Idą wakacje – czas na GLOB
W dniach 1-3 kwietnia br. tradycyjnie odbyły się w Katowicach Międzynarodowe Targi Turystyki, Sprzętu Turystycznego, Żeglarskiego i Sportowego GLOB 2005. Jest to jedna z ważniejszych imprez wystawowych w Polsce otwierająca sezon turystyczny. Na takie miano GLOB zasłużył sobie wieloletnią pracą, a co za tym idzie zyskaną renomą owocującą XII już edycją targów. W bieżącym roku został również pobity swoisty rekord, ponieważ na 10 000 m kw. swoje ekspozycje rozlokowało ponad 400 firm z aż 23 krajów. Jak do tej pory jest to największa liczba wystawców biorących udział w targach GLOB. Oczywiście nie byłoby imprezy, gdyby nie zwiedzający, którzy jak co roku licznie odwiedzili tereny wystawowe, m.in. w poszukiwaniu pierwszych ofert na zbliżające się wakacje. Warto przypomnieć, że GLOB jest również imprezą edukacyjną i stanowi stały punkt wycieczek szkolnych o profilu turystyki i hotelarstwa. Ich uczestnicy zapoznają się tutaj z ofertą branży i sposobem jej przedstawienia. Wielu z nich za kilka lat powraca na targi, ale już w roli wystawcy.
Czas na autokary
W tym roku na targach GLOB nastąpiła swoista wymiana wystawców oferujących autobusy turystyczne, która sprawiła, że pod względem ich liczby powtórzono wynik z lat poprzednich. Bezdyskusyjnie wielkim nieobecnym był Solaris Bus & Coach Sp. z o.o. który po raz pierwszy nie wystawił swojego flagowego autokaru wielkiej turystyki – Vacanzy. Zdaniem przedstawicieli producenta z Bolechowa, zarządzający katowicką imprezą muszą jeszcze wiele zrobić na rzecz poprawy warunków dla wystawców i obecnie opłaty nie są współmierne do oferowanej jakości. W tej sytuacji firma postanowiła w czasie wystawy zorganizować specjalny wieczór dla przewoźników i zaprosić ich na kolację do jednej z krakowskich restauracji. Na uwagę zwracał również brak autobusów hiszpańskiej firmy Ayats, które – oferowane w Polsce przez katowicką firmę UKF – co roku dumnie witały zwiedzających. Wskazywałoby to na to, że hiszpańska firma po sprzedaniu kilku egzemplarzy modelu Bravo dla firm Delta Travel i Matuszek wycofała się z naszego rynku. Nie zawiedli natomiast MAN Star Trucks, Volvo Polska Autobusy, EvoBus Polska, VDL Bova Polska i Scania Polska. Niespodzianką było pojawienie się na terenie wystawienniczym firmy Polskie Autobusy, która zaprezentowała na targach GLOB premierowy autokar A11-12T Sanman.
VDL Bova Polska – w tym roku przedstawicielstwo holenderskiego koncernu w Polsce zaprezentowało doskonale znany naszym przewoźnikom autobus turystyczny Bova Futura FHD 12.380 – najbardziej popularny w kraju model spod znaku Bova. Ten 12-metrowy pojazd posiadający wysokość 3,55 metra może jednorazowo przewieźć 49 pasażerów oraz kierowcę i pilota. Standardowo jest oferowany z silnikiem DAF XE 280 C1 o mocy 280 kW / 380 KM i manualną skrzynią ZF 6 S 1600. Dzięki dwóm zbiornikom o łącznej pojemności 745 litów autokar może przejechać bez międzytankowania spory dystans, co ma spore znaczenie dla liniowych przewoźników. Prezentowany pojazd nie należał jeszcze do żadnego z klientów, lecz można się spodziewać, że zbliżający się sezon już niedługo to zmieni. Wskazuje na to znaczące ożywienie sprzedaży wszystkich marek autokarowych obecnych na polskim rynku, gdzie poziom dostaw jest wyższy niż przed rokiem, który był przecież całkiem dobry dla tego segmentu. W tym roku VDL Bova Polska zrealizuje swoje zapowiedzi rozszerzenia zakresu działalności i wejścia w segment autobusów międzymiastowych. W tym miesiącu będzie miała miejsce europejska premiera autobusu Bova przeznaczonego do obsługi połączeń regionalnych i na pewno zostanie on już wkrótce zaprezentowany również polskim przewoźnikom. Pozostaje jednak pytanie, czy tego typu konstrukcje odpowiadają już poziomowi zamożności naszych przewoźników. Przykład znikomego popytu na takie modele, jak: Volvo 8700, Setra MultiClass, Mercedes-Benz Integro czy Scania-Irizar InterCentury wskazuje na to, że jeszcze nie.
