Autobusowe spotkanie podczas Dni Otwartych Drzwi w Centrum Serwisowym EvoBus
Dokładnie rok po wmurowaniu kamienia węgielnego, Centrum Serwisowe EvoBus zaprosiło wszystkich chętnych do swojej siedziby zlokalizowanej w Wolicy, przy trasie katowickiej – kilka kilometrów od Janek. 23 i 24 kwietnia odbyły się tam „Dni Otwartych Drzwi”. Cel ich zorganizowania wyjaśnił Günter Klemt, prezes zarządu spółki EvoBus Polska: „Staramy się zaprezentować od jak najlepszej strony. Chcemy przekonać naszych obecnych i potencjalnych klientów, że jesteśmy ich partnerami. Uważamy zatem, że naszym zadaniem jest nie tylko sprzedaż autobusu, lecz także pomoc i partnerstwo w zakresie serwisowania, szybkiego zaopatrzenia w części zamienne, profesjonalnego doradztwa przy wyborze finansowania zakupu oraz w wielu innych kwestiach, które mogą być trudne lub stanowić problem dla naszych klientów. Mam nadzieję, że nasze wiosenne Dni Otwartych Drzwi staną się coroczną tradycją, a nasze Centrum będzie chętnie odwiedzane przez ludzi związanych z branżą autobusową z różnych stron Polski.”
Drzwi otwarte dla każdego
Impreza była przeznaczona dla tych, którzy pracują w branży transportowej, dla których autobusy są narzędziami i miejscami pracy. Organizatorzy najbardziej liczyli na masowe przybycie kierowców, którzy w autobusach spędzają najwięcej czasu. Właśnie oni często podpowiadają swoim szefom, jakie wady i zalety mają różne modele. Zdanie kierowców może decydować o zakupach pojazdów. Drzwi były otwarte również dla szefów firm przewozowych i mechaników, lecz nie tylko. Przygotowano wiele atrakcji dla całych rodzin. Atrakcyjny program można było podzielić na dwie główne grupy tematyczne. Do pierwszej zaliczało się wszystko to, co było związane z autobusami, do drugiej – zabawa i rozrywka. Przybywających gości witała ekspozycja autobusów Mercedes i Setra, w hali serwisowej odbywały się pokazy i prezentacje, a kierowcy mogli się sprawdzić w jeździe oszczędnościowej.
EvoBus – autobusy Mercedes i Setra
W czasie „Dni Otwartych Drzwi” EvoBus, reprezentujący markę Mercedes Benz i Setra wyeksponował prawie 30 autobusów. Przejeżdżający trasą katowicką mogli zobaczyć stojące przed budynkiem pojazdy: Mercedesa Citaro „energetycznego” (przekształconego w autobus do prezentacji ekologicznych systemów energetycznych) oraz Setry: S 317 GT-HD, S 415 GT-HD i S 415 HD. W hali warsztatowej stały: srebrny Mercedes Tourismo SHD, Mercedes Travego z firmy Pinior, który na liczniku miał prawie milion przejechanych kilometrów i Setra S416 HDH. Ekspozycję tworzyły: Mercedesy – miejski Connecto C, Intouro z Czech, Medio, Sprinter 413 CDI, dwa białe i jeden srebrny Tourismo oraz cztery używane Citaro. Były oczywiście Setry: S215 SL, cztery pojazdy z 1995 r. i jeden z 1998 r., typu S 315 UL, Setra S 315 GT-HD z firmy Sindbad oraz Setra S 215 SL sprowadzona specjalnie z Ulm. Wystawiono także Neoplana N316 Neobody i N 316 SHD.
Konkurs dla oszczędnych
Od czasu do czasu przed siedzibą EvoBus pojawiał się biały Mercedes Tourismo RHD. Można go było także spotkać na drogach w pobliżu Wolicy. Był to autobus, którym chętni mogli zmierzyć się w konkursie na oszczędną jazdę. Każdy uczestnik miał do przejechania tę samą trasę, liczącą 19 km. Zadaniem było zużycie jak najmniejszej ilości paliwa. Trasa była tak dobrana, by zawierała w sobie różne odcinki dróg, począwszy od dwupasmowej drogi krajowej, poprzez drogę gminną, drogę wewnętrzną z przeszkodami poziomymi i z ograniczeniem prędkości do 30 km/h aż po ruchliwą ulicę miejską z sygnalizacją świetlną. Kierowcom chcącym sprawdzić swoje umiejętności porad udzielał niemiecki instruktor, który zwracał ich uwagę na to, że nie wszystkie dotychczasowe nawyki sprawdzą się w nowoczesnym i pełnym elektroniki pojeździe. Pierwszego „Dnia Otwartych Drzwi”, w piątek 23 kwietnia wygrał p. Krzysztof Klawikowski z firmy Orland, uzyskując wynik: 13,4 l, drugiego dnia w sobotę 24 kwietnia najlepszy okazał się Piotr Żmij z firmy Inter-Trans – jego wynik to 10,4 l. 13,4 l i 10,4 l – były to wyniki spalania paliwa nie w przeliczeniu na 100 km, lecz ilość oleju napędowego zużyta na konkretnej 19-sto kilometrowej trasie. Jako nagrody zwycięzcy otrzymali zdalnie sterowane modele Mercedesów.
