Toruń: Konduktor w autobusie
Konduktor w autobusie – to nie widok z zamierzchłej przeszłości, ale ułatwienie dla pasażerów, które właśnie wprowadził toruński Miejski Zakład Komunikacji –czytamy w Gazecie Wyborczej. – W podtoruńskich miejscowościach jest mniej kiosków i bywa, że pasażerowie mają kłopot z kupieniem biletów. Dlatego wprowadziliśmy konduktorów – wyjaśnia Wojciech Olszewski, rzecznik MZK. Konduktorzy pojawili się we wtorek. Będą sprzedawać bilety w autobusach miejsko-podmiejskich. Oznacza to, że pasażerowie spotkają ich w pojazdach trzech linii: •24 – z pl. św. Katarzyny przez Grębocin do Papowa •25 – z Dworca Wschodniego do Gronowa przez Grębocin i Rogówko •37 – z pl. św. Katarzyny do Gronowa. Za bilet trzeba będzie zapłacić – zależnie od trasy – 2 lub 4 złote. Co ważne, od pasażerów nie będzie pobierana prowizja. Obecność konduktorów w autobusach odciąży kierowców, którzy dotąd zajmowali się sprzedażą biletów, ale brali za to od kupujących dodatkowe 50 gr. Na tym nie koniec obowiązków nowych pracowników MZK. Będą również sprawdzali bilety miesięczne pasażerów oraz mieli baczenie na wszystko, co dzieje się w autobusie. To z kolei może przyczynić się do wzrostu bezpieczeństwa i ograniczenia działalności kieszonkowców. Do nowej usługi Miejski Zakład Komunikacji zatrudnił firmę zewnętrzną. Przewoźnik twierdzi, że działalność konduktorów wyjdzie mu na dobre, bo ukróci harce gapowiczów – teraz nie będzie już możliwości podróżowania bez biletu. MZK rozważa wprowadzenie z czasem konduktorów również na inne linie. Więcej w Gazecie Wyborczej: http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3495016.html .