EvoBus Polska – firma tradycyjnie chciała zaprezentować w Katowicach po jednym autobusie z każdej marki: Mercedes-Benz i Setra, jednak w efekcie nałożenia się kilku imprez – m.in. Setra Grand Prix – na katowickiej wystawie barwy spółki reprezentował tylko Mercedes-Benz Travego L należący do śląskiej firmy Trans-Frej. Być może jak na lidera segmentu autobusów turystycznych to dość skromnie, jednak nie jest to istotne. Ważniejsze są wyniki sprzedaży, a tutaj polski oddział EvoBus ma się czym pochwalić. W 2004 r. spółka osiągnęła pierwsza, silną pozycję w segmencie autobusów turystycznych (łączny udział w rynku wyniósł aż 35,43%). Mercedes był na pierwszym miejscu, a Setra na trzecim. Jak powiedział prezes firmy Günter Klemt – „To stanowi potwierdzenie jakości naszych nowoczesnych pojazdów. Teraz może być już tylko lepiej!” Warto podkreślić, że zeszły rok zakończył się dla spółki bardzo prestiżowym zamówieniem z Kancelarii Prezydenta RP, dla której dostarczono luksusowy autokar Mercedes-Benz O530 Travego. Prezydent Aleksander Kwaśniewski podróżował tym pojazdem m.in. podczas obchodów wyzwolenia obozu w Auschwitz. Również bieżący rok rozpoczął się całkiem obiecująco. Strategiczny klient Setry w Polsce – opolska firma Sindbad wzbogaciła w I kwartale br. swój tabor o dwie nowe, trzyosiowe Setry S416 GT-HD z rodziny ComfortClass, a ponadto opiniotwórczy przewoźnik w Polsce – firma Orbis Transport zakupiła przed zbliżającym się sezonem aż sześć modeli Mercedes-Benz Tourismo. W gronie tych autokarów znalazł się szacowany jubilat – setny Tourismo sprzedany na naszym rynku. O wyborze tego modelu przez Orbis zadecydowały dobre wyniki eksploatacyjne wcześniejszych egzemplarzy użytkowanych przez przewoźnika, a także świetnie rozwinięta sieć serwisowa Omni plus , która czuwa nad wszystkimi autobusami Mercedes-Benz i Setra podróżującymi po całej Europie. Można powiedzieć, że najnowszy zakup Orbisu ugruntowuje pozycję Tourismo na polskim rynku, jako zdecydowanie najchętniej kupowanego autokaru przez polskich przewoźników i wszystko wskazuje na to, że i w tym roku model ten będzie liderem rankingu. Setne polskie Tourismo zostanie zaprezentowane podczas Dni Otwartych Drzwi w Wolicy (13.-14.05.2005), gdzie towarzyszyć mu będzie model z limitowanej serii pod nazwą „Edycja 10 000”, z której dwa pojazdy będzie miała w swojej flocie również firma Orbis Transport. Ta specjalna wersja powstała z okazji wyprodukowania 10.000 autokarów tego typu w ciągu 10 lat.. Już na pierwszy rzut oka autokary z serii „Edycja 10 000” robią spore wrażenie – metalizowany lakier, srebrny, błyszczący panel na przedniej