Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Autobusowe wspomnienia, czyli znane osoby opowiadają o autobusach

infobus
11.01.2004 16:36

Dla wielu autobus może być pasją, kiedy własnymi siłami rekonstruują odnaleziony na złomowisku zabytek, kiedy zakładają kluby miłośników komunikacji, namiętnie fotografują każdy pojazd „do przewozu więcej niż 9 osób”. W Polsce coraz częściej wybieramy autobus, jako środek transportu. Czym jest dla pasażerów? Jeszcze do niedawna mógł być miejscem zbliżenia między ludzkiego. Czy dziś jest tylko transportową koniecznością? Czy podróżowanie autobusem można polubić? Czy podróż autobusem może zapaść w pamięć na całe życie? Czy mamy jakieś wspomnienia związane autobusami? Te pytania zadaliśmy potencjalnym pasażerom, znanym z ekranów telewizyjnych i okładek czasopism.

Marek KościkiewiczMarek Kościkiewicz – muzyk, piosenkarz, kompozytor, autor tekstów, także producent muzyczny. Ważnym faktem w jego życiorysie było prowadzenie firmy fonograficznej. Znany z zespołu De Mono, a obecnie także kariery solowej. Niedawno ukazała się jego druga płyta pt. „Moment”.

– Jaką rolę spełnia autobus w życiu Marka Kościkiewicza ?

Autobus jest jednym z ważniejszych środków transportu dla każdego zespołu. Zaczyna się od małych busów, które są po prostu tańsze i które jest po prostu łatwiej zorganizować. Kilka razy w życiu organizowałem trasy koncertowe. Jedna była z zespołem Varius Manx, druga z Balkan Electrique. W obu przypadkach jeździliśmy po Polsce z miasta do miasta, grając koncerty. To była taka prawdziwa trasa koncertowa. Poza autobusem, korzystaliśmy z dwóch dużych ciężarówek ze sprzętem. Autobus był miejscem, w którym woziliśmy nasze instrumenty, nasze ubrania. Z tyłu, ostatnie siedzenia były zajęte wieszakami, na których wisiały przygotowane ubrania, w których graliśmy koncerty. Autobus był wówczas o tyle ważnym środkiem transportu, że po każdym koncercie czekała nas jeszcze podróż do następnego miasta. W tym autobusie spędzaliśmy więc bardzo dużo czasu. Ważne były oczywiście wygodne fotele, żeby można było na nich trochę pospać. W długiej trasie koncertowej korzystaliśmy z zamontowanego telewizora, który znakomicie zabijał czas. Mieliśmy przygotowane kasety muzyczne, więc oglądaliśmy koncerty innych wykonawców. Było to taka prawdziwą trasą koncertową, o której marzy każdy wykonawcy.

Teraz jestem członkiem zespołu polskich artystów, który gra w piłkę nożną na cele charytatywne W ciągu roku rozgrywamy bardzo wiele meczy. Jeździmy na nie autokarami. I właśnie ta podróż autobusem często jest jedyną możliwością spotkania niektórych osób. Pomimo, że jest to podróż, a więc wydawałoby się coś bardzo męczącego, bardzo ją lubimy. Właśnie wtedy mamy okazję i dużo ze sobą rozmawiać, i wygłupiać się. Jest to moment zdecydowanie integrujący drużynę. Wtedy każdy ma okazję opowiedzieć, co ostatnio przeżył, co się działo, często są to takie sytuacje dowcipne, czasami są to wręcz wygłupy. W tym autokarze my się konsolidujemy, integrujemy. Jeżeli uda nam się zrejestrować jakieś fragmenty, to wracając z meczu, na monitorach możemy już w autobusie obejrzeć jakąś akcję. Czasami zabieramy kasety video z meczy poprzednich, wspominamy sobie jak to było. Kto gdzie się pomylił, kto gdzie zrobił kiksa, gdzie nie strzelił bramki, a gdzie akurat była jakaś ładna akcja. Na takich wyjazdach autokar, jest raczej przyjemnością, a nie trudnym okresem w podróży.

