Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

A1 na Śląsku: Na razie zgodnie z planem

infobus
25.07.2007 16:09

– Budowa śląskich odcinków autostrady A1 rozpocznie się w terminie – zapewnia Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Katowicach. We wtorek otwarto oferty firm, które chcą sprawować nadzór nad odcinkiem Bełk – Świerklany, w piątek ruszy procedura wyboru wykonawcy autostrady ze Świerklan do Gorzyczek, przy granicy z Czechami. Cały śląski odcinek autostrady A1 (to autostrada od granicy z Czechami do Gdańska) będzie miał 166,8 km długości i, według zapewnień ministra transportu Jerzego Polaczka, ma być gotowy do 2010 roku. Inwestycję podzielono na sześć etapów, z czego trzy będą realizowane bezpośrednio w naszym regionie. Resort transportu zapowiedział, że wykonawcy zostaną wyłonieni jeszcze w tym roku. Sprawdziliśmy, jak wyglądają przygotowania do budowy A1. – Wszystko zgodnie z planem – zapewnia Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Katowicach. Budowa pierwszego 15-kilometrowego odcinka między Sośnicą a Bełkiem już się rozpoczęła. Każdy, kto jedzie z Katowic do Rybnika, może w Bełku, dzielnicy Czerwionki-Leszczyn, zobaczyć wytyczony ślad autostrady A1. Widać już wyraźnie zarys drogi, która przetnie okoliczne pola i fragmenty lasów. Trasa ma mieć po trzy pasy ruchu w obu kierunkach, a koszt inwestycji to ponad 800 mln zł. 83 proc. potrzebnych na budowę pieniędzy da europejski Fundusz Spójności, a resztę polski rząd. Generalny wykonawca tego odcinka, grecka firma Avax, ma już za sobą pierwsze kłopoty. Podczas budowy w okolicach Bełku odnaleziono potężny arsenał z czasów II wojny światowej (’Gazeta’ pisała o tej sprawie). Rozminowywanie, do którego musiano zaangażować prywatną firmę saperską, kosztowało już ponad 800 tys. zł. – Kłopoty z amunicją nie spowodowały opóźnień – zapewnia Wojciech Gierasimiuk z GDDKiA w Katowicach. Budowa drugiego odcinka A1, pomiędzy Bełkiem a Świerklanami, ma rozpocząć się na początku przyszłego roku. Trasa będzie miała 14,1 km długości. Wczoraj otwarto oferty firm, które chcą sprawować nadzór nad tą inwestycją, a przetarg na wykonawcę rozstrzygnięty zostanie w październiku. GDDKiA zapewnia, że wykupiła już 80 proc. potrzebnych gruntów pod budowę, a do momentu wbicia pierwszej łopaty ma mieć już 100 proc. Nie wiadomo jednak, czy te zapowiedzi nie są zbyt optymistyczne, bo na budowę autostrady A1 nie godzą się mieszkańcy Żor-Rownia. Nie chcą, by droga przebiegała pod ich oknami, dlatego zaskarżyli do Naczelnego Sądu Administracyjnego decyzję lokalizacyjną. Co prawda sąd przyznał rację drogowcom i oddalił skargę, ale ludzie chcą odwołać się do Strasburga. To może opóźnić budowę. Bez kłopotów ma za to przebiegać realizacja trzeciego 18-kilometrowego odcinka ze Świerklan do Gorzyczek (tam znajduje się granica państwa). Wykupiono już 100 proc. potrzebnych działek i wybrano firmę Jacobs La Frantz, która będzie sprawować nadzór budowlany. W najbliższy piątek ruszy procedura wyboru głównego wykonawcy. Budowa ma rozpocząć się na przełomie września i października. Co ciekawe, mieszkańcy terenów przy granicy z Czechami nie narzekali na wysokość odszkodowań, wielu wybudowało domy w pobliżu starych gospodarstw. Za działkę rolną GDDKiA płaciła po około 17 zł za metr, za budowlaną – 35 zł. Osobno wyceniany był dom. W Mszanie 58 osób sprzedało swoje domy, w Gorzycach 40, mniej więcej tyle samo w Świerklanach. Nie wiadomo natomiast, jakie będą losy autostrady A1 od granicy województw śląskiego i łódzkiego w kierunku Pyrzowic. Ten odcinek ma być wybudowany przez prywatną firmę w systemie koncesyjnym, ale na razie koncesjonariusza jeszcze nie wybrano.