki inwestor, który chciał nabyć spółkę za 19,5 mln zł. Do transakcji nie doszło z powodu niejasności w kwestiach własności działek. Ostatecznie, po aukcji w marcu 2013, za 9,8 mln zł majątek, prawo do nazwy oraz zezwolenie na prowadzenie przewozów osobowych na liniach PKS Kielce nabył warszawski inwestor, spółka Polska Komunikacja Samochodowa 2.
Aktualnie znaczenie PKS Kielce na rynku przewozowym jest znikome, firma eksploatuje zaledwie 30 autobusów na 14 liniach, zatrudniając 65 pracowników. Najbardziej atrakcyjnym elementem jej majątku jest jednak charakterystyczny dworzec autobusowy przy ulicy Czarnowskiej, wybudowany w latach 1975-1984 według projektu Edwarda Modrzejewskiego, Jerzego Radkiewicza i Mieczysława Kubali. Zbudowano go na planie koła w formie rotundy z przeszkloną świetlikami kopułą. Wyglądający jak latający spodek jest jednym z symboli Kielc. Ruch na nim odbywa się bezkolizyjnie –autobusy objeżdżają budynek dookoła, do ich dyspozycji jest 15 stanowisk, do których pasażerowie docierają przejściami podziemnymi. Jest wpisany do gminnej ewidencji zabytków, a pod ochroną konserwatora jest architektura, funkcja i układ jezdny dworca. Nowy inwestor planował przebudowę dworca z zachowaniem samej kopuły, ale ze zmianą układu jezdnego i rozbudowaniem o rozległą galerię handlową. Kategorycznie zaprotestowali przeciw temu miejscy radni, pod koniec lipca uchwalając na wniosek prezydenta Wojciecha Lubawskiego miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, uwzględniający pozostawienie dworca autobusowego w obecnej formie oraz ograniczonych powierzchni handlowych w formie hali targowej. Wywołało to ostrą reakcję spółki PKS 2, która natychmiast po sesji Rady Miasta ogłosiła, że zamknie dworzec, zakończy przewozy, zwolni ostatnich pracowników i opuści Kielce. Spór trwa, a poza stronami oraz mediami angażują się weń także mieszkańcy Kielc –prężnie działający profil „Ocalmy dworzec autobusowy PKS w Kielcach”na portalu społecznościowym Facebook polubiło od kwietnia już ponad 700 osób, prowadzono także otwarte debaty z udziałem mieszkańców.
Co dalej?
PKS 2 jako inwestor, który nabył przedsiębiorstwo od MSP na zasadzie umowy zbycia, nie jest zobowiązany do rozporządzania nabytym majątkiem, może zatem zrealizować swoje groźby. Prezydent Lubawski proponuje współpracę w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, zakładającą przebudowę obiektu zgodnie z uchwalonym planem zagospodarowania, odkupienie dworca od spółki, a w ostateczności dopuszcza procedurę wywłaszczenia. Jedno jest pewne –to nie jest walka o PKS Kielce, a jedynie o sam dworzec.