Bytom: Prokuratura w PKM Bytom
Prokuratorzy sprawdzają, co się stało z 143 tys. zł z pracowniczej kasy zapomogowo-pożyczkowej, z której wypłacone miały być zaległe pensje –pisze Dziennik Zachodni. Tylko, że konto jest puste i nie ma pieniędzy dla ponad 600-osobowej załogi.
–Nie dostaliśmy jeszcze zaległych wypłat za czerwiec i lipiec. Do tego dochodzą jeszcze odprawy, co gwarantują nam warunki grupowych zwolnień. Mijają kolejne tygodnie i nic się nie zmienia. Musimy szukać pracy gdzie indziej –mówią rozgoryczeni. Pracownicy PKM Bytom uważają, że dobrze byłoby sprawdzić, gdzie się podziały pieniądze, które miały pokryć ich ubezpieczenia zdrowotne za maj. Nie do końca też wiadomo, jak wykorzystano środki (ok. 2,5 mln zł) z rezerwy marszałka województwa śląskiego na realizację programu pilotażowego pozwalającego zatrudnić 283 konduktorów. Co się stanie z kierowcami? –Zrobiliśmy pewne rozpoznanie. I wysyłamy bytomskich kierowców tam, gdzie jest zapotrzebowanie na dodatkowe etaty –tłumaczy Alodia Ostroch z biura prasowego KZK GOP. Najwięcej z nich pracę znajdzie w PKM Katowice i PKM Gliwice. Jednak
większość znajdzie się na bezrobociu.
Kalendarium konfliktu
Czerwiec 2004 –Wojewódzki Urząd Pracy w Katowicach, Powiatowy Urząd Pracy
w Bytomiu, KZK GOP oraz PKM Bytom SA podpisują umowę pilotażową, dającą
dwuletnie zatrudnienie dla 283 osób bezrobotnych. Pracowali jako konduktorzy na liniach PKM Bytom, kontrolerzy ruchu lub w służbach pomocniczych. PKM dostaje od państwa ponad 2 mln zł na płace dla konduktorów i wyposażenie.
Lipiec 2005 –KZK GOP wypowiedział umowę pilotażową. Zarzucił PKM Bytom podwójną sprzedaż biletów, co miało narazić związek na straty. Zdaniem KZK GOP, zatrudnianie konduktorów okazało się nieopłacalne.
Wrzesień 2005 –konduktorzy PKM Bytom podejmują strajk głodowy w obronie miejsc pracy. Pilotaż trwa.
Kwiecień 2006 –konduktorzy rozpoczynają negocjacje w sprawie miejsc pracy. Okupują Śląski Urząd Wojewódzki. Żądają m.in. „umożliwienia zarabiania na siebie bez płacenia KZK GOP haraczu”.
PRZESIĄDŹ SIĘ NA:
Maj 2006 –pilotaż dobiega końca. Konduktorzy rozpoczynają kolejny protest.
Czerwiec 2006 –PKM Bytom wprowadza na niektórych liniach własne bilety. W odpowiedzi KZK GOP zerwał z PKM umowy na obsługę sześciu tras. Trasy przejmują PKM Gliwice i Świerklaniec. KZK GOP nie płaci bytomianom za usługi i obciąża PKM karami. PKM popada w kłopoty finansowe. Nie ma pieniędzy na wypłaty dla wszystkich pracowników.
29 czerwca 2006 –Rada Miejska w Bytomiu podejmuje uchwałę o wystąpieniu gminy z KZK GOP.
30 czerwca 2006 –Rada Nadzorcza PKM Bytom podejmuje decyzję o likwidacji spółki.