Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Warszawa: Najpierw buspasy, potem most Północny

infobus
21.10.2008 17:12

Dobrze, że most Północny będzie, ale teraz bardziej potrzebny jest pas dla autobusów na Trasie AK – mówią Życiu Warszawy mieszkańcy Białołęki. Budowa mostu, który połączy Białołękę z Bielanami i odciąży zatłoczony most Grota-Roweckiego to dla mieszkańców Białołęki wciąż odległa perspektywa. Dlatego na zorganizowanym wczoraj spotkaniu w urzędzie dzielnicy dyskusja ograniczyła się do dwóch kwestii: kiedy powstanie i czy będą nim również jeździć tramwaje.
– Tramwaj na Białołękę pojedzie na pewno – mówi Andrzej Franków z Zarządu Transportu Miejskiego. – Dowodem na to jest przebudowana pętla Młociny, która została zaprojektowana tak, by przyjąć tramwaje z mostu Północnego.
Zapewnienia Jolanty Żuchowicz z Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych, że most Północny będzie gotowy w 2011 roku, mieszkańcy dzielnicy przyjęli bez entuzjazmu.
– Od lat rzuca się jakieś daty, a mostu jąknie było, tak nie ma – rzucił ktoś z sali. Czy ogromna inwestycja nie sparaliżuje do reszty ruchu na Białołęce? -pytali inni.
– Dobrze, że ten most będzie, ale już teraz trzeba zrobić coś, żebyśmy nie musieli
stać godzinami w korkach, by dotrzeć do centrum – powtarzali ludzie.
Stojący w korkach na Modlińskiej narzekają na zbyt małą liczbę policyjnych patroli, które zajęłyby się kierowcami blokującymi przejazd autobusów. – Ile czasu jedzie autobus z Nowodworów do stacji metra Marymont? – pytali Andrzeja Frankowa.
– Według rozkładu 25 minut – odpowiadał. Sala reagowała śmiechem, bo zdarza się, że nawet dwie godziny.
– Dlaczego zatem nie wydzielić pasa dla autobusów również na Trasie Armii Krajowej. W wakacje, gdy ruch przecież jest mniejszy i mniej -sza jest liczba autobusów, przez most Grota-Roweckiego w ciągu godziny przejeżdża komunikacją4700 osób -mówi białołęcki radny Wojciech Tumasz. – Tymczasem w samochodach tylko 6600 osób.
Mieszkańcy chcą specjalnego pasa dla autobusów na jezdni w stronę prawego brzegu Wisły, który obowiązywałby w godzinach popołudniowego szczytu, kiedy wszyscy wracają do domu.
– Pas miałby powstać z pasa bezpieczeństwa, po którym i tak nie można legalnie jeździć – argumentowali mieszkańcy. Na to jednak Zarząd Dróg Miejskich nie chce się zgodzić.