Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Kortrijk 2005: Solaris – specjalista od wyzwań

infobus
10.12.2005 10:53

Na tragach Busworld 2005 polski producent zaprezentował rodzinę miejskich pojazdów, w której skład wszedł niskopodłogowy trolejbus Trollino 12, niskowejściowy autobus miejski Solaris Urbino III 12 LE i niskopodłogowy autobus miejski III generacji Solaris Urbino 12. Debiut tych dwóch konstrukcji miał miejsce w targach IAA 2004 w Hanowerze. Niewątpliwie Urbino 12 jest obecnie najpopularniejszy modelem w ofercie firmy z Bolechowa i już ok. 700 pojazdów z tej rodziny jeździ po ulicach 15 europejskich krajów. W Kortrijk zademonstrowano Urbino 12 wyposażony po raz pierwszy w najnowszą deską rozdzielczą firmy Actia oraz sinik DAF PR 228 spełniający normę Euro 4. O tych nowinkach technicznych szczegółowo napiszemy w kolejnym wydaniu InfoBusa. Warto tylko teraz zasygnalizować, że jedną z naczelnych zasad, jakich trzyma się DAF przy opracowywaniu układów napędowych jest nie stosowanie rozwiązań, które ograniczają sprawność silnika poprzez dławienie wydechu. Dlatego silnikach holenderskiego producenta, w serii XM (wersja 12-litrowa) czy PR (9-litrowa) nie znajdziemy filtra cząstek stałych czy układu recyrkulacji spalin EGR. Redukcja emisji cząstek stałych odbywa się dzięki optymalizacji procesu spalania – m.in. poprzez zastosowanie innowacyjnej turbosprężarki i inteligentnego układu wtrysku wysokociśnieniowego. Natomiast w celu odpowiedniego zmniejszenia poziomu emisji tlenku azotu, DAF postanowił użyć własnego rozwiązania – katalizatora DeNOx. Jego działanie przypomina system SCR i polega na wtryskiwaniu do układu wydechowego roztworu AdBlue w celu wychwycenia i związania tlenków azotu, zawartych w gazach spalinowych. Obecnie trwają testy eksploatacyjne Urbino 12 z nowym silnikiem, aby w 2006 r. wykorzystać te doświadczenia przy wprowadzaniu silników Euro 4 do całej oferty producenta. Temat nowych jednostek napędowych zdominował naszą rozmowę z prezesem firmy Solaris Bus & Coach – Krzysztofem Olszewski, ale również udało nam się poruszyć temat sytuacji na rynku niemieckim i tendencji w segmencie autobusów turystycznych. Oto zapis tego wywiadu:

Panie Prezesie, podczas konferencji na targach Kortrijk poinformował Pan, że w okresie od stycznia do lipca br. Solaris osiągnął 14 procentowy udział w rynku nowych autobusów w Niemczech. Dla porównania firma MAN ma udział na poziomie 17%. Jak Pana zdaniem dalej rozwinie się tutaj sytuacja?

Będzie jeszcze lepiej. To były dane od stycznia do lipca br., które nie zawierały jeszcze kontraktu dla BVG Berlin i innych mniejszych zamówień od niemieckich firm. Łącznie w 2005 r. dostarczymy do naszych zachodnich sąsiadów 249 autobusów. Do końca grudnia do taboru BVG Berlin dojedzie ostatni autobus Urbino 18 z zamówienia na 260 egzemplarzy. Ponadto w ramach bardzo ważnych dla nas kontraktów dla mniejszych niemieckich przewoźników mamy dostarczyć 80 kolejnych autobusów, ale zdaje się, że ta suma nie zostanie zrealizowana do końca grudnia. Część przejdzie na początek kolejnego roku. Przy okazji chciałbym poinformować, że wygraliśmy przetarg na 26 pojazdów dla ERFA, o czym dowiedzieliśmy się podczas targów w Kortrijk. ERFA to luźny związek przewoźników, które mają tylko jeden wspólny mianownik – należą do niego prywatni przewoźnicy autobusowi. Przy zakupie nowego taboru mają jednego konsultanta – pana Martina Wendlandta, który wyszukuje dla nich najlepszą ofertę dostępną na rynku i następnie przedstawia zarządowi związku konkretne oferty i ceny. Czyli jest to taka forma zapytania o cenę – i co warto podkreślić – bez żadnych nacisków politycznych. Wygrywa najlepszy. Dodam, że podana suma to minimalna ilość, gdyż oni zawsze zamawiają więcej. Dlatego wracając do pytania – niewykluczone, że na koniec roku zrównamy się z MAN-em, a może stanie się cud i będziemy na drugim miejscu po Mercedesie. Taki sukces jest jak sen – nikt  nie był w stanie tego przewidzieć.

Czy w przyszłym roku macie szanse odnieść podobny sukces na tym rynku?

