Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

„Przewoźnicy bez dopłat” – spotkanie pierwsze

infobus
11.05.2005 20:32

5 maja 2005 r. w Pruszkowie odbyło się pierwsze spotkanie przewoźników, którzy nie otrzymują z Urzędu Marszałkowskiego województwa mazowieckiego dopłat z tytułu honorowania ustawowych ulg przejazdowych. Nad inicjatywą patronat objął „InfoBus”. Spotkanie przebiegało w trzech częściach. Na samym początku przewoźnicy wypracowali własne stanowisko wobec Urzędu Marszałkowskiego. Potem odbyło się spotkanie z przedstawicielami Urzędu. W trzeciej części transportowcy rozmawiali i zadawali pytania przedstawicielom Mazowieckiego Inspektoratu Transportu Drogowego.

Spotkanie `Przewoźnicy bez dopłat`Spotkanie `Przewoźnicy bez dopłat`

Wspólny front

5 maja był dniem bardzo gorącym w polityce. W Sejmie trwała debata nad dymisją rządu. Z tego powodu niestety nie przybył poseł Janusz Piechociński Przewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury i dlatego nie doszło do dyskusji na temat projektowanych zmian w ustawie o transporcie drogowym. Natomiast sygnatariusze spotkanie „Przewoźnicy bez dopłat” przybyli do Pruszkowa w komplecie. Byli to przedstawiciele firm: Polski Express, ITS Michalczewski, Connex Warszawa, MPK Radom, Jarząbek, Rorbi – Tour, Pradox, Darex, Montplast, Warbus i MK2. Przedsiębiorstwa, ze względu na wagę problemu dla ich właściwego funkcjonowania, były reprezentowane przez prezesów, a niektóre także radców prawnych. Przedstawicielem MPK Radom był mecenas Witold Rutka. W spotkaniu brał również udział mecenas Jarosław Michniak. Przewoźnicy zebrali się, żeby omówić tylko jeden, ale za bardzo istotny dla nich problem, czyli dopłaty do utraconych przychodów z tytułu honorowania prawa do ulg przejazdowych. Zgodnie z zapisem w ustawie, przewoźnicy są zobowiązani do uznawania praw przysługujących pasażerom. Z tego tytułu należą im się dopłaty, których jednak, ci zebrani w Pruszkowie – nie otrzymują. Organa samorządowe tłumaczą to brakiem funduszy. W tej sytuacji można oczywiście występować o rozpatrzenie sprawy przez sądy. Wyrok pozytywny dla ubiegających się o dopłaty może zastępować umowę. Zanim jednak do sądów trafią pozwy, należy wyczerpać drogę administracyjną oraz mieć pewność spełniania wszystkich wymagań koniecznych do otrzymania dopłat.

Spotkanie `Przewoźnicy bez dopłat`Spotkanie `Przewoźnicy bez dopłat`

Dopłaty dla przewoźników

Przewoźnik, żeby móc działać legalnie, musi posiadać licencję. Żeby prowadzić stałą komunikację jest obowiązany mieć zezwolenie na przewozy regularne. Występując o zezwolenie dołącza między innymi rozkład jazdy oraz cennik biletów normalnych. Przewoźnik pasażerski musi też respektować zapisy ustawy o ulgach przejazdowych. Oczywiście, zakładając realnie skalkulowane ceny biletów normalnych, przewożąc pasażerów, którym przysługują ulgi, nie osiąga zakładanego zysku, bądź ponosi straty. Mogą być one rekompensowane przez dopłaty z Urzędów Marszałkowskich. Jest to jedno z ich zadań. Dopłaty są realizowane na podstawie indywidualnych umów zawieranych przez Zarządy województw z przewoźnikami. Umowy określają zasady przekazywania środków urzędów, a także warunki, jakie muszą spełniać rozliczenia. Podstawowym wymogiem dla transportowców jest stosowanie kas fiskalnych i konieczność składania okresowych sprawozdań (w województwie mazowieckim zdecydowano się na comiesięczne podsumowania). Powyższe kryteria ustala zarząd, a przewoźnik, podpisując porozumienie, akceptuje je. Wówczas możliwy jest zwrot różnicy ceny między biletem normalnym, a faktycznie sprzedanym biletem ulgowym.

