RDA Kraków o bezpieczeństwa i dalszych inwestycjach
Dworzec Autobusowy Sp. z o.o. w Krakowie jest właścicielem największego w Małopolsce dworca autobusowego. W Krakowie z jego usług korzysta około 200 przewoźników. Mają do dyspozycji 32 stanowiska na dolnej i górnej płycie postojowej. W bezpośrednim sąsiedztwie znajdują się: dworzec kolejowy, przystanki autobusowe komunikacji miejskiej, przystanki tramwajowe w tunelu szybkiego tramwaju, postoje taksówek. Razem tworzą z jeden największych węzłów komunikacyjnych w Polsce obsługujący około 100 tys. pasażerów dziennie. Już choćby z tego powodu warto od czasu do czasu sprawdzić, co słychać w RDA.
Inwestycje
Dworzec autobusowy RDA działa od listopada 2005 roku w “wersji minimum”. Budynek, w którym znajdują się kasy, poczekalnia, restauracja, skrytki bagażowe i toalety zaprojektowano jako trzypiętrowy. Narazie wybudowano jedynie parter, trzy piętra przeznaczone na hotel mają zostać dobudowane w niedalekiej przyszłości. Możliwe jest również powiększenie o 7 stanowisk górnej płyty postojowej. Pasażerowie odjeżdżający z dworca RDA dotkliwie odczuwają przedłużającą się przebudowę dworca kolejowego. Obecnie najkrótsza droga dojścia z pociągu do autobusu prowadzi przez tunel „Magda”: wąski, zatłoczony, bez wind i ruchomych schodów. Przejście przez Galerię Krakowską i tunel tramwajowy jest możliwe ale żeby z niego skorzystać trzeba znacznie nadłożyć drogi. Podróżnym z małymi dziećmi, osobom starszym i niepełnosprawnym wejście do dworca utrudnia brak podjazdu dla wózków. Żeby go wybudować, trzeba poszerzyć chodnik a więc w gruncie rzeczy przebudować ulicę Bosacką. Być może uda się to zrobić przy okazji rozbudowy budynku. Tymczasem udało się doprowadzić do końca niewielką, ale poprawiającą komfort inwestycję: oddano do użytku toalety na poziomie dolnej płyty.
Bezpieczeństwo
Usytuowanie węzła komunikacyjnego w środku miasta jest wygodne dla pasażerów ale stanowi wyzwanie dla służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Obiekt należy do grupy podwyższonego ryzyka jeśli chodzi o zagrożenie atakiem terrorystycznym. Na co dzień przyciąga pospolitych przestępców liczących na anonimowość i łatwy łup. Niedawny, na szczęście fałszywy, alarm bombowy pokazał, że blokada okolic dworców kolejowego i autobusowego może sparaliżować ruch w tej części miasta.Na co dzień pasażerom najbardziej doskwierają kradzieże, choć zdarzają się również pobicia. W roku 2012 liczba przypadków kradzieży na dworcu RDA zgłoszonych krakowskiej Policji nieznacznie przekroczyła 50. Na pierwszy rzut oka to niewiele, ale zdaniem nadkomisarza Artura Kasickiego, komendanta II Komisariatu Policji (Biały Domek), w rzeczywistości jest znacznie gorzej. Ciemna liczba może być wielokrotnie większa, ponieważ nie wszystkie kradzieże są zgłaszane Policji.Na dworcu autobusowym niedawno zainstalowano nowy system monitoringu wyposażony w kamery gwarantujące obraz wysokiej jakości i zmieniono agencję ochrony zabezpieczającą teren. Pracownicy poprzedniej firmy, oględnie mówiąc, niezbyt gorliwie wywiązywali się ze swoich obowiązków. Jednak ani monitoring, ani ochrona nie zagwarantują pasażerom bezpieczeństwa, dopóki przewoźnicy nie będą aktywnie wspierali ich działań. Złodzieje codziennie wykorzystują lekkomyslność pasażerów i kierowców. W ostatnim okresie Policja zatrzymała grupę osób, która specjalizowała się w kradzieży bagażu z luku bagażowego. W toku prowadzonego postepowania udowodniono im popełnienie 10 przestępstw.
