Kortrijk 2005 – nowy uśmiech Omni…
Nowa rodzina autobusów Scanii
Po wymianie w 2004 r. generacji pojazdów ciężarówek, przyszedł czas na pokoleniową zmianę w autobusach miejskich Scanii, w których zastosowano wiele komponentów i rozwiązań stosowanych w ciężarowej serii R. Zmodernizowane autobusy Scania z rodziny Omni, przeznaczone do zastosowań miejskich i podmiejskich, oparte są albo na niskowejściowych podwoziach z serii „K” z silnikiem usytuowanym wzdłużnie, albo na niskopodłogowych z serii „N” z silnikiem umieszczonym poprzecznie. W obu tych wersjach zastosowano 5-cylindrowe silniki Euro 4 o pojemności 9 litrów i mocy 230, 270 lub 310 KM. Warto dodać, że bazują one na technologii EGR, która nie wymaga stosowania żadnych dodatkowych substancji (np. AdBlue). Zupełnie nowe jest także stanowisko kierowcy, zaprojektowane z uwzględnieniem każdego szczegółu tak, aby zapewnić kierowcy komfortowe warunki pracy podczas całego dnia pracy. Ponadto w autobusach zastosowano rozwiązania przyczyniające się do obniżenia zużycia paliwa. Należy do nich m.in. nowy układ pneumatyczny, który wykorzystuje nadmiar mocy do wypełnienia zbiorników sprężonego powietrza. Tradycyjnie już dla Scanii, przy projektowaniu nowej serii bardzo ważne były zagadnienia ekologiczne. Obecnie blisko 90% materiałów użytych do budowy nadwozia nadaje się do recyklingu. Jest to skutkiem zastosowania dużej liczby elementów wykonanych z aluminium i tworzyw sztucznych w nadwoziu. Nowa rodzina Omni przeszła również facelifting – dotyczący głównie ściany przedniej, gdzie zastosowano nowy pas podokienny o ostrzejszych liniach, wyposażony w projektorowe reflektory. Zmiany zaszły także na ścianie tylnej, gdzie zastosowano zupełnie nową klapę dostępową, nowe lampy umieszczone w zwężających się ku górze słupkach oraz narożniki z tworzyw sztucznych, które w razie uszkodzenia można szybko wymienić. W skrócie – teraz Scania Omni uśmiecha się bardziej nowocześnie…
Nowy, 5-cylindrowy silnik Euro 4
Wbrew oczekiwaniom, nowa jednostka nie stanowi kontynuacji wymienionego silnika DSC9. Jest co prawda o podobnej pojemności skokowej (9 dm3), ale o 5 cylindrach. Nowy silnik należy do rodziny modułowych jednostek Scanii o znacznie zunifikowanej budowie. Zgodnie z zapowiedziami, podobnie jak większe silniki, tak i 9-litrowa jednostka uzyskuje normy czystości spalin Euro 4 poprzez użycie układu recyrkulacji schłodzonych spalin (EGR) oraz bezobsługowego katalizatora utleniającego i nie wymaga stosowania roztworu AdBlue. Jak zapewnia producent, rozwiązania zastosowane przez Scanię umożliwiają redukcję emisji spalin we wszystkich warunkach, oferując jednocześnie bardzo dobrą ekonomikę eksploatacji. Scania zapewnia, że także osiągnięcie poziomu emisji wymaganego normami Euro 5 będzie możliwe przy użyciu EGR, bez konieczności stosowania AdBlue. Będzie to możliwe dzięki dalszemu zwiększenia ciśnienia wtrysku oraz zwiększenia ilości gazów spalinowych, kierowanych do układu dolotowego z 18% do 25%. System EGR to rozwiązanie sprawdzone, stosowane od lat w samochodach osobowych, a także w ciężarówkach. Dla przewoźników, którzy będą chcieli jeszcze bardziej ograniczyć emisję spalin w swoich autobusach, firma będzie oferować dodatkowo filtry cząstek stałych. Scania dostarczyła dotąd już 2000 ciężarówek, wyposażonych w jednostki Euro 4 bazujące na rozwiązaniu EGR. -"W Scanii staramy się uprościć życie przewoźnikom i sprawić, aby nasze pojazdy charakteryzowały się dobrą ekonomiką. Dlatego autobusy Scania z silnikami Euro 4 nie będą potrzebowały żadnych dodatkowych instalacji ani konieczności tankowania dodatkowych substancji." – mówi Hasse Johansson, dyrektor działu badań i rozwoju w Scanii. Nowe, 5-cylindrowe jednostki Euro 4 będą dostępne od listopada 2005 r. Będą one posiadały 3 zakresy mocy: 230 KM (1050 Nm), 270 KM (1250 Nm) i 310 KM (1550 Nm). Przypomnijmy, że normy Euro 4 wchodzą w życie w październiku 2006 r., a Euro 5 – w październiku 2009 r.