Pełen tekst – Uchwała Nr 25/84/04
Zarządu Województwa Mazowieckiego z dnia 20 stycznia 2004 r. w sprawie dopłat do pasażerskich przejazdów autobusowych osób uprawnionych.

Teresa Ziembicka, Dariusz Latosek, Jacek PonichterRobert Rypski (ITS Michalczewski), mecenas Jarosław Michniak, mecenas Witold Rutka

Co na to Urząd?

W drugiej części spotkania uczestniczyli przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego województwa mazowieckiego. Byli to: Kierownik Wydziału Transportu Drogowego w Departamencie Nieruchomości i Infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego. Teresa Żabicka i inspektor w tym Wydziale – Dariusz Latosek. Poinformowali zebranych, że dofinansowanie do ulgowych przejazdów należy do zadań własnych województwa i jest realizowane w zakresie już podpisanych umów. Fundusze na ten cel pochodzą głównie z wpływów z podatku CIT. Środki na 2005 r. zostały ustalone zgodnie z potrzebami wynikającymi z umów. Zgodnie z decyzją Zarządu, nie będzie więcej środków, nie ma możliwości ich przeniesienia, a także nie przewiduje się zawierania następnych umów. Realizowane umowy zostały podpisane przed styczniem 2004 r. na czas nieokreślony z 52. przewoźnikami – 19. przedsiębiorstwami PKS i 33 przewoźnikami prywatnymi. Zgromadzonych przewoźników „bez dopłat” interesowała kryteria na podstawie, których zawierano umowy. Pani Kierownik Wydziału Transportu Drogowego wyjaśniła, że decydowała kolejność zgłoszeń. W poprzednich latach przez długi czas zgłaszała się ta sama, stała grupa transportowców. Wzrost liczby zgłoszeń nastąpił od początku 2004 r. Ostatnie umowy podpisano w styczniu 2004 r. Od tego czasu niektórzy przewoźnicy kilkakrotnie występowali o dopłaty, jednak ich prośby były odrzucane. Sugerowali oni złą wolę decydentów, gdyż spełnili przesłanki ustawowe. Jak będzie w przyszłości – nie wiadomo – taka była odpowiedź reprezentantów Urzędu Marszałkowskiego województwa mazowieckiego.

Mówi mecenas Jarosław Michniak, siedzi mecenas Witold RutkaPrzedstawiciel Infobusa - Andrzej Kajetan Tłokowski i Elzbieta Wojciechowska - Connex Warszawa

Co na to przewoźnicy?

Wedle opinii prawników powołanych przez przewoźników, Zarząd województwa nie przygotowując środków do dofinansowanie przejazdów ulgowych realizowanych zgodnie z ustawą postępuje wbrew prawu. Może to być powodem do skierowania sprawy na drogę sadową. Przewoźnicy uznali, że takie postępowanie Urzędu prowadzi także do nierówności w działalności gospodarczej. Wszyscy prowadzący linie autobusowe muszą respektować ulgi, ale tylko niektórzy mają zwracane wynikające z nich straty. Wybrane podmioty są faworyzowane. Można to określić, jako nieuczciwą konkurencję. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Może ona prowadzić do upadku przedsiębiorstw nie otrzymujących dotacji, co w konsekwencji może doprowadzić m.in. do zwiększenia bezrobocia w regionie. Jako rozwiązanie postulowano zastąpienie umów bezterminowych – okresowymi, nie zawieranie umów na czas nieokreślony i zmianę już istniejących porozumień.

