Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Kraków: umowa z KRD daje efekty?

infobus
19.09.2005 18:30

Krakowskie MPK dołączyło niedawno do grona przewoźników miejskich w Polsce, którzy zawarli umowę z Krajowym Rejestrem Długów o wpisywanie do niego osób nie płacących kar za jazdę bez ważnego biletu. „Gazeta Krakowska” sprawdzała, czy taki krok rzeczywiście przynosi efekty. A jest o co walczyć – w stolicy Małopolski, rocznie nie udaje się wyegzekwować blisko 2 milionów zł kar rocznie. Jest to równowartość dwóch nowych autobusów niskopodłogowych lub jednego tramwaju o niskiej podłodze. W aglomeracji katowickiej kontrolerzy łapią każdego miesiąca ok. 15 tysięcy gapowiczów, wystawiając im mandaty na ok. 1,3 milionów zł. Ok. 80% gapowiczów nie płaci kar, co oznacza straty blisko 1 miliona zł. Ale to nie wszystko. Szacuje się, że każdego dnia w 23 gminach należących do Komunikacyjnego Związku Komunalnego Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego nie kasuje biletów 70 tys. pasażerów. Jeśli przemnożyć to przez średnią cenę biletu, daje to sumę 5 mln zł miesięcznie! MPK Kraków nie jest pierwszym, które rozpoczęło w tym zakresie współpracę z KRD. Wcześniej zrobił to m.in. Olsztyn. Jak ten system sprawdza się w stolicy Warmii i Mazur? „Po kilku miesiącach ostrzeżeń i kampanii informacyjnej zaczęliśmy konsekwentnie realizować współpracę z Krajowym Rejestrem Długów. Efekty są natychmiastowe. Przede wszystkim drastycznie wzrosła liczba osób płacących kary. Rekordziści opłacali jednorazowo nawet do 10 mandatów. Efekty tej kampanii przerosły nasze oczekiwania.” – powiedział „Gazecie Krakowskiej” Krzysztof Zienkiewicz, rzecznik prasowy MPK Olsztyn. „Z naszych obserwacji wynika, iż od czasu uprzedzania dłużników o możliwości przekazania informacji o ich zobowiązaniach do Krajowego Rejestru Długów (druga połowa 2004 r.), ściągalność zobowiązań poprawiła się o ok. 30 proc.” – zapewnia z kolei Stanisław Wojnarowicz, rzecznik MPK w Lublinie. „Zdecydowaliśmy się na takie rozwiązanie, ponieważ wielu gapowiczów po prostu nie płaci, a jeszcze inni płacą z bardzo dużym opóźnieniem. Wpisanie do KRS może nie spowoduje, że ludzie przestaną w ogóle jeździć na gapę, ale raczej zapłacą za to, że pojechali bez biletu.” – mówi Bożena Pękala z MPK Kraków. Więcej na: www.gk.pl