– Ważne jest wyposażenie autobusu, a czy zwracasz uwagę na jego markę ?

Tak jak w każdej dziedzinie są mistrzowie i są średniacy. Ja się na tym dobrze nie znam. Akurat te autokary, którymi my jeździmy są wysokiej klasy. Chodzi głównie o to, żeby to był autobus, który jest dobrze resorowany, taki miękki, przyjemny. Polskie drogi nie są najlepsze. Jest mnóstwo dołów, masa kolein. Cechą dobrego autobusu, według mnie jest dobre zawieszenie. Taki autobus, który jest miękki, płynie. Gdy ktoś chce zasnąć i autobus, przejeżdża przez tory kolejowe, czy wpada w jakąś dziurę i jest to takie mocne uderzenie, bo ma sztywne zawieszenie, to taki sen nie ma sensu. Człowiek się od razu wybija. Jeżeli chodzi o wygodę, siedzenia, wygląd, estetykę, to myślę, że już dzisiaj większość autobusów jest na takim poziomie.

Pamiętam stare Sanosy, czy Jelcze, którymi też się jeździło. Po nocy przejechanej takim autobusem, człowiek był taki niesamowicie wymięty, pełen różnych odcisków, od poręczy. Szyby parowały i były zimne. Nawet jak podłożyło się pod głowę jakiś kawałek kurtki, to jednak od takiej szyby zimnem waliło. Rzeczywiście jakość podróży zmieniła się na lepsze .

– Czy zetknąłeś się z autobusem przygotowanym specjalnie dla zespołu ? Czy jako muzyk, gdybyś posiadał środki, kupiłbyś taki autobus ?

Nie wiem, czy bym kupił taki autokar. To są niesamowite koszta. Mniej więcej się orientuję, jakie są koszta takiego autokaru. Autobus przygotowany specjalnie dla zespołu ma sens, jeżeli trasa jest długa. W Europie i w Stanach są firmy zajmujące się przygotowywaniem tras. Te firmy mają w swoim spisie, w swoich usługach autokary, które są przerobione na takie jeżdżące domy prawie. Widziałem taki autobus na płycie DVD z trasy koncertowej Robbiego Williamsa. Tył autokaru był właśnie tego rodzaj, coś na kształt klimatu domowego. Był w ogóle regał z książkami, był sprzęt odsłuchowy. Dzisiaj wiem, że może nie autokary, ale wiele osób, świadczących usługi transportowe dla zespołów już też myśli, żeby autobus, czy bus był wyposażony jak najlepiej, czyli w sprzęt audio – video, już montowane są jakieś konsole komputerowe do grania, przeważnie instalowany jest dobry sprzęt do muzyki. Jeśli mówimy o muzykach, to co mogą robić w czasie jazdy, wiadomo – słuchają muzyki. Nawet taki drobiazg, że na jakimś miejscu jest kilka poduszek i kocy, którymi można się przykryć i przespać wygodnie, nie myśląc, żeby zwijać torbę, czy kawałek swetra pod głowę.

– Bywasz często za granicą. Jak wypada porównanie autobusów kursujących w innych krajach i po polskich drogach ?

Po Polsce kursuje wiele wspaniałych, nowoczesnych autobusów. Jeśli chodzi o miasta, autobusy niskopodłogowe są jak gdyby standardem. Ja myślę, że nie powinniśmy mieć kompleksów. Natomiast zdarzają się autobusy stare i wysłużone. Te bywają niebezpieczne. Bodajże rok temu ilość wypadków tych autobusów była przerażająca. Myślę, że zaostrzenie pewnych norm wymusi, że autobusy były bardziej bezpieczne. Szczególnie autobusy, którymi jeżdżą dzieci, którymi się wozi dzieci codziennie do szkół, naprawdę powinny być szczególnie dobrze przygotowane do świadczenia takich usług. Wymagania muszą być coraz wyższe. Z drugiej ta baza starych autobusów, gdzieś tam przejdzie do lamusa. Oczywiście warunki ekonomiczne są także bardzo istotne Przede wszystkim trzeba zwracać uwagę na bezpieczeństwo, a potem myśleć o wygodzie.