Na realizację umów z przewoźnikami Urząd Marszałkowski województwa mazowieckiego przeznaczył 60 mln zł. Obecnie o podpisanie umów ubiega się 12. przewoźników. Kwota, którą mogliby otrzymywać to około 5 mln zł, tym samym wydatki na dofinansowanie tego zadania w województwie wzrosłyby o około 10 %. Przewoźnicy zauważyli, iż nie podpisywanie nowych umów jest nieracjonalne. Choć spowoduje wzrost kwoty na dotację, to jednak będzie on ograniczony. Prawa do ulg określa ustawa, dotyczą one pewnej grupy osób, które korzystają z przewozów. Liczba tych pasażerów nie wzrośnie, ani nie zmaleje gwałtownie. Można powiedzieć, że jest to w pewnym zakresie stała. Jeżeli pasażer z uprawnieniami do ulgi zmienia przewoźnika, np. pojawiają się nowe linie autobusowe, to nie powinno mieć to wpływu całkowitą kwotę dotacji. Jeżeli dofinansowane są faktycznie wykonane przejazdy ulgowe, to te same pieniądze powinny po prostu trafić do innego transportowca. Najkrócej: kwestia jest nie ile, ale komu.

Organizator spotkania - Jacek PonichterTeresa Ziembicka - Kierownik Wydziału Transportu Drogowego w Departamencie Nieruchomosci i Infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego, inspektor w tym wydziale - Dariusz Latosek, Jacek Ponichter

Przewoźnicy bez dopłat apelowali także do Urzędu o kontrolę realizacji dotychczasowych umów i rzetelności realizujących je przewoźników. Ostatecznie zdecydowano, że efektem tego pierwszego spotkania będzie informacja o stanowisku przewoźników „bez dopłat” i możliwych alternatywach rozwiązania problemu refundacji strat poniesionych w wyniku respektowania ustawowych ulg przejazdowych, którą przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego przekażą wicemarszałkowi województwa mazowieckiego odpowiedzialnemu za transport. Przewoźnicy „bez dopłat” są gotowi do spotkania z pełniącym tę funkcję Bogusławem Kowalskim.

Jak się wydaje, pierwsze spotkanie przewoźników „bez dopłat” zasygnalizowało potrzebę szybkiego rozwiązania tego problemu w województwie mazowieckim. Transportowcy przedstawiają władzom swój punkt widzenia i argumenty. Dostrzegają dobre strony rozwiązania polubownego – jednak będą bronić swoich praw. Następny krok należy do Zarządu województwa. Jeszcze nie znamy daty spotkanie wicemarszałka z przewoźnikami, jednak będziemy śledzić wnikliwie przebieg negocjacji. Mamy nadzieję, że ten konflikt zostanie rozwiązany szybko i za porozumieniem obu stron.

Inspektor Sławomir Gołębiewski z Mazowieckiego Inspektoratu ITD oraz przedstawiciel Infobusa - Andrzej Kajetan TłokowskiRozmowy kuluarowe, dyr. Zbigniew Marek Tokarski, inspektor Transportu Drogowego w Mazowieckim Wojewódzkim Inspektoracie Transportu Drogowego, Teresa Ziembicka, Dariusz Latosek,

W jedności siła

Spotkanie w Pruszkowie to wyraz potrzeby powstania nowego zrzeszenia – skupiającego prywatnych przewoźników wykonujących zarówno przewozy miejskiej, jak i regionalne. W transportowcach wzrasta świadomość przysługujących praw. Problemy każdej firmy są rożne, jednak można poszukiwać wspólnych zasad ich rozwiązywania. Szczególnie ważne wydaje się mówienie wspólnym językiem. W trzeciej części spotkania przewoźnicy „bez dopłat” mieli możliwość bezpośredniego kontaktu z dyrektorem Zbigniewem Markiem Tokarskim z Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego oraz inspektorem Sławomirem Gołębiewskim. Dyskusja dotyczyła między innymi kompetencji w zakresie kontroli przewoźników przysługujących urzędnikom Urzędu Marszałkowskiego. Rozpatrywano sposoby likwidacji tzw. „dzikich” przewoźników. Tematami rozmów były także sposoby kontroli przez ITD., czas pracy, tachografy, czy indywidualne przypadki kontrolowanych autobusów.