ścianie oraz aluminiowe felgi uwydatniają elegancję sylwetki pojazdu. Zmiany wprowadzono także we wnętrzu, gdzie zastosowano specjalne, luksusowe elementy wykończeniowe oraz bogate wyposażenie, do którego należą: skórzane fotele, deska rozdzielcza z drewnianymi inkrustacjami, a także system nawigacji satelitarnej, odtwarzacz DVD oraz dodatkowa lodówka pokładowa. Jednak najważniejsze zmiany wprowadzone w całej rodzinie Tourismo nie są widoczne na zewnątrz. To m.in. wyjątkowe zabezpieczenie uzyskane dzięki poddaniu konstrukcji procesowi kataforezy zanurzeniowej – obecnie najnowocześniejszy sposób ochrony kadłuba przez korozją – oraz zmniejszenie masy autobusu o ok. 500 kg. Niemieccy konstruktorzy osiągnęli ten imponujący rezultat m.in. dzięki wykonaniu z aluminium zbiorników na paliwo i sprężone powietrze oraz podłogi przestrzeni bagażowej, która teraz składa się z wysokowytrzymałych aluminiowych paneli o strukturze „sandwicz”. Temu celowi służyło również zastosowanie nowej, formowanej osi napędowej H06, a także rezygnacja z montażu podłokietników w fotelach od strony okien oraz zastosowanie lżejszych obręczy kół. Obniżenie masy ma oczywisty wpływ na poziom zużycia paliwa, który z kolei można dalej obniżyć przez zastosowanie mostu napędowego o dłuższym przełożeniu, co jest możliwie właśnie dzięki osi H06 oraz nowej, 6-stopniowej skrzyni biegów GO-190, w której najwyższy bieg ma przełożenie bezpośrednie. Krótko mówiąc – konstrukcja Tourismo stale jest rozwijana i wzbogacana o najnowsze nowinki techniczne.
Na imprezie EvoBus w Wolicy pojawi się jeszcze jeden specjalny autobus – Setra S 411 HD, która po raz pierwszy zaprezentuje się polskim klientom. Ten luksusowy autokar klasy midi o pojemności 37 miejsc raczej nie znajdzie w Polsce zbyt dużej ilości nabywców, jednak już teraz – w miarę rozwoju turystyki przyjazdowej – warto pokazywać rodzimym przewoźnikom konstrukcje, które zostały stworzone do obsługi mniej licznych grup turystów, którzy chcieliby zobaczyć najciekawsze regiony kraju podróżując autobusem. Podobno model S411najlepiej sprzedaje się w Szwajcarii i we Włoszech, gdzie służy do obsługi gości alpejskich kurortów. W naszym najbliższym sąsiedztwie to czescy przewoźnicy najszybciej docenili zwrotność, komfort i ekonomiczność tego autokaru i w zeszłym roku pierwsze egzemplarze S411 pojawiły się w Pradze, wożąc zagranicznych turystów po urokliwych zakątkach czeskiej stolicy. Cóż, miejmy nadzieję, że za kilka lat zobaczymy te autokary w Krakowie lub na trasie Zakopane – Łysa Polana, gdzie będą przewozić zachodnich turystów coraz częściej odwiedzających nasz kraj.
