Autobusowi przemytnicy
400 tys. zł należnych podatków oraz cła za nielegalnie wwiezione z Rosji do Polski paliwo zapłacą trzy firmy z Warmii i Mazur, zajmujące się przewozem osób. Tanie paliwo tankowane w Obwodzie Kaliningradzkim do baków autokarów było spuszczane w Polsce i niezgodne z prawem wykorzystywane w innych samochodach tych przewoźników. Próbę oszustwa wykryli olsztyńscy celnicy i policjanci z Wydziału Zwalczania Przestępczości Gospodarczej Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie – poinformował rzecznik Izby Celnej w Olsztynie Ryszard Chudy. Sprawa dotyczy firmy z Olsztyna i dwóch firm z Bartoszyc, przewożących podróżnych autobusami rejsowymi do Kaliningradu. Firmy te oszukały fiskusa, wykorzystując fakt, że paliwo w Rosji jest tańsze o połowę. Korzystając z różnicy cen kierowcy autokarów tankowali w Rosji do pełna, a następnie po powrocie do Polski nadwyżkę 450-500 litrów paliwa spuszczano. Prawo celne pozwala na przewóz paliwa z krajów pozaunijnych w fabrycznie zamontowanym zbiorniku tylko pod warunkiem, że zostanie ono wykorzystane wyłącznie przez pojazd, do którego je zatankowano. Obserwacje podjęte przez celników i policję wykazały, że ten warunek w przypadku tych przewoźników nie jest przestrzegany – powiedział Chudy. Podkreślił, że potwierdziły to protokoły sporządzane przez celników na granicy. Wynikało z nich bowiem, że zatankowany do pełna autobus po przejechaniu 30 km następnego dnia pojawiał się na przejściu granicznym z pustym bakiem. Służby celne obliczyły, że trzy firmy od sierpnia 2004 do kwietnia 2005 r. spuściły ze zbiorników 250 tys. litrów paliwa. Wobec sprawców wszczęto dwa postępowania skarbowe i karne.