Korzystając z okazji, że w zebraniu uczestniczyli prowadzący działalność w województwie mazowieckim przewoźnicy, którzy ubiegają się o dopłaty za przychody utracone z tytułu honorowania ustawowych ulg przejazdowych, zapytaliśmy ich, jaką rolę odgrywa dla nich dofinansowanie i na co przeznaczyliby otrzymane fundusze. Oto, co nam powiedzieli:

Monika Nowa, Przedsiębiorstwo Transportowe Darex , które wykonuje przewozy na liniach : Goworowo – Ostrołęka oraz Ostrołeka – Warszawa: „Dopłaty maja dla nas fundamentalne znaczenie. Stanowiłyby dla nas pokrycie kosztów, które obecnie sami pokrywamy. Z naszych autobusów korzysta wiele dzieci i młodzieży dojeżdżającej do szkół. Około 80 procent sprzedawanych biletów miesięcznych to bilety ulgowe. Do tych wszystkich przejazdów byłyby dopłaty. Myślę, że wpływy wzrosłyby o 20 – 25 procent. Pozwoliłyby na rozwinięcie firmy.”

Dariusz Denis, firma Darbus , która prowadzi przewozy na trasach Sadowne – Warszawa, Łochów – Warszawa, Stoczek – Warszawa: „Dofinansowanie przede wszystkim pokryłoby amortyzację, na którą obecnie brakuje pieniędzy. Obecnie koszt przejazdu kilometra jest bardzo zaniżony. Nawet zwrot w 20 procentach, to dla nas bardzo dużo. Musimy kupować nowe samochody, żeby prędzej wdrożyć się do unijnego poziomu komunikacji. Myślę, że w moim przypadku ta kwota stanowiłaby ok. 30 procent moich dochodów i wynosiła jakieś 40 – 50 tys. miesięcznie.”

Marcin Jarząbek, Usługi Transportowe Marcin Jarząbek , obsługuje linie Radom Wierzbica: „Na dzień dzisiejszy, dużo młodzieży podróżuje z nami na naszej linii i stosowanie ulg powoduje znaczące straty. Inni przewoźnicy stosują te ulgi i musimy z nimi konkurować i też stosujemy. Myślę, ze dla nas jest to kwota od 8. do 10. tys. miesięcznie. Gdybym dostał te pieniądze, umożliwiłyby zwiększenie sprawności taboru, modernizację.”

Janusz Salach, Rorbi – Tour , autobusy kursują na trasach Warszawa – Mińsk Mazowiecki, Warszawa – Mrozy i Mińsk Mazowiecki – Kołbiel, Mińsk Mazowiecki – Sokolniki i w okolicach Mińska Mazowieckiego: „Zwrot za bilety miałby dla nas duże znaczenie. Spożytkowałbym je na wymianę autobusów, bo to jest teraz naszym głównym celem – nowsze wozy, młodsze roczniki.”

Marian Łachacki, Montplast , trasa Brok – Wyszków – Warszawa, Urle – Starowola – Warszawa.

„U mnie z ulg korzysta około 30 procent pasażerów. Na pewno gdybym otrzymał dopłatę, firma poczułaby się lepiej finansowo. Kupiłbym lepszy tabor, zmienił samochody. Teraz jest ciężko.”

Wszyscy uczestnicy spotkania `Przewoźnicy bez dopłat`

Autorem zdjęć jest Andrzej Wroński FOTO GALERIA z Pruszkowa. Zdjęcia można zamówić tel.(22) 728-45-75 e-mail: [email protected]