MAN Star Trucks – oferując na naszym rynku marki MAN i Neoplan – coraz śmielej radzi sobie w segmencie autobusów turystycznych. Można nawet powiedzieć, że znacznie lepiej niż w pojazdach miejskich, którym do tej pory stanowiły główny profil działalności spółki w naszym kraju. Po pierwszym kwartale br. zostało sprzedanych w Polsce 8 autobusów turystycznych (MAN i Neoplan), czyli tyle samo co w całym 2004 r. Dlatego należy się spodziewać, że rok bieżący będzie dla firmy wyjątkowo dobry. I to właśnie te obiecujące rezultaty w dostawach autokarów dla polskich przewoźników skłoniły MAN Star Trucks do zaprezentowania w Katowicach swoich najnowszych konstrukcji przeznaczonych do wielkiej turystyki. Tuż przy wejściu do hali targowej dumnie stał piętrowy Neoplan N122/3 L Skyliner. Ten prawie 14-metrowy kolos może przewieźć maksymalnie aż 72 pasażerów plus kierowca i pilot (oczywiście w ekonomicznym standardzie). Potężny 460 konny silnik MAN D 2876 LOH 03 oraz 8-biegowa, manualna skrzynia ZF 8 S 180 z intarderem zapewnia jego płynną jazdę nawet przy tak dużych gabarytach. Nie należy się spodziewać, żeby ten przedstawiciel najdroższej grupy autokarów w Europie znalazł wkrótce nabywcę w Polsce (oczywiście chcielibyśmy się mile rozczarować), jednak jako „targowy okręt flagowy” spisuje się naprawdę doskonale.
Ponadto na stoisku MAN Star Trucks wewnątrz hali wystawowej zaprezentowano mniejszego przedstawiciela najnowszej rodziny autokarów niemieckiej firmy – model RHC 414 Lion’s Coach. To właśnie ten typ (przede wszystkim w wersji Top – trzyosiowej) jest najchętniej kupowanym autokarem spod znaku lwa przez polskich przewoźników. Jednym z jego ostatnich nabywców jest katowicka firma Trans-Service (Lion`s Top Coach), a pokazany na GLOBIE pojazd przeznaczony był dla krakowskiej firmy WIST i dopiero co przyjechał z tureckiej fabryki. W jego wnętrzu, w 13 rzędach, foteli może wygodnie podróżować 49 pasażerów. Podobnie jak Neoplan Skyliner – zaprezentowany MAN Lion`s Cach posiadał identyczną skrzynię biegów i jednostkę napędową jak Starliner – czyli silnik MAN D2876 Euro 3 o pojemności 12816 dm3, mocy 338 kW (460 KM) przy 1900 obr. /min. i momencie obrotowym 2100 Nm przy 900-1300 obr. /min. Mieliśmy okazję podróżować tego typu autokarem (w barwach PKS Oświęcim) w drodze z Czeladzi do Bratysławy i na drodze przez górskie tereny wokół Cieszyna spisywał się naprawdę znakomicie. Czy jednak jest w stanie zagrozić supremacji na polskim rynku innemu autokarowi z tureckim rodowodem – Mercedes-Benz Tourismo? Zobaczmy. Na jego korzyść na pewno przemawia trzyosiowa wersja, a po tego typu konstrukcje coraz częściej sięgają polscy przewoźnicy.
Polskie Autobusy – debiutująca na targach GLOB firma zaprezentowała po raz pierwszy swój flagowy autokar Autosan A11-12T Sanman. W odróżnieniu od wersji Ramzes oferowanej do tej pory na polskim rynku, autobus otrzymał podwozie MAN 18.410HOCL oraz silnik tego samego producenta. Konstrukcja ta powstała głównie z myślą głównie o rynkach eksportowych i stąd konieczność zastawania układu napędowego i jezdnego producenta powszechnie znanego za granicą. Autosan w zeszłym roku dostarczył 5 sztuk tego typu pojazdów do klienta w Grecji (m.in. do obsługi olimpijczyków), lecz gdy okazało się, że jest to atrakcyjna oferta również na naszym rynku, spółka Polskie Autobusy postanowiła pokazać Sanmana polskim przewoźnikom. Standardowo pojazd wyposażone jest w sześciocylindrowy silnik MAN D 2899 LOH 29 EURO 