Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Bez zmiany prawa nie będzie autostrad

infobus
05.03.2006 12:57
W styczniu premier Kazimierz Marcinkiewicz zapowiedział ambitny plan przyspieszenia budowy autostrad i dróg ekspresowych. Teraz Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zastanawia się, ile przepisów trzeba zmienić, aby te zapowiedzi dało się zrealizować.
Do końca 2013 roku na budowę dróg i autostrad wydamy ponad 100 mld zł – zapowiadał 19 stycznia premier Kazimierz Marcinkiewicz. Dzięki tym inwestycjom autostrady w Polsce mają się wydłużyć z 570 do 1600 km, a drogi ekspresowe z 247 do 1700 km. – Zbudujemy 2,5 razy więcej autostrad i 5,5 razy więcej dróg ekspresowych w dwa razy krótszym czasie – wtórował premierowi minister transportu i budownictwa Jerzy Polaczek.

Miesiąc po ogłoszeniu tych deklaracji GDDKiA zwołała konferencję prasową, aby się zastanowić, czy w Polsce uda się zbudować dobre drogi. – Rządowy program jest realny – zapewniał Zbigniew Kotlarek, pełniący obowiązki szefa GDDKiA. Ale dodał: – Pod warunkiem zniesienia barier prawnych i finansowych.
Zdaniem Dyrekcji trzeba szybko i radykalnie znowelizować ustawę o zamówieniach publicznych oraz prawo ochrony środowiska i prawo ochrony przyrody. Prawo zamówień publicznych jest zbyt sformalizowane, a procedury odwoławcze pozwalają blokować przez długi czas rozpoczęcie inwestycji przez wybranego w przetargu wykonawcę. Przegrany oprotestował kiedyś wynik przetargu, bo od kierowników robót GDKKiA wymagała ukończenia wyższych studiów. – Wyższych studiów wymaga się dziś od kierowniczki sklepu, więc ten wymóg jest zrozumiały w przypadku kierownika budowy, która wymaga specjalistycznych technologii – mówił Kotlarek. Blokowanie inwestycji drogowych umożliwiają też mało precyzyjne zapisy ustaw o ochronie środowiska i prawa ochrony przyrody. – W niektórych obszarach nie jest zdefiniowane, co trzeba chronić. W takich sytuacjach to drogowcy muszą dokonywać oceny przyrodniczej, co może być zagrożone i jakie działania podjąć, aby zapobiec zagrożeniom – mówił szef GDDKiA. Dodatkowego bólu głowy drogowcom przysporzyła nowelizacja prawa o ochronie środowiska w 2005 roku, której przepisy rozciągnięto na przygotowywane już inwestycje drogowe. To zagroziło wstrzymaniem kilkudziesięciu inwestycji i utratą 300 mln zł, które już wydano na przygotowanie do budowy tych dróg.
Według Dyrekcji premier Marcinkiewicz już zaakceptował nowelizację ustawy o zamówieniach publicznych, a minister Polaczek popiera zmiany w prawie ochrony środowiska proponowane przez drogowców. Gorzej może być z kolejnym postulatem – przywrócenia kwot przeznaczanych na drogi z akcyzy od paliw silnikowych. Rząd Marcinkiewicza zdecydował się przyjąć program rządu Marka Belki i w tym roku zmniejszyć tę kwotę o połowę, resztę przeznaczając na koleje. Na koleje przeznaczono również część wpływów z opłaty paliwowej, doliczanej do każdego litra paliwa i wpłacanej na konto Krajowego Funduszu Drogowego (KFD). Efekt? Rząd chce zaciągać gigantyczne długi na budowę dróg. Znowelizowane w styczniu rozporządzenie w sprawie programu rzeczowo-finansowego dla inwestycji drogowych przewiduje zaciągnięcie w Europejskim Banku Inwestycyjnym dodatkowo 200 mln euro kredytu na modernizację dróg oraz 300 mln euro na budowę autostrad A1, A6 i A4. Ponadto planuje się emisję na rzecz KFD obligacji za 200 mln euro, a dodatkowo zaciągnięcie jeszcze 500 mln euro długu w postaci kredytów lub obligacji. Komisja Europejska zarzuca nam, że za mało robimy dla poprawy bezpieczeństwa drogowego. Dyrektor Kotlarek przyznał, że po obcięciu wydatków z budżetu na drogi trzeba w tym roku zrezygnować z budowy 50 km chodników, inwestycji radykalnie zwiększającej bezpieczeństwo pieszych.
Problemy z finansowaniem inwestycji drogowych zaczną narastać od 2007 roku. Na razie premier Marcinkiewicz i minister Polaczek mogą się nie obawiać o zapowiedziane w tym roku oddanie do eksploatacji 174 km nowych autostrad i 21 km dróg ekspresowych. Praktycznie już pod koniec zeszłego roku ukończono budowę 105 km autostrady A2 z Konina do Strykowa. Do połowy roku ma być oddana do eksploatacji. Prace przy pozostałych autostradach i drogach ekspresowych, które mają być oddane w tym roku, także są mocno zaawansowane.