Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Być kobietą. Prowadzić autobus.

infobus
11.03.2008 12:53
Nikogo nie dziwi już widok kobiety za kierownicą auta osobowego. Nierzadko widuje się także panią prowadzącą tramwaj. Coraz częściej płeć piękna zasiada już także za kierownicą autobusu, szczególnie miejskiego, ale także dalekobieżnego. Wielu pasażerów sceptycznie podchodzi do takich pomysłów. Niektórzy, zwłaszcza mężczyźni twierdzą, że jest to zawód typowo męski. W dobie nowoczesnych autobusów, z automatyczną skrzynią biegów, ABS czy wspomaganiem kierownicy, prowadzenie tych pojazdów nie wymaga już takiego nakładu siły jak miało to miejsce w przypadku chociażby lewarowych Ikarusów. Coraz więcej osób przekonuje, że kobiety sprawdzają się jako kierowcy autobusów. W MZA pracuje obecnie 28 kobiet –mówi nam rzecznik prasowy przewoźnika Adam Stawicki. Na każdym 30-osobowym kursie około 10 % stanowią kobiety. Spodziewamy się więc, że co miesiąc będzie nas zasilało 3 do 4 Pań. Zainteresowanie jest dużo większe, jednak w znacznej mierze kobiety, które się do nas zgłaszają nie mają prawa jazdy kat. B, niezbędnego do starania się o prawo jazdy kategorii D – dodaje.
Zdaniem wielu, potwierdzają to także naukowcy, kobiety są spokojniejsze i bardziej opanowane za „kółkiem”. Być może, wydaje się jednak że jest to kwestia indywidualna. Badania naukowe wskazują jednak, że to właśnie panie są mniej podatne na zagrożenia drogowe. Dlatego pasażerowie miejskiego autobusu prowadzonego przez kobietę nie powinni mieć obaw. Przeciwnie. Z badań wynika, że prawdopodobieństwo szczęśliwego dotarcia do celu jest większe.
W MPK Kielce pierwsza kobieta pojawiała się na początku sierpnia ub. roku. Małgorzata Nassalska, bo o niej mowa, jest nauczycielką. Dlaczego zdecydowała się na podjęcie pracy w charakterze kierowcy? To był trochę przypadek. Po kolejnej wizycie w Urzędzie Pracy poszła na kurs, finansowany przez pośrednika. Na takie rozwiązanie decyduje się coraz więcej osób, nie tylko kobiet. Wybierają pracę w przedsiębiorstwach komunikacyjnych dlatego, że nie mają innego zajęcia.
Kobiety jeżdżą nie tylko w miastach. W październiku 2006 roku za kierownicą lubelskiej Scanii należącej do PKS-u zasiadła pierwsza kobiet. Pojechała do …Zakopanego. Wcześniej pani poprowadziła PKS bydgoski.  
Przeważnie panie stanowią jednak niewielki odsetek pracowników. Aktualnie zatrudniamy 3 kobiety na stanowisku kierowcy –mówi nam Maja Porczyńska z MPK Łódź W całej Spółce kobiety to 8% ogółu pracowników. Obecnie widać powoli rosnące zainteresowanie pań pracą w charakterze kierowcy/motorniczego. Na organizowanym przez spółkę kursie na motorniczego (rozpoczął się pod koniec stycznia, potrwa do końca kwietnia) wśród 16 osób są 4 panie, które w przyszłości zasilą szeregi pań motorniczych – dodaje.
Nie zwracam uwagi na to, czy autobus prowadzi kobieta czy mężczyzna –mówi nam Ania, pasażerka linii 175. Moim zdanie zawód kierowcy powinni wykonywać tylko panowie, choć takie podejście może być sprzeczne z zasadami równouprawnienia i równego dostępu do zawodu. Autobusy są według mnie za dużymi pojazdami dla kobiet. Osoba prowadząca taki wóz bierze odpowiedzialność za pasażerów a według mnie kobiety mają za mało podzielną uwagę, żeby podołać temu zadaniu –dodaje.     
Zainteresowanie przewoźników zatrudnianiem przybrało bardziej intensywną formę po silnym „odpływie”panów-kierowców do Wielkiej Brytanii. Panie tak szybko nie wyjeżdżają za granicę, bo bardziej przywiązują się do swojego miejsca zamieszkania. Sądząc po coraz silniejszej fali Polaków jadących za chlebem zagranicę szansa dla kobiet jest coraz większa. Idąc tym tropem możemy zaryzykować stwierdzenie, iż w najbliższym czasie możemy spodziewać się zatem kolejnych Pań za kierownicą polskich autobusów.     
Zwykle każda kobieta zasiadająca za sterami autobusu wywołuje zainteresowanie. Jest ona zwykle opisywana w lokalnej prasie jako ta, która zdecydowała się przełamać męski monopol. Wydaje się jednak, że już niebawem powinno się to zmienić. Kobieta-kierowca nie powinna już budzić zainteresowania czy wręcz sensacji. Najważniejsze jest bowiem to, aby pasażerowie szczęśliwie i bezpiecznie dojechali do celu.