3 o mocy 301 kW (410 KM). Współpracuje on z manualną skrzynią biegów ZF 8 S 180 z intarderem. Podwozie MAN 18.410HOCL seryjnie wyposażone jest w systemy ABS, ASR oraz hamulce tarczowe na obu osiach. We wnętrzu zainstalowanych jest 49 foteli pasażerskich plus kierowca i pilot. W kompletacji Autosana jest wszystko, co niezbędne nawet na najdłuższe trasy, w tym również zestaw DVD oraz dwa monitory, jeden na przedniej ścianie, a drugi nad środkowym wejściem. W odróżnieniu od modelu A11-12T Ramzes, nowy Sanman jest droższy o prawie 100 tys. zł. Jednak mimo ceny 760 tys. zł, coraz więcej firm turystycznych i przedsiębiorstwa PKS poważnie rozważa jego nabycie. Można narzekać na jakość wykończenia autobusu, ale wszelkie te argumenty przebija cena, która w porównaniu do innych jednostek z tego segmentu jest relatywnie niska. Jak zawsze – coś za coś… Będziemy pilnie obserwować poczynania Sanmana na polskim rynku – m.in. po to, żeby się przekonać, czy firmy karosujące autobusy – wzorem rynku hiszpańskiego – mają szanse bytu w Polsce. Na zakończenie opisu naszego debiutanta warto dodać, że po trudniejszym I kwartale br. Autosan sukcesywnie poprawia swoje notowania na rynku w zakresie autobusów międzymiastowych i turystycznych. W najbliższym czasie z taśm produkcyjnych zaczną zjeżdżać pierwsze z zamówionych na ten rok turystycznych minibusów A0808T Gemini, A1112T Ramzes oraz prezentowany Sanman. Obecnie poprawiła się również sprzedaż modelu A10-10T Lider 3, którego pozycję od pewnego czasu osłabiał Solbus z modelem C10,5 i najnowszy autobus słupskiej Kapeny MidiRider. Generalnie ten rok w segmencie pojazdów międzymiastowych zapowiada się interesująco…
Scania Polska – jest obecnie „na fali” i jak na niewielką liczbę zatrudnionych w dziale autobusowym pracowników radzi sobie naprawdę znakomicie. Oprócz sukcesów w segmencie miejskim (kontrakt dla MPK Olsztyn) firma rozwija ofensywę marketingową wśród przewoźników międzynarodowych. Służy temu przede wszystkim obecność firmy na zgromadzeniach PSPA, których od dwóch edycji Scania jest sponsorem (m.in. tegorocznego – zorganizowanego na promie przemierzającym wody Bałtyku). Mamy jednak nadzieję, że nie jest to stan permanentny – chętnie od czasu do czasu zobaczylibyśmy na spotkaniach PSPA ofertę również pozostałych producentów. W tym roku Scania Polska przygotowuje się do wprowadzenia na polski rynek nowego produktu – zmodernizowanego modelu Scania-Irizar NewCentury. Można powiedzieć, że pora jest jak najbardziej odpowiednia. Konstrukcja modelu Century została opracowana bowiem jeszcze na początku lat dziewięćdziesiątych. Była ona efektem nowej strategii hiszpańskiej firmy, chcącej zaistnieć na rynku europejskim. W tym celu nawiązano kontakty ze strategicznym partnerem – koncernem Scania. Dzięki temu partnerstwu Irizar stał się liderem na rynku hiszpańskim (39% rynku) i drugim co do wielkości produkcji producentem autobusów turystycznych w Europie. Do chwili obecnej bramy fabryki opuściło ponad 15.000 pojazdów tego typu. Pierwsze Century trafiło do klientów w 1991 roku. Sześć lat później model Century poddano restylingowi, wprowadzając reflektory projektorowe i dodając na ścianie przedniej i tylnej półkoliste przetłoczenia nadające sylwetce charakterystycznego wyglądu „uśmiechniętej twarzy". W 2004 roku Century poddano kolejnej modernizacji. Na dolnym pasie ściany przedniej pojawiły się charakterystyczne reflektory oraz podszybie z modelu PB, które nadały zupełnie