Bydgoszcz: Będzie zakaz palenia na przystankach?
Radni chcą zakazać palenia papierosów pod wiatami przystankowymi. W środę na sesji będą głosowali w tej sprawie. Pomysłodawcą wprowadzenia zakazu palenia na przystankach jest radny Robert Sych (PiS). – Sam nie palę i często korzystam z komunikacji miejskiej. Nie znoszę, gdy czekając na autobus, muszę wdychać dym z papierosów. Wiem, że innym to też uprzykrza życie. Z myślą o niepalących napisałem projekt tej uchwały – wyjaśnia Sych. Nie wszyscy koledzy partyjni Sycha popierają ten pomysł. Ci, którzy palą, już zapowiedzieli, że będą głosowali przeciw. Z kolei Anna Mackiewicz (LiD) uchwałę poprze, choć sama pali: – Trzeba honorować prawa osób niepalących, którym dym może bardzo przeszkadzać. Musimy się nawzajem szanować. Jestem orędowniczką wprowadzenia takiego zakazu. Zakaz, nad którym dzisiaj będą debatować radni, ma obowiązywać wyłącznie pod wiatami przystankowymi. Tam gdzie wiat nie ma, nadal będzie można palić bez ograniczeń. Sych nie do końca jest zadowolony z takiego zapisu: – Zastanawiałem się, czy nie wprowadzić takiego sformułowania, że nie można palić np. 10 metrów od wiaty. Z drugiej strony trudno sobie wyobrazić strażników miejskich mierzących, w jakiej odległości stoi palacz od wiaty – przyznaje. Podobna uchwała o zakazie palenia na przystankach od kilku miesięcy obowiązuje m.in. w Poznaniu, Gdańsku, Lublinie, Rzeszowie i Szczecinie. Zdaniem Rafała Łopka z biura prasowego poznańskiego magistratu, spotkała się z przychylnością mieszkańców, choć w czasie podejmowania uchwały przetoczyła się przez miasto gorąca dyskusja. – Teraz na wiatach są informacje o zakazie palenia i ci pasażerowie, którym przeszkadza dym, nie boją się już zwracać uwagi palaczom – wyjaśnia. W Bydgoszczy próbę ograniczenia palenia na przystankach podjęli już radni poprzedniej kadencji. Wtedy skończyło się na apelu do mieszkańców, żeby powstrzymywali się od palenia w miejscach publicznych. Jeśli bydgoscy radni przyjmą dzisiaj uchwałę, to na naszych wiatach tak jak w innych miastach pojawią się naklejki z informacją o zakazie. Egzekwowaniem nowych przepisów zajmą się strażnicy miejscy. Arkadiusz Bereszyński, rzecznik municypalnych informuje, że palaczom, którzy nie zastosują się od przepisów grozi upomnienie, grzywna od 20 do 500 zł lub skierowanie sprawy do sądu grodzkiego. A radny Sych zapowiada, że wkrótce przedstawi radnym do akceptacji projekt, w którym zakaz palenia rozszerzy na parki i place zabaw.