Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Lublin: Zgoda na stylowe przystanki

infobus
05.09.2008 14:25

Jesień i zima tuż, tuż, a większość przystanków MPK w Lublinie nie ma wiat. Jednym z powodów podawanych przez urzędników jest niezgoda konserwatora zabytków. – Zgodzimy się na wiatę, ale nietypową – mówią w urzędzie ochrony zabytków. O tym problemie pisaliśmy wczoraj – wiat nie mają m.in. przystanki w centrum, z których korzystają tysiące ludzi. Czekając na autobus narażeni są na kaprysy pogody. – Na jesieni i w zimie ten problem zgłasza do nas kilka osób dziennie. Stawianie zadaszeń leży w gestii ratusza, więc im przekazujemy zgłoszenia – mówi Weronika Opasiak, rzecznik prasowy lubelskiego MPK. Jednym z tłumaczeń ratusza jest to, że ich wnioski odrzucane są przez konserwatora zabytków.
Jego nadzorem objęte jest całe śródmieście, więc postawienie tutaj wiaty wymaga zgody wojewódzkiego konserwatora zabytków. – Nie zgadzamy się na postawienie typowej wiaty, nieodróżniającej się od innych. Bierzemy jednak pod uwagę propozycje zadaszeń, stylistycznie nawiązujących do zabytkowego sąsiedztwa. Prywatni inwestorzy opracowują właśnie projekty wiaty dla przystanku przy Ogrodzie Saskim. Jedną z dwóch propozycji już zaakceptowaliśmy. Ma tam powstać zadaszenie, którego materiał nawiązywać będzie do ogrodzenia. Jedna z koncepcji to usytuowanie przy Ogrodzie Saskim kiosku, a po dwóch jego stronach wiat przystankowych – wyjaśnia Dariusz Kopciowski, zastępca wojewódzkiego konserwatora zabytków.
To będzie pierwszy tego typu przystanek w mieście. Dotychczasowe starania ratusza o zbudowanie zadaszenia w strefie konserwatorskiej kończyły się fiaskiem. Jeden z najbardziej popularnych przystanków w mieście znajduje się przy Poczcie Głównej – tam również nie ma wiaty. – Bardzo by się przydała, wiele razy czekałam tu na autobus w zimie i było nieciekawie – mówi spotkana na przystanku 64-letnia pani Regina. – Próbowaliśmy postawić wiatę przy Poczcie, ale konserwator miał co do tego zastrzeżenia – mówi Anna Adamiak, zastępca dyrektora wydziału dróg i mostów lubelskiego ratusza – Dziennie korzysta z tego przystanku ok. siedem tysięcy osób. Jest jednak w strefie konserwatorskiej i nie uzyskaliśmy zgody na wybudowanie tam zadaszenia. Według konserwatora wiata zasłaniałaby budynek Poczty – tłumaczy Józef Grudzień, dyrektor biura transportu zbiorowego UM – Nie przypominam sobie, byśmy dostali od miasta zgłoszenie o potrzebie wybudowania zadaszenia w tamtym miejscu. Gdyby doszło, rozważylibyśmy możliwość jej powstania – mówi Kopciowski.
Ratusz od lat chce postawić wiatę na pl. Litewskim. – Miasto zaproponowało nam, by postawić wiatę na płycie placu. To było nie do przyjęcia. Może podczas warsztatów poświęconych przebudowie placu, ktoś zaproponuje odpowiedni projekt? – zastanawia się Kopciowski.
W innych miejscach problemem są też zbyt wąskie chodniki i podziemne media. – Musi być zachowane przepisowe 1,5 metra wolnego miejsca na chodniku, do tego przed wiatą potrzeba 2 – 3 metrów, by umożliwić ludziom wejście i wyjście z autobusu. Tych odległości w wielu miejscach nie byłyby zachowane, czego przykładem są ul. 3 Maja i al. Tysiąclecia przy PKS-ie. Na przystanku obok dworca przeszkadzają budki z jedzeniem. Należą do PKS, więc od lat próbujemy wykupić od nich ten teren, ale spotykamy się z odmową. Zysk jest dla nich ważniejszy niż wygoda pasażerów – skarży się Anna Adamiak.