Serwis autobusów w Centrum Serwisowym EvoBus
W hali serwisowej zorganizowano trzy prezentacje. Były to: pokaz napraw blacharskich, obsługi klimatyzacji i kontroli autobusowej elektroniki.
Przygrzać, nie puknąć
Pierwszym i chyba najbardziej widowiskowym był pokaz naprawy blacharskiej. Na oczach widzów młotkiem wgniatano blachę, a następnie za pomocą zgrzewarki punktowej ze specjalnym uchwytem mechanik precyzyjnie wyciągał fragment wgniecionej blachy. Naprawiano poszycie drzwi przednich autobusu bez konieczności ich demontażu i rozbierania. Zadaniem tej prezentacji było udowodnienie, że zastosowanie nowoczesnych metod pracy skraca czas związany z naprawą, a co za tym idzie – zmniejsza koszty związane z przestojem autobusu oraz podnosi kulturę techniczną. Jak poinformował nas Robert Saniewski, zajmujący się w EvoBusie naprawami blacharsko – mechanicznymi, przy zastosowaniu tej metody można usunąć wgniecenia nawet w pół godziny. Jest ona szczególnie przydatna tam, gdzie blachy nie można wyklepać od spodu. Najlepiej sprawdza się w przypadku uszkodzeń punktowych, np. powstałych w wyniku gradu, czy uderzeń kamieni spod kół. Tak jak pokazywano, służy na przykład do naprawy uszkodzeń drzwi, poszycia czy dachu. Wykonując takie naprawy tradycyjnie, należałoby „rozbroić” autobus, rozebrać poszycie od wewnątrz, być może i zdjąć element, wyklepać i ponownie zamontować. Duże koszta, wiele straconego czasu. W Centrum Serwisowym EvoBus robi się to nowocześniej. Specjalista w środku uszkodzenia zgrzewa do blachy elektrodę, a następnie, przy pomocy specjalnego uchwytu ograniczającego obszar roboczy wyciąga wgniecioną blachę (zgrzana elektroda ciągnie). Od razu potem można położyć cienką warstwę szpachli i polakierować miejsce.
Sprawna klimatyzacja to podstawa
Drugim ważnym elementem programu „Dni otwartych drzwi” był pokaz obsługi układu klimatyzacji za pomocą specjalnego urządzenia. Umożliwia ono konserwację układu gazowego w klimatyzacji. Pozwala na uwolnienie gazu z układu i jednocześnie jego oczyszczenie. Możliwe jest też sprawdzenie szczelności układu. Do wykrycia jakichkolwiek nieszczelności dodaje się środek fluorescencyjny, który pomaga odnaleźć miejsce nieszczelności. Urządzenie jest przyjazne dla środowiska, ponieważ zapobiega wydostawaniu się gazu do atmosfery. Wojciech Zawadzki, elektromechanik z EvoBusa doradzał, także jak właściwie eksploatować urządzenia klimatyzacyjne. Ich konserwację przeprowadza się nie w zależności od ilości przejechanych przez pojazd kilometrów, jak w przypadku elementów mechanicznych, lecz raz do roku. Najlepiej właśnie teraz, wiosną, przed sezonem letnim. W naszych, polskich warunkach w zimie z klimatyzacji prawie się nie korzysta. Konserwacja układu na pewno zapobiegnie jego usterkom w lecie. Podstawowe czynności, które należy wykonać to oczyszczenie gazu, służącego jako środek odbierający ciepło i wymiana filtrów w układzie osuszacza. Szczególnie ważne jest oczyszczenie gazu. W czasie eksploatacji do układu zawsze przedostaje się trochę wilgoci i powietrza. W połączeniu z zastosowanym gazem tworzy mieszaninę negatywnie wpływającą zarówno na przewody, jak i ich złącza. Ponadto z uszkodzonych przewodów gaz może się przedostawać do atmosfery. Ubywa czynnika odbierającego ciepło i wówczas, mimo, że klimatyzacja jest włączona, efektów jej działania nie ma. Urządzenia posiadane przez Centrum Serwisowe EvoBus, jak prezentowano, pozwalają na szybką i skuteczną konserwację klimatyzacji.
