Antyalkoholowe blokady w katowickich autobusach
Na ulicach Katowic pojawią się miejskie autobusy i samochody sieci Tele-Taxi, w których testowany będzie sytem ilteQ, czyli pierwsza polska blokada antyalkoholowa. Jej działanie jest banalnie prosta: nie dmuchniesz –nie pojedziesz. To pierwszy etap kampanii 'Prowadzę odpowiedzialnie’, której celem jest promowanie bezpieczeństwa, trzeźwości i kultury jazdy. Kierowca, który włącza się do ruchu odpowiada nie tylko za siebie, ale też za swoich współpasażerów i innych uczestników ruchu. Żeby zrozumieć jak duża to odpowiedzialność wystarczy uświadomić sobie, że tylko jedno z przedsiębiorstw komunikacji miejskiej – katowickie PKM przewozi w ciągu roku ponad 59 mln osób (dane za 2010 r.). Z podobnymi liczbami mielibyśmy do czynienia, gdyby próbować policzyć ilu kierowców mija w ciągu roku każdy z poruszających się po drogach TIR’ów. Jeśli dodać do tego, że w 2010 r. na polskich drogach 4 500 wypadków, w których zginęło 450 osób spowodowali nietrzeźwi kierowcy, okazuje się, że mamy do czynienia z dużym problemem społecznym wynikającym z braku odpowiedzialności. Stąd właśnie pomysł rozpoczęcia kampanii 'Prowadzę odpowiedzialnie’, której organizatorami są Noidss – producent systemu ilteQ, pierwszej polskiej samochodowej blokady antyalkoholowej i ProfiAuto.pl, sieć motoryzacyjna, zrzeszająca hurtownie, sklepy i niezależne warsztaty samochodowe w ponad 200 miastach w Polsce. Kampania została podzielona na kilka etapów. W pierwszym organizatorzy podejmują współpracę z Przedsiębiorstwem Komunikacji Miejskiej w Katowicach i Tele-Taxi. W czwartek 17 listopada, system antyalkoholowy ilteQ, który uniemożliwia uruchomienie pojazdu nietrzeźwemu kierowcy zostanie zamontowany w autobusach PKM Katowice, a dzień później w taksówkach Tele-Taxi Katowice. W pierwszym tygodniu po montażu urządzeń przeprowadzone zostaną sondaże wśród pasażerów korzystających z usług obu firm transportowych. W kolejnym etapie kampanii, organizatorzy chcą przekazać kilka systemów do testów indywidualnym kierowcom.
Kilka sekund –dużo czy mało?
IlteQ składa się z trzech modułów: modułu akwizycyjnego, czyli testera z ustnikiem, w który dmuchamy po wejściu do samochodu (tak jak policyjny alkomat), zintegrowanego z modułem sterującym, „mózgiem”urządzenia, które po analizie stężenie alkoholu w wydychanym powietrzu pozwala lub uniemożliwia uruchomienie samochodu. O tym, czy możemy ruszyć, czy nie informuje sygnalizacja świetlna i dźwiękowa testera, a trzeci moduł –specjalny system oświetleniowy LED umieszczony na szybie auta –to informacja dla pozostałych uczestników ruchu o statusie pojazdu: „bezpieczny”lub „niebezpieczny”. To również wsparcie dla Policji i innych służb upoważnionych do kontroli kierowców. –„Problem jaki może się pojawić w pierwszych dniach eksploatacji urządzenia, to czas jaki trzeba mu poświęcić. To oczywiście kwestia przyzwyczajenia, by poświęcić kilka sekund w momencie uruchamiania pojazdu. Problem i stres może się pojawić, kiedy bardzo się gdzieś śpieszymy. Kilka sekund w stresie daje mylne wyobrażenie, że uruchomienie silnika włączając naszą procedurę, trwa minuty –opowiada Sebastian Szajter, prezes firmy produkującej urządzenie Nordiss. –Oczywiście jest to urządzenie elektroniczne, więc – w skrajnym przypadku może nas zawieść, staraliśmy się jednak zminimalizować wszelkie zjawiska związane z unieruchomieniem silnika, w czym utwierdza nas uzyskanie świadectwa homologacji –wyjaśnia.”
Producent do systemu ilteQ przekonuje przede wszystkim firmy zatrudniające profesjonalnych kierowców, którzy spędzają za kółkiem wiele godzin dziennie i są najbardziej narażeni na sytuację znalezienia się za kierownicą bez stuprocentowej pewności trzeźwości (np. rano, na drugi dzień po spożywaniu alkoholu). Dodatkowo, ponieważ kierowcy autobusów miejskich, taksówek, firm logistycznych, czy aut służbowych stanowią przeważający procent ruchu drogowego, automatycznie stwarzają też największe zagrożenie. –„Jako grupy szczególnie „narażone”wymieniłbym z kolei kierowców młodocianych oraz tych, którzy raz już zostali przyłapani na podwójnym gazie, ale póki co nie doprowadzili do tragedii. Montaż naszego systemu, może być bezpieczną i skuteczną alternatywą dla zakazu kierowania w przypadku tych pierwszych, czy aresztu (grzywny) w przypadku tych drugich”–mówi Sebastian Szajter.
Zniżka za alkomat?
