Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Łódź: Koszmar zwany podróżowaniem

infobus
29.01.2006 22:50

Mrozy zdemaskowały stan techniczny trawajów i autobusów. Posłuszeństwa odmawiały akumulatory, układy elektryczne i hamulcowe. Łodzianie boją się podróżować.
Koszmarny poranek przeżyli wczoraj pasażerowie, oczekujący na autobus linii 98. Trzy kolejne pojazdy nie przyjechały na przystanek przy Centralu. Zdenerwowani i przemarznięci ludzie psioczyli na MPK. – Staliśmy rano na mrozie ponad 30 minut. Nikt z MPK nie poinformował nas o awarii. Nie podstawiano autobusu zastępczego. To kpina – denerwowała się Bożena Witczak, która dojeżdża do pracy na Widzew.
Kolejne pułapki czekały na podróżnych na ul. Żeromskiego. Jadąca w kierunku pętli Kurczaki „15”, popsuła się w połowie drogi. Przez 20 minut ruch był zablokowany. – Tak częste awarie są dowodem na to, że tabor jest w fatalnym stanie – mówi Krzysztof Muchowski.
Po godz. 14 na ul. Pabianickiej przy al. Włókniarzy, zderzyły się dwa tramwaje. „46” uderzyło w tył „11”. Na szczęście nikt nie ucierpiał, ale ruch zablokowany był na ponad pół godziny. Prawdopodobnie nie zadziałały hamulce.
Pasażerowie mieli też problemy z dotarciem z Łodzi do Zgierza. Posłuszeństwa odmawiały kasowniki, które zamarzały. Przybywało przymusowych gapowiczów.
– Uszkodzony tabor jest natychmiast naprawiany – twierdzi Magdalena Witkowska z działu informacji MPK. – Nie powinno więc być „dziur” w rozkładach. Pasażerowie, którzy zostaną ukarani za brak biletu w sytuacji, gdy zamarzł kasownik, mogą odwoływać się od tej decyzji w MPK – dodaje