Scenka z dworca RDA: kierowca zajmuje się sprzedażą biletów, pasażerowie stoją w kolejce przy przednich drzwiach autobusu. Bagażniki otwarte, wewnątrz torby, plecaki –brać, wybierać. Do autobusu stojącego na sąsiednim stanowisku podchodzi młody mężczyzna. Obchodzi pojazd dookoła, rozgląda się na boki, pewnym, spokojnym krokiem zbliża się do bagażnika. Wyciąga upatrzony plecak i bez pośpiechu odchodzi. Zapis z kamery, nawet najlepszej jakości, pomaga rozpoznać przede wszystkim złodziei znanych Policji. Złodzieje „z przypadku”albo przyjeżdżający do Krakowa na jednorazowe „gościnne występy”czują się bezkarni, bo prawdopodobieństwo ustalenia tożsamości nienotowanej osoby na podstawie wizerunku jest nieduże. Nie można postawić pracownika ochrony przy każdym autobusie. Skuteczne odcięcie drogi ucieczki też jest utrudnione, bo wyjść z płyty postojowej jest kilka. Najwięcej zależy od kierowców i pasażerów. Zorganizowanie obsługi pasażerów tak, żeby bagaże nie pozostawały bez opieki, zwracanie uwagi na osoby kręcące się w pobliżu pasażerów kupujących bilety u kierowcy utrudniłoby złodziejski proceder. Pod koniec lutego z inicjatywy RDA Sp. z o.o. zorganizowano spotkanie, w którym wzięli udział przedstawiciele RDA, nadkomisarz Artur Kasicki, komendant II Komisariatu Policji, przewoźnicy, przedstawiciele MORD. Omawiano zakres odpowiedzialności, sposoby zapobiegania kradzieżom, metody działania złodziei. Kolejne spotkanie z udziałem przewoźników zaplanowano na kwiecień.
Nie tylko Kraków
W 2012 roku spółka RDA kupiła za nieco ponad 7 milionów złotych dworzec autobusowy w Nowym Sączu, należący wcześniej do likwidowanego nowosądeckiego PKS-u. Do tej pory spółka zainwestowała tam około 200 tys. złotych. Wymieniono wysłużone okna w budynku dworca, słupy oświetleniowe, naprawiono nawierzchnię płyty zalewając liczne dziury. Położono nowy chodnik od al. Wolności, zainstalowano system antywłamaniowy i monitoring wizyjny, nowy system nagłaśniający. Po zimie prace będą kontynuowane: zostaną osuszone fundamenty dworca, będzie poprawiona nawierzchnia płyty, zmodernizowane kasy. Nowy właściciel podniósł stawki za korzystanie z obiektu, bo uznał, że tylko w ten sposób może pokryć koszty inwestycji. Dzisiaj przewoźnicy muszą zapłacić 8,5 zł + 23% VAT za postój pojazdu o pojemności do 25 pasażerów i 17 zł plus 23% VAT za większe autobusy. W grudniu 2011 stawki wynosiły odpowiednio 6 zł i 14 zł plus 23% VAT. Firmy, których autobusy odjeżdżają z dworca wiele razy dziennie mogą uzyskać rabat. Dodatkowo RDA stosuje rabat w wysokości 1 zł za każdy kurs na który przewoźnik uruchomi sprzedaż biletów w kasach dworca. Z tej możliwości mogą skorzystań także mali przewoźnicy. RDA Sp. z o.o. twierdzi, że liczba odpraw zwiększyła się o 29%. Podnoszenie opłat zawsze wzbudza kontrowersje i polaryzuje stanowiska. Być może przewoźnicy łatwiej zaakceptują podwyżki, jeśli zaniedbany przez PKS dworzec zostanie doprowadzony do stanu gwarantującego podróżnym i kierowcom komfort na rozsądnym poziomie. Na pewno przydałoby się zadaszenie stanowisk i gruntowny remont albo wybudowanie nowego budynku dworca. Tylko, czy RDA udźwignie ciężar takich inwestycji bez dalszego podnoszenia opłat?
Nie tylko biznes
Marcin Wnuk, dyrektor administracyjny RDA Sp. z o.o. podkreśla, że działalność dworca łączy dwa aspekty: komercyjny, bo spółka musi zarabiać, oraz społeczny, bo sprawny transport pasażerski decyduje o jakości życia w mieście jego atrakcyjności dla mieszkańców i inwestorów. RDA stara się rozwijać w obydwu obszarach. Niedawno sukcesem zakończył się proces certyfikacji według norm ISO 9001 i 14001, wcześniej dworzec w Krakowie uzyskał tytuł „Miejsce przyjazne maluchom”. Dla dzieci wydzielono kącik o powierzchni 12 metrów kwadratowych, wyposażony w zabawki i książki. Podróżni mogą skorzystać z darmowego WiFi i półki z książkami (bookcrossing).