Białystok: Ciąg dalszy kłopotów PKS-u
Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Białymstoku od jakiegoś czasu przeżywa kryzys. Co raz mniejsza liczba pasażerów oraz nieregularne kursy wynikające z braku odpowiedniej liczby kierowców przynoszą spółce coraz większe straty, sięgające w ubiegłym roku 2 mln 200 tyś zł. Średnio 10 kursów dziennie nie jest w ogóle obsługiwanych. Prezes Dariusz Wojtan zamierza podjąć stanowcze kroki. Planowana jest likwidacja placówki terenowej w Sokółce, w której 20 osób dostało już wypowiedzenia umów oraz mniejsza obsługa nierentownych kursów. Ponadto w planach jest sprzedaż części majątku spółki, tj. nieruchomości w Sokółce, Mońkach, Dąbrowie Białostockiej oraz dotychczasowej zajezdni o pow. 2 ha w centrum Białegostoku przy ul. Fabrycznej. Zarząd PKS zamierza przenieść zaplecze techniczne i biurowe na dworzec przy ul. Bohaterów Monte Cassino.