nowego wyrazu całej sylwetce. Nowe reflektory poprawiły komfort pracy kierowcy. Natężenie światła lamp ksenonowych w odległości 50 m jest o 50% większe w porównaniu ze światłami modelu poprzedniej generacji. Na poprawę bezpieczeństwa ma także wpływ węższy słupek „A", który zmniejszył obszar martwego pola obserwacji. Poprzez wygładzenie ściany przedniej i wprowadzeniu nowego zderzaka, poprawiono współczynnik oporu aerodynamicznego, co ma wpływ na zmniejszenie zużycia paliwa. Przy przeprojektowaniu, obok formy plastycznej, uwzględniono także wymagania struktury nośnej pod względem jej odporności na zniekształcenia w przypadku zderzenia czołowego, dzięki czemu poprawiono warunki bezpieczeństwa kierowcy i pilota. Od początku zaprojektowano ścianę tylną. Znacznie zmniejszono tylne okno i wprowadzono tylne światła typu LED. We wnętrzu przeprojektowano obudowy kanałów wentylacyjnych i wprowadzono nowe panele serwisowe dla pasażera obejmujące indywidualne nawiewy powietrza, przycisk przywołania pilota i halogeny oświetlenia wewnętrznego. Ponad półkami poprowadzono kanał maskujący rozproszone oświetlenie wnętrza. Zmiany objęły także stanowisko kierowcy, w którym wykorzystano elementy modelu PB. W osi pojazdu zamontowano owalną konsolę, w której umieszczono sprzęt audio-wideo, sterownik klimatyzacji Hispacold umożliwiający niezależny rozdział powietrza na stanowisko kierowcy i do przestrzeni pasażerskiej oraz ekran informujący o temperaturze powietrza w różnych częściach autobusu. Bazą premierowego autobusu było dwuosiowe podwozie K124 EB 4×2 z niezależnym przednim zawieszeniem. Źródło napędu stanowił dwunastolitrowy silnik DSC 12.01 o mocy 309 kW (420 KM), który współpracował z ośmiobiegową skrzynią biegów GR-801 R z elektropneumatycznym systemem zmiany biegów Opticruise. Seryjna produkcja NewCentury zostanie uruchomiona na początku 2005 roku. Jak podkreśla Andrzej Jaworski ze Scania Polska -„Ten pojazd nie wypiera z naszej oferty dotychczasowych autobusów z rodziny Century. Jeżeli klient zażyczy sobie starszą wersję – nie ma sprawy. Irizar obecnie jest globalnym graczem, który posiada, oprócz Hiszpanii, fabryki w Maroku, Brazylii, Indiach, Chinach i Meksyku, i w tych zakładach będą nadal produkowane autobusy z serii Century, które możemy sprowadzić do Polski.” Czyli będziemy mieli tutaj szeroki wybór.
Volvo Polska Autobusy – po ubiegłorocznej nieobecności szwedzka firma zaprezentowała lekko zmodernizowany model serii 9700 o długości 12,2 metra, który jest produkowany we wrocławskich zakładach koncernu. Jak powiedział nam Paweł Hałas, dyrektor sprzedaży autobusów Volvo Polska: -„Przede wszystkim zmieniła się aranżacja wnętrza, zwłaszcza w obszarze sufitu, półek bagażowych, deski rozdzielczej, wskaźników i instrumentów, systemu audio-video oraz pojawiła nowa tzw. „architektura elektroniczna". Szczególny nacisk położono na zwiększenie bezpieczeństwa – tutaj na uwagę zasługuje zwłaszcza układ ESP oraz system FIP (Front Impact Protection). Układ ten absorbuje energię wywołaną przez siłę uderzenia. Przeprowadzony test zderzenia czołowego (zgodnie z normą R29 – test dla samochodów ciężarowych) pokazał, że kierowca i pilot są obecnie bardzo dobrze chronieni przed skutkami ewentualnej czołowej kolizji.. Ponadto zmianom uległa również konstrukcja pojazdu, która została wydłużona o 20 cm.” Warto dodać, że do tej pory sprzedano w Polsce 33 autokary z rodziny 9700, w tym 8 egzemplarzy trafiło do przedsiębiorstw PKS.
