Bytów: strajk okupacyjny w PPKS?
Część pracowników PPKS Bytów stanowczo protestuje przeciw wprowadzeniu zarządu komisarycznego w ich przedsiębiorstwie. Grożą, że zaspawają bramy i ogłoszą strajk okupacyjny, a wówczas żaden autobus nie wyjedzie na trasę – informuje „Dziennik Bałtycki”. Pracownicy PPKS nie zgadzają się z zarzutem władz wojewódzkich, których zdaniem obecny, tymczasowy kierownik źle zarządza firmą, co spowodowało, iż ma ona już 589 tysięcy zł strat. „Kiedy przedsiębiorstwo opuszczał Kazimierz Borzyszkowski, poprzedni dyrektor, firma miała 215 tysięcy zł zysku.” – mówi Arkadiusz Maciejewski, rzecznik prasowy wojewody. Tymczasem związkowcy twierdzą, że przedsiębiorstwo zawsze latem przynosiło straty. „Głównie zarabiamy na przewozach dzieci do szkół. Logiczne więc, że firma w tym okresie nie przynosi zysków.” – przekonuje Wojciech Kniter, przewodniczący Związku Zawodowego Kierowców. „Od września wszystko wraca do normy. Na koniec roku i tak wyjdziemy na prostą.” – zapewnia. Pracownicy przekonują, że kierownik Marian Kuten działa skutecznie. Jako argument podają fakt, że w sierpniu firma sprzedała aż 500 biletów miesięcznych, wzrósł popyt na wynajem autokarów, a przedsiębiorstwo przymierza się do obsługi komunikacji miejskiej w Bytowie. Wśród pracowników jest jednak także grupa, która domaga się ustąpienia Mariana Kutena. Narazie, w PPKS trwa akcja protestacyjna, zakład został oflagowany. Decyzje dotyczące form protestu mają zapaść na piątkowym spotkaniu związkowców. Więcej na: www.dziennikbaltycki.pl