Diagnoza jak z „Gwiezdnych Wojen”
Trzecim był pokaz kontroli elektroniki w pojeździe za pomocą systemu „star diagnose”. System składa się z laptopa ze specjalnym oprogramowaniem i multiplexera służącego do komunikowania się z jednostkami sterującymi, w które wyposażony jest pojazd. Dzięki systemowi sprawdza się jednostki sterujące pod względem wystąpienia możliwych usterek. Dzięki rozbudowanej diagnozie można w łatwy sposób stwierdzić, w którym z obwodów elektrycznych znajduje się usterka. Istnieje możliwość wglądu do wartości rzeczywistych, które są odczytywane z czujników podłączonych pod daną jednostkę sterującą, a także wpływu na odpowiednie urządzenia lub odbiorniki podłączone pod daną jednostkę.
EvoBus dla gospodarnych
Dla właścicieli firm przewozowych atrakcyjną mogła się okazać oferta 20% rabatu na wszystkie części zamienne i akcesoria do autobusów Mercedes-Benz i Setra. Warunkiem skorzystania z niej było złożenie zamówienia w trakcie Dni Otwartych Drzwi. Z oferty skorzystało prawie 30 różnych firm posiadających autobusy.
W dwudniowej imprezie uczestniczyły także firmy współpracujące na co dzień z EvoBusem: Franfinance, Shell, Voith. Dla gości dodatkową atrakcją była ekspozycja samochodów osobowych Mercedes-Benz i Chrysler.
Przyjemne z pożytecznym
Kiedy mężczyźni bawili się swoimi „zabawkami”, rodziny i dzieci mogły korzystać z zabawy i rozrywki. Postawiono zjeżdżalnię, ścianę wspinaczkową i bardzo ruchomego byka. To jednak nie wszystko. Po pierwszych wiosennych „Dniach Otwartych Drzwi” pozostał wielki, o wymiarach 3 x 2 metry, abstrakcyjny obraz namalowany przez dzieci, w tym zaproszone z wolickiego przedszkola. Zawiśnie w siedzibie firmy.
W hali serwisowej można było sprawdzić umiejętności w manewrowaniu pojazdami i wcale nie trzeba było posiadać prawa jazdy kategorii D. Po krętym torze jeździły zdalnie sterowane modele autobusów w skali 1:14. Specjalnie do tego przygotowany kręty tor manewrowy nie był łatwy do przebycia. Czasy przejazdu różnych uczestników bardzo się różniły. I tu rozsądek okazał się niezbędny. Zbyt dynamiczny młody kierowca rozwinął za dużą prędkość i na wirażu jego autobus wypadł z drogi. W modelu rozbiła się przednia szyba. Na szczęście była to tylko zabawka.
W czasie „Dni Otwartych Drzwi” starsi mogli się bawić przy muzyce na żywo. W przerwach między występami zespołu Mc Gyver odbywał się kurs tańca country oraz konkurs karaoke. Zaś w sobotę wieczorem wystąpiły Elektryczne Gitary.
Dni Otwartych Drzwi EvoBusa – do zobaczenia za rok?
Pierwszego dnia „Otwartych Drzwi” pogoda dopisała, było słonecznie, choć trochę duszno. Zorganizowanie imprezy w piątek było ciekawą propozycją dla tych, którzy na weekend zamierzali wyjechać czy poświęcić czas rodzinie. Wolicę koło Nadarzyna mogli odwiedzić w czasie lub tuż po zakończeniu swoich obowiązków. W ten piątek Warszawa szykowała się do Europejskiego Szczytu Gospodarczego. Wielu mieszkańców stolicy, wobec planowanego zamknięcia części miasta i możliwych utrudnień w ruchu, wyjeżdżało z Warszawy. Niestety spowodowało to ogromne utrudnienia w dotarciu do siedziby EvoBusa. Korki na drogach wyjazdowych były ogromne, a zwłaszcza na trasie w kierunku Janek, którędy z Warszawy wyjeżdża się na południe. Przebycie ulicy 17 stycznia (około 1,5 km) zabierało nawet półtorej godziny! W korkach stały też autobusy. I dlatego zapewne wielu chętnych do odwiedzenia Wolicy zrezygnowało z dotarcia do EvoBusa.
Drugiego dnia pogoda zmieniła się diametralnie. Zrobiło się chłodno i padał deszcz. Mimo tego imprezę w Wolicy odwiedziło ponad 200 osób. Być może zdradzamy tajemnicę, ale słyszeliśmy, że następna podobna impreza przygotowywana jest na grudzień. Zgodnie ze słowami Güntera Klemta, prezesa zarządu spółki EvoBus Polska, wiosenne „Dni Otwartych Drzwi” mają stać się imprezą cykliczną. Tak obiecują pracownicy firmy. Trzymamy za słowo!