Będzin: „zasada przednich drzwi” na próbę
Na trzech liniach autobusowych, których trasy rozpoczynają się w Będzinie, KZK GOP postanowił wprowadzić eksperymentalnie zasadę wsiadania tylko przednimi drzwiami. Oznacza to, że wszyscy pasażerowie wsiadający do autobusu muszą albo kupić bilet u kierowcy, albo pokazać go kierowcy – czytamy na łamach „Dziennika Zachodniego”. W opinii przedstawicielki KZK dzięki wprowadzeniu nowego systemu udało się praktycznie wyeliminować przejazdy bez biletów. Poza tym, zwiększyła się liczba biletów jednorazowych, sprzedawanych przez kierowcę, dzięki czemu firma będzie miała więcej funduszy potrzebnych do utrzymania sieci komunikacyjnej. Jednak pasażerowie nie są zbyt zadowoleni z nowego przepisu. Powoduje to bowiem pewien dyskomfort oraz wydłużenie okresu wymiany pasażerów na przystankach. W efekcie – autobusy przyjeżdżają na przystanek z opóźnieniem, sięgającym 8 minut. „Jest to program pilotażowy, dlatego od jego skuteczności będzie zależało, czy zostanie wprowadzony na kolejnych liniach autobusowych. Jeśli okaże się, że jest dla pasażerów zbyt uciążliwy, to się z niego wycofamy.” – mówi Marek Pikuła, prezes PKM Sosnowiec. „Wiemy, że to może początkowo wydłużyć nieco czas wsiadania pasażerów, dlatego żeby nie dopuścić do dodatkowych utrudnień, nowy sposób kontroli biletów przez kierowcę w pierwszej kolejności obowiązuje tylko na liniach mniej obciążonych.” – mówi Alodia Ostroch z biura prasowego KZK GOP. – „Kierowcy powinni stosować się do nowych zasad, ale podczas specjalnych szkoleń zwrócono im też uwagę, by kierowali się przede wszystkim zdrowym rozsądkiem. Na pewno więc widząc, że na przystanku czeka większa grupa osób muszą otworzyć wszystkie drzwi autobusu, podobnie gdy wsiadać będzie osoba z wózkiem, osoba niepełnosprawna czy schorowana.” – dodaje.