Pikieta pracowników MAN w Starachowicach
29 stycznia, po południu, pracownicy zakładowej „Solidarności” w fabryce MAN Bus w Starachowicach pikietowali przed fabryką. Domagają się m.in. podwyżki wynagrodzeń o 300 zł.
Pracownicy podczas protestu manifestowali swoje niezadowolenie z dotychczasowych rozmów z szefostwem firmy m.in. włączając klaksony w samochodach na zakładowym parkingu. W pikiecie brali udział pracownicy, którzy przyszli na II zmianę, a dołączały do nich osoby schodzące z I zmiany. W proteście uczestniczyło kilkaset osób.
Jak poinformował PAP przewodniczący NSZZ „Solidarność” w zakładzie Jan Seweryn, w połowie grudnia ub.r. władzom firmy przedstawiono pismo z dziewięcioma postulatami dotyczącymi spraw pracowniczych.
Wśród nich były m. in. postulat podwyżki wynagrodzenia o 300 zł oraz włączenie na stałe w płacę zasadniczą 8 proc. premii, jakie otrzymują po półrocznej ocenie poszczególni pracownicy. Inny z postulatów odnosi się do uregulowania kwestii stabilności zatrudnienia w zakładzie – wg Seweryna wiele osób pracuje na umowach terminowych i są zatrudniani przez agencję pracy tymczasowej.
Jak mówił Seweryn, doszło już do kilku spotkań z władzami firmy. „W styczniu pan prezes stwierdził że nierealne jest to 300 zł, że to za dużo, daje nam dwa procent podwyżki z pensji. Te dwa procent to w przypadkach naszych pensji 50-70 zł brutto. To nas bardzo zbulwersowało – mamy ogromną ilość bardzo ciężkiej pracy i chcielibyśmy, aby przełożyła się ona na konkretny wzrost zarobków” – argumentował szef zakładowej „Solidarności”.
Następne rozmowy pomiędzy starachowickimi związkowcami i władzami spółki MAN, zaplanowano na środę. Jak powiedziała PAP Anita Młodawska-Okła z MAN Truck & Bus, do momentu zakończenia negocjacji, przedstawiciele zarządu firmy nie będą informowali o swoim stanowisku w sprawie. Z naszych źródeł wynika, że gdy kolejne rozmowy związkowców z dyrekcją zakładu nie przyniosą rezultatu, związkowcy chcą zorganizować wielodniową pikietę pod biurem głównym starachowickiej firmy.
PRZESIĄDŹ SIĘ NA:
Starachowicki zakład
Wg szefa zakładowej „Solidarności” fabryka w Starachowicach zatrudnia ok. 2,3 tysiąca pracowników. Ok. 500 osób jest dodatkowo zatrudnianych przez agencję. Zakład produkuje podwozia do autobusów niskopodłogowych. Jesienią 2016 r. w starachowickiej fabryce rozpoczął się kompleksowy montaż autobusów miejskich firmy MAN. Linię montażu końcowego przeniesiono tu z Sadów k. Poznania.
Wkrótce ma tu się rozpocząć produkcja podwozi do autobusów wysokopodłogowych i turystycznych, które do tej pory powstawały w niemieckim Salzgitter. Firma w Starachowicach w przyszłości ma produkować także dachy do autobusów typu sandwich.
MAN Truck & Bus Polska działa w kraju od 20 lat. Firma poza niskopodłogowymi autobusami miejskimi, produkuje m. in. pojazdy ciężarowe – w podkrakowskich Niepołomicach. (PAP)
„