Paliwa przyszłości według Scanii
Dyrektor Johansson przedstawił także wizję rozwoju układów napędowych autobusów w najbliższych 15-20 latach. -"Od początku lat 90. w konstrukcji silników nie nastąpiły rewolucyjne zmiany, a mimo to udało się w tym czasie ograniczyć emisję tlenków azotu o blisko 80%, a cząstek stałych – o 95%." Dlatego, zdaniem Hasse Johanssona, "istniejące już rozwiązania w zakresie układów napędowych, w połączeniu z kontrolowanym i stopniowym przechodzeniem na biopaliwa, a także użycie sprawdzonych systemów hybrydowych, utoruje drogę do zrównoważonego rozwoju transportu publicznego. -"Udało nam się uniknąć zwiększenia zużycia paliwa, które było uważane za nieuchronne przy spełnianiu kolejnych norm emisji spalin. Standardy Euro 1, 2, 3 i 4 zostały osiągnięte bez wpływu na ekonomikę eksploatacji silników i naszym zdaniem, także normy Euro 5 nie będą miały na nią wpływu." Kolejne normy prawdopodobnie wejdą w życie ok. 2012 r. -"Wówczas będą się one koncentrowały na ograniczeniu produkcji dwutlenku węgla – czyli na zwiększeniu wydajności spalania – oraz emisji hałasu. Wytwarzane ilości tlenków azotu i cząstek stałych będą już tak niskie, iż nie będą stanowiły problemu." – mówi Johansson. Co do paliw alternatywnych, to dyrektor Johansson nie zaleca wchodzenia w żadne niszowe paliwo. Doradza raczej mieszanie tradycyjnego oleju napędowego z paliwami alternatywnymi. Udział paliw alternatywnych mógłby być stopniowo zwiększany w sposób kontrolowany. -"Największy potencjał widzimy w syntetycznym oleju napędowym, produkowanym z biomasy lub gazu ziemnego. Istniejące rozwiązania układów napędowych mogą być w łatwy sposób dostosowane do spalania syntetycznego oleju napędowego. Może on być mieszany z tradycyjnym olejem napędowym w coraz większych proporcjach, co umożliwi stopniowe przechodzenie do całkowitego przestawienia się na paliwa alternatywne". Hasse Johansson widzi także spory potencjał w napędach hybrydowych, jednak zaznacza, że dotychczasowe próby przeniesienia rozwiązań stosowanych w samochodach osobowych do większych pojazdów nie powiodły się. Napędy hybrydowe muszą zostać dostosowane do użycia w ciężkich pojazdach. Hasse Johanssen oczekuje, że umożliwią one redukcję zużycia paliwa o ok. 25%. Zdaniem Johanssona, przełomu w tej dziedzinie można się spodziewać w ciągu najbliższych 5 lat.
I zmiany organizacyjne…
Scania podjęła decyzję o dokonaniu przeglądu swojej sieci produkcyjnej w Szwecji. Zmiany dotkną przede wszystkim zakłady w Södertälje, Falun i Sibbhult, gdzie produkowane są – odpowiednio – osie, skrzynie biegów oraz komponenty do nich. We wszystkich trzech lokalizacjach zatrudnionych jest dziś blisko 1800 pracowników. "Kontynuowanie procesu oszczędnościowego jest warunkiem utrzymania miejsc pracy na terenie Szwecji." – mówi Leif Östling, prezes zarządu Scanii. Restrukturyzacja zakładów w Szwecji jest częścią strategii Scanii, zmierzającej do ciągłej poprawy wydajności oraz wprowadzania środków oszczędnościowych w strukturach produkcyjnych koncernu." W ciągu ostatnich 5 lat, Scania skoncentrowała europejską produkcję kabin, osi i silników w Szwecji, co przyczyniło się do wzrostu liczby miejsc pracy w Szwecji o ok. 1500 stanowisk. "Obecnie dążymy do "odchudzenia" struktury produkcyjnej, co może przynieść znaczące oszczędności." – mówi Leif Östling. Według oceny zarządu Scanii, firma powinna móc skoordynować produkcję w Szwecji w ciągu najbliższych 2-3 lat. Restrukturyzacja trzech wymienionych zakładów zakończy się nie później, niż w I kwartale 2006 r.