Przyszły rok jest ogromną zagadką. Jak wszyscy wiemy, wchodzi norma Euro 4 i zaczyna się era zupełnie nowego podejścia do komunikacji autokarowej, którego część wielkich producentów chyba jeszcze nie zrozumiała. W efekcie wbrew rosnącym cenom ropy naftowej i coraz silniejszej konkurencji ze strony przewoźników lotniczych, producenci proponują coraz większe, coraz bardziej wymyślne i oczywiście droższe autobusy, co moim zdaniem jest działaniem wbrew rynkowi – to tak jakby te wszystkie problemy nie istniały. Zupełny obłęd! Jeżeli chodzi o komunikację miejską, to wobec galopujących cen oleju napędowego coraz większą popularność będzie zyskiwał trolejbus (w Europie powstanie kilka nowych linii trolejbusowych) oraz pojazdy z alternatywnymi układami napędowymi. Kończy się czas bezwzględnej dominacji układu napędowego Diesla i będzie on powoli schodził na plan dalszy. Jest on po prostu zbyt drogi. To początek wielkich, historycznych zmian w dziejach motoryzacji, które toczą się na naszych oczach.

Czy już coś wiadomo na temat drugiej transzy dla BVG Berlin, która miała być częściowo montowana w berlińskich zakładach przewoźnika?

Jeszcze nie . Jednak bardzo rzadko dochodzi do sytuacji, żeby BVG nie wykonywało opcji, dlatego jestem dobrej myśli, jeżeli chodzi o dostawy dodatkowych 130 autobusów w kolejnych dwóch latach, czyli odpowiednio 70 i 60 szt. w 2006 i 2007 r. Pytanie jest tylko jedno – z jakim silnikiem? Te dostawy na pewno będą dotyczyły silników spełniających normę Euro 4. Czyli w naszych autobusach będzie to, albo silnik DAF albo Iveco, gdyż – jak wiadomo – koncern MAN zastosował dla innych producentów blokadę dostaw nowych silników.

Czy blokada dostaw silników MAN z serii D20 jest dla Was poważnym problemem?

Nie. To nie jest dla nas problem. My przyzwyczailiśmy się traktować tego typu sytuacje jako potencjalną szansę. Dzięki temu posunięciu koncernu MAN odcięliśmy się od firmy, co do której mieliśmy odczucie , że nigdy nie traktowała nas jak równorzędn ego partner a w interesach. Mamy pełną gamę silników DAF i wprowadzamy do naszych autobusów silniki  Iveco, które przetestowaliśmy przede wszystkim w pojazdach Urbino 10 dla warszawskiej firmy Mobilis. Ich w yniki eksploatacyjne są obiecujące. N ajwiększe zalety to niskie zużycie paliwa i stosunkowo cicha praca silnika – dzięki układowi Common Rail. Myślimy jeszcze o amerykańskich producentach, takich jak Caterpillar czy Cummins. Pierwszym z nich jesteśmy szczególnie zaintersowani, gdyż szyją oni także fajne buty i kurtki – mamy nadzieję, że jak zaczniemy stosować ich silniki, to przyślą nam parę sztuk z najnowszej kolekcji …

Ja myślę, że oni całą swoją nową kolekcję nazwą Solaris… Panie Prezesie, zahaczyliśmy o temat autokarów i odmiennych oczekiwań producentów i przewoźników. Podczas targów w Kortrijk ogłoszono wyniki konkursu o tytuł „Coach of the Year 2006”, który otrzymał autokar Neoplan Starliner II. Ten fakt wpisuje się idealnie w nasza dyskusję o coraz droższych propozycjach producentów…

Tak jak już powiedziałem – producenci autokarów ignorują rynek i to się zemści. Moim zdaniem ten tytuł – „Coach / Bus of the Year” – powinien wyróżniać autobusy, które są najlepsze i najtańsze w codziennej eksploatacji. Nagradzajmy niezniszczalne „woły robocze”, które są sprawnym narzędziem w realizacji celów przewoźnika i mają najniższą cenę do określonego poziomu jakości. Wtedy taka nagroda ma sens. Kiedy jednak nagradzamy drogie galerie z gadżetami, to ignorujemy potrzeby klientów.

Jak firma Solaris zamierza wyjść z tego grona ” ignorantów”?

Naszym podstawowym celem jest służyć klientowi. Od tego zależy nasza przyszłość i dlatego musimy go słuchać. A przewoźnicy głośno domagają się – nie sprzedawajcie nam autobusów, za które nie jesteśmy w stanie zapłacić. Co z tego, że jest śliczny… Musi być przede wszystkim tani. Oczywiście nikt nie mówi, że łatwo jest osiągnąć taki ekonomiczny poziom – łatwiej jest naszpikować pojazd najnowocześniejszą elektroniką – ale my musimy spróbować to zrealizować, gdyż inaczej klienci się od nas po prostu odwrócą.

Czy to oznacza, że nie będzie zapowiadanej premiery Vacanzy 14?

Nowa Vacanza pojawi się na rynku, ale będzie to nasza odpowiedź na wołania przewoźników o obniżenie cen – czyli dokładnie to, o czym mówiliśmy przed chwilą. Będzie to efekt naszych przemyśleń na ten temat i ciężkiej pracy nad zminimalizowaniem kosztów produkcji w każdym elemencie tej konstrukcji. Tylko wtedy spełnimy oczekiwania naszych klientów.

Bardzo dziękuję za rozmowę.