Białystok: Kierowcy liczą na podwyżki
Dodatkowe pół miliona złotych ma trafić do miejskich spółek komunikacyjnych. Niewykluczone, że część z tych pieniędzy trafi do kieszeni kierowców. – Pieniądze przeznaczone będą na tzw. wozokilometry – mówi Adam Poliński, wiceprezydent Białegostoku, odpowiedzialny m.in. za komunikację w mieście. Wozokilometry to stawki, jakie miasto płaci spółkom przewozowym za przejechane kilometry.
– Od 1 września w autobusach krótkich za wozokilometr będziemy płacić 4,14 zł netto, w długim 4,65 zł. Podwyżki wyniosą odpowiednio 26 i 30 groszy – podaje szczegóły Jarosław Wyszkowski z departamentu dróg miejskich. Jak mówi Wyszkowski, pieniądze pójdą na pokrycie kosztów eksploatacji. Choć nie tylko. – Koszty eksploatacyjne autobusu to przecież też wynagrodzenie kierowców – uważa Dariusz Ciszewski, prezes Komunalnego Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej, jednej z trzech spółek, które wożą białostoczan. Pytany, czy oznacza to, że kierowcy w jego firmie mogą spodziewać się podwyżek, odpowiada: – Szczerze powiem, że zdecydowaliśmy się już na podwyżki w pierwszym półroczu, nie mając pewności, że dostaniemy większe pieniądze za wozokilometry. Następne podwyżki na pewno będą, ale dopiero po nowym roku. Zdaniem prezesa kierowcy KPKM dostali średnio po dwieście złotych na głowę. Miesięcznie zarabiają teraz średnio 2550 złotych brutto. Średnio, bo są i tacy, którzy 'kręcą kółkiem’ i za 1300 brutto. – Wszystko zależy od ich stażu pracy. Wiadomo, że kierowca doświadczony, z ponad dwudziestoletnim stażem pracy dostaje więcej niż ten, który dopiero ją rozpoczyna – dodaje Ciszewski. Wzrostu płac nie wyklucza natomiast szef innej spółki – Komunalnego Zakładu Komunikacyjnego.
– Jakieś podwyżki na pewno będą. Nie potrafię powiedzieć o ile, na razie jesteśmy na etapie przeliczeń – kwituje Wiesław Świętoński, prezes KZK. Nie chce też mówić o zarobkach kierowców w swojej firmie. Ci przyznają, że na rękę dostają przeważnie około 1200-1500 złotych. Projekt uchwały zakładającej przekazanie pieniędzy spółkom komunikacyjnych musi znaleźć jeszcze akceptację radnych, którzy zajmą się nim już 3 września.