Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Białystok: Komunikacja miejska łamie prawo

infobus
14.02.2006 20:47
Czy pasażer ma prawo poskarżyć się na wyziębione lub zatłoczone autobusy? Teoretycznie tak. W praktyce jednak nawet ci, którzy marznącym pasażerom chcieliby pomóc, rozkładają bezradnie ręce – infomuje Gazeta Wyborcza.
Kilka dni temu do naszej redakcji zadzwoniła pani Ania: – Mam już dość codziennych podróży komunikacją miejską. Autobusy są zatłoczone, brudne i zimne, nie mówiąc już o tym, że szyby myje się raz w miesiącu. Proszę, zróbcie coś z tym! Przecież jako pasażer mam prawo do przyzwoitych warunków jazdy.
Długa droga skargi
Rzeczywiście, zarówno pani Ani, jak i innym białostoczanom, zapewnia to umowa zawarta z przewoźnikiem podczas kasowania biletu. Tylko co to znaczy 'godziwe warunki jazdy’?
– Przewoźnik na pewno ma obowiązek zapewnić swoim klientom bezpieczny dojazd na miejsce. Musi też przestrzegać rozkładu jazdy – mówi Jarosław Brzozowski, miejski rzecznik konsumentów. – Ale czy konsument może się poskarżyć na zimny czy zatłoczony autobus? Muszę sprawdzić przepisy. Do tej pory nie miałem takiej sprawy.
– Oczywiście, że może – zapewnia za to Zbigniew Nowakowski, jego łódzki kolega po fachu. – To śliska sprawa, ale nawet jeżeli tej kwestii nie regulują stosowne przepisy, to godziwy przewóz osób wynika z czystej przyzwoitości. Przewożenie pasażerów wyziębionymi, spóźniającymi się i często po prostu śmierdzącymi autobusami jest łamaniem umowy, zawartej podczas kasowania biletu między pasażerem a przewoźnikiem. I konsumenci mają prawo dochodzić w tej kwestii swoich praw. Ja zacząłem przyjmować takie skargi. Zobaczymy, jakie będą efekty.
Szkopuł w tym, że, by dostać odszkodowanie, przewinienie przewoźnika trzeba udowodnić.
– Nawet jeśli się pani rozchoruje z powodu jazdy zimnymi autobusami, to przecież żaden lekarz tego pani nie napisze. Ale oczywiście skarżyć się pani może do Zarządu Dróg – nie pozostawia złudzeń co do efektu skargi Lucjan Jabłoński, wiceprezes ds. technicznych KPKM. – Ale jeśli rozerwie sobie pani futro czy spóźni się do pracy, bo autobus nie przyjechał, skargę rozpatrzymy pozytywnie.
Jak więc walczyć z niskimi standardami przewoźników?
– Marzą mi się zbiorowe protesty konsumentów, którzy zbojkotowaliby np. przewoźnika, który w autobusach nie grzeje – mówi Nowakowski. – A jeśli chodzi o drogę prawną, to ja jako rzecznik mogę się tylko zająć pojedynczym przypadkiem. Grupa pasażerów może wystąpić z tą sprawą do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
– Analizowaliśmy już te przepisy niejednokrotnie i powiem pani krótko: UOKiK nie ma podstaw prawnych do wszczęcia postępowania o zbiorowe naruszenie interesów konsumentów w przypadku niedogrzanych lub zatłoczonych autobusów. Może rzecznik praw obywatelskich mógłby tu coś pomóc? – radzi Małgorzata Cieloch z biura prasowego UOKiK.
Wysłaliśmy takie zapytanie rzecznikowi e-mailem. Czekamy.
Pasażer bez praw
Tylko tej zimy kontrolerzy nałożyli na białostockich przewoźników kilkanaście kar. Żadna nie dotyczyła niedogrzewania czy brudu w autobusie. Ani jednej kary na oszczędzających na benzynie kierowców nie nałożyli też sami przewoźnicy. Ale i białostoczanie rzadko się na to skarżą. Dlaczego? Być może dlatego, że nie znają swoich praw. Obowiązujący od kilkunastu lat regulamin nie mówi o prawach pasażera, ani tym bardziej o obowiązkach przewoźnika. Skupia się na obowiązkach pasażera i ewentualnych karach.
– Szczerze mówiąc, właśnie jesteśmy na etapie tworzenia nowego regulaminu – mówi Bogusław Prokop z Urzędu Miejskiego.
Czy i w nim zabraknie informacji o prawach pasażera, jak choćby takich, że ma on prawo do odszkodowania za straty poniesione wskutek zaniedbania przewoźnika? Takie zapisy ma w swoim regulaminie chociażby Łódź.
– Nie wiem, jestem na tym stanowisku od niedawna, muszę się tej sprawie lepiej przyjrzeć – odpowiada Prokop.
Problemu nie widzi za to rzecznik prezydenta Tomasz Ćwikowski
– Jeśli w regulaminie jest mowa, że jeden pasażer nie może pić alkoholu w autobusie, to chyba jasne, że drugi w tym samym czasie ma prawo do bezpiecznego podróżowania w godziwych warunkach – mówi. – Usługa ma być po prostu wykonana rzetelnie i do tego nie trzeba chyba jakiś specjalnych zapisów.