Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

NABI zaczyna interesować się Europą

infobus
18.11.2010 10:21

Firma NABI produkująca w węgierskim Kaposvár autobusy tylko na rynek Stanów Zjednoczonych, postanowiła zmienić strategię i rozpocząć podbój Europy. Zaczyna od promocji w węgierskich miastach swojego najnowszego model NABI Sirius, który został specjalnie opracowanym z myślą o europejskich przewoźnikach. Ten niskopodłogowy autobus miejski został zbudowany na podwoziu MAN z silnikiem o mocy 290 KM. Jednostka napędowa spełnia normę Euro 5 i współpracuje z 6-stopniową skrzynią biegów ZF Ecolife. Jego pojemność pasażerska wynosi 104 miejsca, w tym 33 miejsca siedzące i 71 stojących, co jest zasługą wydłużonej konstrukcji pojazdu do 12,5 m. Co do wyglądu to Sirius może się podobać –jest w nim trochę amerykańskiej stylistyki, jak i europejskiej elegancji. Podobno pasażerowie w Kaposvár są zachwyceni.

2_7601_i_front_76013_7603_760

Jak podkreślił dyrektor węgierskie fabryki NABI –Demeter Héjj, aktualny węgierski rząd pracuje nad reorganizacją komunikacji publicznej, a to może otworzyć szerzej drzwi dla węgierskich producentów autobusów. I stąd też decyzja NABI o zwiększeniu swojej aktynowości handlowej na rodzimych terenach. –„Sirius to nasz europejski produkt, który został opracowany na bazie modelu BRT, który jest bardzo popularny w Ameryce –powiedział Jim Marcotuli, prezes NABI. –Co ważne wielu węgierskich inżynierów pracowało przy projekcie BRT, który następnie jest finalnie montowany w Anniston, w stanie Alabama. Stąd też podjęliśmy decyzję, aby właśnie na Węgrzech był produkowany i sprzedawany Sirius –następca BRT. Chcemy także aby ten produkt pozytywie wpłynął na gospodarkę Węgier, pobudził rynek dostawców, a także stworzył nowe miejsca pracy.”
Być może te plany są trochę zbyt ambitne, ale zdaniem producenta zapotrzebowanie na węgierskim rynku jest olbrzymie i szacuje je na około 3000 sztuk w ciągu najbliższych pięciu lat. Pierwszy Sirius został sprzedany do Kaposvár –czyli do miejscowości, gdzie swoją fabrykę ma NABI. Co ważne Nabi Sirius jest pierwszym członkiem całej rodziny autobusów miejskich opracowanych z myślę o transporcie publicznym w Europie Środkowej. Jego modularna budowa pozwala na szybkie wyprowadzenie innych wymiarów, a jego uniwersalny układ napędowy umożliwia zarówno zastosowanie najnowszych silników w zakresie emisji spalin, jak i sprężonego gazu ziemnego (CNG). Producent myśli także o napędach hybrydowych, tym bardzie, że szeroko stosuje je na amerykańskim rynku.

5_76011_7609_7606_7608_760

A wszystko zaczęło się od Ikarusa
I na koniec krótka historia North American Bus Industries. W 1976 r. bliżej nieznany sprzedawca samolotów zainicjował program współpracy węgiersko-amerykańskiej w zakresie produkcji autobusów. Do programu przystąpił Ikarus i amerykański producent autobusów Crown Coach Corporation. W 1977 r. podpisano stosowano umowy, które umożliwiły Ikarusowi produkcję i eksport autobusów w systemie CKD do USA, gdzie następnie były one montowane w zakładzie w Los Angeles. Pod koniec lat 80. Crown Coach zbankrutował i Ikarus zaczął szybko rozglądać się za nowym partnerem. Wybór padł na Union City Body Company (UCBC). Podstawowe zasady współpracy były nadal te same jak z Crown Coach, natomiast dosyć szybko zmieniło się miejsce montażu finalnego, który w 1988 r. uruchomiono w Anniston. Kolejne „schody”zaczęły się w 1992 r., kiedy kolejne zawirowania gospodarcze w Europie Wschodniej spowodowały, że majątek UCBC został nabyty przez First Hungary Fund (FHF). Powstała wówczas nowa spółka o nazwie American Ikarus, którą przejął FHF. Następnie zawiązano spółkę joint ventures z Ikarusem, aby móc skorzystać z jego zakładów produkcyjnych, projektów i oprzyrządowania. I właśnie od tego nowego przedsięwzięcia narodziła się marka NABI –North American Bus Industries. Ostatecznie ta spółka został przejęta w styczniu 2006 r. przez Cerberus Capital Management, czyli jedną z wiodących na świecie firm zarządzających funduszami. Aktualnie zakład w Kaposvár wyprodukował ponad 7500 autobusów na rynek amerykański, gdzie NABI jest jednym z ważniejszych graczy na rynku . Czy odniesie sukces także w Europie? Cóż, byłoby to pierwszy taki przykład wejścia amerykańskiego producenta na europejski rynek, ale pamiętajmy, że NABI ma mocne węgierskie korzenie. I na to właśnie liczy producent.

7_76012_76015_76014_760