Niewykluczone, że w miarę upowszechniania się systemu ilteQ lub systemów wspierających innych producentów, dodatkowymi zaletami posiadania będą np. zniżki na ubezpieczenia komunikacyjne towarzystw ubezpieczeniowych (które już interesują się współpracą z Noidss), czy zwiększone zaufanie policji (podczas kontroli) do kierowców, którzy korzystają z urządzenia. Producent systemu podkreśla, że ilteQ nie jest projektowany z myślą o osobach, które „nie mają zaufania”do siebie, czy też swoich bliskich: męża, żony czy dzieci, w kwestii prowadzenia po alkoholu. –„Mimo, że policyjne statystyki wskazują głównie na mężczyzn, to jednak każdy z nas: także kobiety, czy dorastające dzieci, jest narażony na stres, czy po prostu presję otoczenia, które może doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji mimo że ufamy sobie i sobie nawzajem –mówi Sebastian Szajter. –Dlatego jestem za myśleniem: ufam synowi, córce, ale zamontowałem jej, jemu system, bo po prostu sam też byłem kiedyś młody i wiem, że na różnym etapie życia, namawiany byłem na zróżnicowane dobra i przyjemności.”Dodajmy, że w przypadku firm, stosowanie systemu przekłada się na konkretne oszczędności i zyski firm. Firma transportowa może dzięki niemu nie tylko obniżyć koszty likwidacji zniszczeń środków transportu, napraw blacharsko-lakierniczych pojazdu uszkodzonego przez pijanego kierowcę, czy zadośćuczynień dla poszkodowanych. Eliminując kwestię pijanych kierowców zwiększa też terminowość dostaw i – pośrednio zainteresowanie swoimi usługami – poprzez zwiększenie swojej wiarygodności. Jest bowiem postrzegana jako bardziej odpowiedzialna
Krok po kroku
Jak już wspomnieliśmy producentem blokady antyalkoholowej –po raz pierwszy testowanej w autobusach w Polsce –jest katowicka spółka Noidss, która w ten sposób wypowiada wojnę jednej z największych i najtragiczniejszych plag polskich dróg –jazdą po pijanemu. Wprowadza na rynek elektroniczny system ilteQ, który pozwoli uruchomić Twój samochód tylko wtedy, gdy sprawdzi, że jesteś trzeźwy. Pomysł opracowania systemu, który skutecznie minimalizuje prowadzenie pojazdów na „podwójnym gazie”, narodził się pod wpływem doniesień prasowych, jakie docierały do jego autora – Sebastiana Szajtera, po każdym długim weekendzie. –„Jak większość społeczeństwa, sukcesywnie dowiadywałem się o pobiciu kolejnego rekordu pijanych kierowców złapanych przez policję. W końcu zadałem sobie pytanie: jak to możliwe, że nikt, w tym także bogate firmy z zapleczem technologicznym, nie próbuje znaleźć rozwiązania, które zminimalizowałoby ten problem”–mówi Sebastian Szajter, prezes Noidss Sp. z o.o. Który stopniowo – od pomysłu przeszedł do prototypu trójmodułowego urządzenia. Co ciekawe, nie było ono wzorowane na żadnym z podobnych rozwiązań, które działają w kilku państwach na Zachodzie. –„Dopiero, kiedy wprowadzałem produkt na rynek dowiedziałem się, że w USA, Wielkiej Brytanii i Szwecji istnieją podobne systemy wspierające”–mówi Sebastian Szajter. Założenie było jasne: stworzyć urządzenie, które będzie proste, skuteczne w działaniu i dostępne w cenie akceptowalnej przez polskich kierowców. Opracowanie prototypu trwało rok, a przez kolejny rok był on testowany w trzech niezależnych samochodach. –„Wniosek, jaki nasuwał się po rocznych testach był jednoznaczny: system może wpłynąć na zmniejszenie spożycia alkoholu, a więc może wspomóc rynek i…uratować komuś życie –mówi prezes ilteQ System. –Wiem, że może to być uznane za chwyt marketingowy, ale wyraźnie podkreślam, że moim celem było nie tylko stworzenie ciekawego projektu biznesowego opartego na niszowym produkcie. W Noidss-ie traktujemy go także jako społeczną misję”–mówi.
Z raportu o stanie bezpieczeństwa ruchu drogowego KRBRD wynika, że w 2010 roku na polskich drogach doszło do 38 tys. wypadków, w których śmierć poniosło 3 907 osób, a 48 tys. doznało obrażeń ciała. Sprawcami zdarzeń są najczęściej kierowcy (79 proc.) i piesi (11 proc.). Wśród przyczyn wypadków powodowanych przez kierujących pojazdami jako najczęstsze wymieniane są: niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drogach, nieprzestrzeganie pierwszeństwa przejazdu, nieprawidłowe przejeżdżanie przejść dla pieszych oraz nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu. Liczba wypadków spowodowanych prowadzeniem pojazdu pod wpływem alkoholu z roku na rok stale spada, jednak jest wciąż jedną z głównych przyczyn wypadków drogowych. W 2010 roku nietrzeźwi uczestnicy ruchu wzięli udział w 4 524 wypadkach drogowych, śmierć w nich poniosło 455 osób, a 5 620 –odniosło obrażenia. Najwięcej wypadków na polskich drogach spowodowali kierowcy w wieku od 18 do 24 lat (684 wypadki) oraz ci w przedziale wiekowym 25 –39 (983 wypadki). Wypadki z udziałem nietrzeźwych w poszczególnych latach:
2005 –6798
2006 –6392
2007 –6503
2008 –6375
2009 –5346
2010 –4524