Sejm: Mniejsze kary dla przewoźników
Na swoim 98. posiedzeniu Sejm uchwalił nowelizację ustawy o transporcie drogowym. Ustawodawca m.in. obniża wysokość kar nakładanych na przewoźników z 15 tys. zł do 10 tys. zł. Za przyjęciem ustawy głosowało 406 posłów, trzech było przeciw, a czterech wstrzymało się od głosu. Nowela ustawy wychodzi naprzeciw oczekiwaniom firm zajmujących się transportem drogowym. Ma ona na celu przede wszystkim ograniczenie nieuczciwej konkurencji zarówno ze strony przedsiębiorstw krajowych, jak i zagranicznych. Ponadto ma zwiększyć m.in. funkcję prewencyjną kar nakładanych na przewoźników, przy jednoczesnym zmniejszeniu ich represyjności i zmniejszyć bariery biurokratyczne utrudniające prowadzenie działalności w zakresie przewozów. Dziś bez względu na wielkość firmy transportowej suma kar za naruszenia ustawy o transporcie drogowym może wynieść do 30 tys. zł. Tymczasem o kary nietrudno. Wystarczy, że firma zmieni pojazd i nie zdąży zgłosić go do licencji, by w trakcie kontroli dostać 8 tys. zł kary.–Nałożenie na małego przedsiębiorcę takiej samej kary jak na dużego może być zabójcze – uważa Tadeusz Jarmuziewicz, wiceminister infrastruktury. Dodaje, że w tej branży dominują małe i średnie firmy. Dlatego, aby mniejsi przewoźnicy nie zniknęli z rynku, projekt przewiduje, że jeżeli firma zatrudnia do 10 pracowników, to suma kar nałożonych przy jednej kontroli w siedzibie przedsiębiorcy nie przekroczy 15 tys. zł. W tych, gdzie pracuje od 11 do 50 kierowców, maksymalnie zapłacą 20 tys. zł. Firmy zatrudniające do 250 kierowców zapłacą za naruszenia przepisów nie więcej niż 25 tys. zł. Natomiast 30 tys. zł wyniosą kary dla firm, w których jest ponad 250 kierowców. Wyższe kary zapłacą np. spedytorzy –do 40 tys. zł. Projekt zmienia także zapisy dotyczące szkolenia kierowców zawodowych. Teraz ustawa o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz o zmianie innych ustaw trafi do Senatu.