Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Bruksela: Komisja Europejska zaleca starym krajom UE otwarcie rynków pracy dla nowych

infobus
14.02.2006 00:22

Komisja Europejska opublikowała w środę raport, w którym wskazuje na korzyści płynące z przepływu pracowników ze wschodniej części Unii do starych państw członkowskich i tym samym pośrednio zaleciła zniesienie istniejących obecnie ograniczeń, o czym rządy ’15’ powinny zdecydować do końca kwietnia.
W raporcie Komisja Europejska podkreśla, że Wielka Brytania, Szwecja i Irlandia, czyli kraje, które nie wprowadziły ograniczeń w dostępie do swoich rynków pracy dla obywateli z
nowych państw członkowskich, odnotowały wzrost gospodarczy, utrzymanie
bezrobocia na dotychczasowym poziomie czy nawet jego spadek oraz wzrost
zatrudnienia.
’Pracownicy z nowych krajów pomogli tam w zaspokojeniu potrzeb rynku pracy,
wypełnili lukę i przyczynili się do osiągnięcia lepszych wyników
gospodarczych’ – powiedział na konferencji prasowej w Brukseli autor
raportu, odpowiedzialny za zatrudnienie i sprawy społeczne czeski komisarz
Vladimir Szpidla.
W innych starych krajach, które po rozszerzeniu 1 maja 2004 roku
zdecydowały się na wprowadzenie ograniczeń, KE dostrzegła niepożądane
efekty uboczne, jak wyższy poziom pracy w szarej strefie.
Jako dowód, że wbrew obawom wyrażanym przed rozszerzeniem, 'nie doszło do
większych migracji pracowników’ ani do 'zakłócenia rynków pracy’ w starych
państwach członkowskich, Szpidla przedstawił rozmaite statystyki. Na
przykład w Niemczech, które wprowadziły kwoty dla pracowników z nowych
państw UE, zanotowano tylko 3,5 proc. więcej wniosków o pracę niż wynikało
to z kwot. We Włoszech przewidziane kwoty dla pracowników z nowych państw
UE zostały zrealizowane tylko w 40 proc.
W starych państwach Unii pracuje natomiast aż siedmiokrotnie więcej osób z
państw trzecich niż z nowych państw UE – powiedział Szpidla.
Raport jest publikowany w kluczowym momencie. 1 maja zakończy się bowiem
dwuletni okres przejściowy, kiedy stare kraje miały prawo do wprowadzenia
restrykcji w dostępie do swoich rynków pracy. Nie skorzystały z tej
możliwości tylko Wielka Brytania, Irlandia i Szwecja. Reszta krajów powinna
do końca kwietnia zawiadomić Komisję Europejską, czy przedłuża okres
przejściowy o przewidziane w kalendarzu kolejne trzy lata.
Zdaniem Szpidli, nie ma bezpośredniego związku między przepływem
pracowników ze wschodu i przyjętymi przez stare kraje członkowskie
restrykcjami. 'Przepływy do Szwecji i Wielkiej Brytanii są porównywalne z
przepływami do krajów, które wprowadziły restrykcje’.
Z raportu wynika, że Niemcy przyznały między majem 2004 a wrześniem 2005 r.
aż 500 tys. pozwoleń na pracę obywatelom z nowej 'dziesiątki’. W sumie
stanowią oni 0,7 proc. wszystkich pracowników mieszkających w Niemczech.
Jednak aż 95 proc. pozwoleń na pracę miało charakter czasowy.
Po Irlandii to Austria jest krajem, gdzie pracuje najwięcej
(proporcjonalnie do liczby mieszkańców w wieku produkcyjnym) obywateli z
nowych państw UE: 1,4 proc. Nie licząc pracowników sezonowych (stanowią 87
proc.), w Austrii – mimo oficjalnego otwarcia granic – pracują tzw.
pracownicy niezależni (zarejestrowani jako jednoosobowe firmy) oraz
pracownicy oddelegowani ze świadczących usługi firm, które mają siedziby w
nowych państwach.
W Wielkiej Brytanii od maja 2004 do września 2005 r. pracę podjęło 290 tys.
obywateli z ’10’ (stanowią 0,4 proc. wszystkich pracowników). W tym samym
okresie Szwecja przyjęła 25 tys. pracowników z ’10’ (stanowią 0,2 proc.), a
Irlandia 160 tys. (2 proc.).
Zdaniem KE, obywatele nowych państw członkowskich mogą nie tylko
skompensować niedobór w takich sektorach, jak budownictwo. Pracownicy
wysoko wykwalifikowani z ’10’ mogą też 'przyczynić się do tworzenia nowych
przedsiębiorstw i do wzrostu gospodarczego w dłuższym okresie’.
Mimo to Komisja Europejska nie odważyła się wprost zaapelować do starych
państw UE o zniesienie obowiązujących okresów przejściowych dla pracowników
ze wschodnich krajów Unii, przewidzianych w traktacie akcesyjnym. W
raporcie znalazło się zdanie, że 'KE rekomenduje państwom dokładne
przeanalizowanie, czy utrzymywanie restrykcji jest konieczne, w świetle
sytuacji ich rynków pracy’.
Jak nieoficjalnie dowiedziała się PAP, na takie 'rozwodnienie’ politycznej
wymowy raportu naciskali zwłaszcza austriacka komisarz
Benita Ferrero-Waldner i niemiecki komisarz Guenter Verheugen, których kraje chcą utrzymać ograniczenia.
Z 12 państw starej Unii Austria i Niemcy już sygnalizowały, że przedłużą
okresy przejściowe o kolejne trzy lata. Skłonne otworzyć się na pracowników
z nowych krajów są natomiast Finlandia i Hiszpania;nieoficjalnie czasem
wymienia się też Portugalię.
Wiele krajów, w tym Francja, Belgia, Holandia, Luksemburg, jeszcze nie
podjęło decyzji.
Za otwarciem rynków pracy opowiedziały się największe europejskie
konfederacje – zarówno pracodawców (UNICE), jak i związków zawodowych
(ETUC).