Zdaniem przedstawicieli producenta – model 9700 jest jednym z najbardziej ekonomicznych autokarów dostępnych obecnie na rynku. Potwierdziły to ostatnie testy pojazdu zorganizowane przez Volvo i firmę Orbis Transport na trasie Warszawa – Londyn, gdzie autobus po przejechaniu 36 000 km (pod pełnym obciążeniem i z włączoną klimatyzacją) wykazał zużycie paliwa na poziomie 23 l / 100 km. To m.in. efekt zastosowania silnika DH12D (stosowanego w wersji pionowej w ciężarówkach Volvo serii FH), który występuje w trzech wariantach mocach – 340 KM(1200/1700 Nm), 380 KM (200/1850 Nm) i 420 KM (1200/2000 Nm). Ponadto jedynym z elementów, który umożliwiły uzyskanie tak dobrego rezultatu była 12-stopniowa skrzynia biegów I-shift – również zapożyczona z sektora samochodów ciężarowych. Przy I-shift kierowca może wybrać albo pracę w systemie automatycznym i ma tutaj do dyspozycji dwie opcje: jazdę ekonomiczną (E-Ekonomy) w spokojnym otoczeniu lub jazdę dynamiczną (P-Performance) przy wyprzedzaniu lub stromych podjazdach, albo w trybie manualnym, gdzie "wrzucanie" odbywa się bez udziału sprzęgła – w sposób automatyczny, a rodzaj wybranego biegu wyświetla się na tablicy przyrządów. Z nową skrzynią zintegrowany jest kompaktowy retarder. Warto również tutaj dodać, że Volvo przed wprowadzeniem I-shift do swojej autobusowej oferty testowało przez 6 miesięcy to urządzenie na pojazdach należących do szwedzkiego oddziału firmy Connex. W ramach badań kierowcy mieli również do swojej dyspozycji pojazdy ze standardowo oferowanymi skrzyniami biegów Volvo EGS-V, co umożliwiło im lepsze zapoznanie się z zaletami nowego urządzenia i wskazanie kierunków ewentualnych usprawnień. Polscy kierowcy mogli skorzystać z dobrodziejstw I-shift od zeszłego roku, kiedy pojawiły się na naszym rynku pierwsze egzemplarze wyposażone w to urządzenie. Ja na razie nie znamy jeszcze ich opinii, ale na pewno artykuł na ten temat byłby bardzo ciekawy.
Dla kierowców w zmodernizowanym Volvo 9700 czeka kolejna nowość – nareszcie nowa deska rozdzielcza, z ergonomicznie rozmieszczonymi, łatwymi w obsłudze przyciskami i kontrolkami. W centralnej części kokpitu umieszczony jest ciekłokrystaliczny wyświetlacz, na którym prezentowane są parametry pracy najważniejszych podzespołów autobusu. Tablicy można nadać indywidualny charakter, wybierając opcjonalnie kolor jej wykończenia (srebrny lub drewnopodobny). W opcji dostępne jest także elektryczne otwieranie okna bocznego. Ponadto na szczególną uwagę w części pasażerskiej zwraca system Volvo Sound &Vision – zaprojektowany specjalnie dla autobusów system audio – video, dzięki któremu na wszystkich miejscach w autobusie słyszalny jest dźwięk stereo. Obraz wyświetlany na ciekłokrystalicznych monitorach jest doskonale widoczny z każdego miejsca, niezależnie od kąta, pod którym pasażerowie będą na niego patrzeć. Oprócz optymalnie rozmieszczonych głośników system Volvo Sound &Vision przewiduje także możliwość zastosowania słuchawek i wyboru przez każdego z pasażerów najbardziej odpowiadającej mu muzyki. Prawie jak w samolocie, do których autokary wielkiej turystyki coraz bardziej się upodabniają. Jak widać konkurencja z liniami lotniczymi odbywa się nie tylko na płaszczyźnie marketingu i „biletowej wojny cenowej”, ale również w obszarze autobusowych konstrukcji.