Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Warszawa: Wschodnie zwyczaje na Dworcu Zachodnim

infobus
25.11.2007 22:34

Godzina 23 to najdziwniejsza pora na Dworcu Zachodnim PKS – z niezrozumiałych powodów poczekalnię muszą wtedy opuścić wszyscy oczekujący na dalekobieżne autobusy. Tadeusz Mazurek zaprosił do Warszawy dwoje Białorusinów. Młodzi architekci polskiego pochodzenia przyjechali poznać stolicę i jej zabytki. Powrót do Mińska zaplanowali autobusem międzynarodowym prywatnego przewoźnika jadącym z Pragi czeskiej. Wieczorem w dniu odjazdu nasz czytelnik przyjechał razem z gośćmi na Dworzec Zachodni. Autobus się spóźniał, a ponieważ padało i wiało, czekający pasażerowie schronili się w poczekalni. Ku ich zaskoczeniu o godz. 23 wyprosił ich stąd ochroniarz.
– Usłyszeliśmy, że na autobus mamy czekać na dworze, bo takie jest zarządzenie – opowiada pan Tadeusz. Ochroniarz miał dodać, że jest ono przyklejone 'gdzieś na ścianie’. To wzburzyło naszego czytelnika. – Porządny człowiek w taką pogodę psa nie wypędzi. Ale w PKS pewnie myślą inaczej – denerwuje się. Podobnie zezłościły go tłumaczenia ochrony, że nocną ewakuację przeprowadzają 'dla bezpieczeństwa hali’. – Z takim myśleniem trzeba by zamknąć na noc całą Warszawę – mówi. W PKS twierdzą, że po godz 23 ruch w hali jest minimalny. – Nocą odprawiamy zaledwie trzy kursy, i to przelotowe. Potrzebujemy też czasu na konserwację hali – utrzymuje Piotr Grzegorczyk, zarządca komisaryczny PKS. Dodaje, że prywatnym przewoźnikom jego firma użycza tylko stanowisk odjazdowych. Zapewnia jednak, że pasażerowie mogą czekać na nocne autobusy w ogrzewanej poczekalni. Ta znajduje się niedaleko dyżurki ochrony w dalszej części dworca. Można do niej wejść od strony stanowisk odjazdowych.
– To ci dopiero niespodzianka! Szkoda, że nikt o tym nie wie, nawet ochrona, która wyprosiła nas na zewnątrz – dziwi się Tadeusz Mazurek. PKS obiecuje poprawę. – Wywiesimy odpowiednie informacje. Już zleciłem ich przygotowanie – zapewnia Marian Krakowski, wicedyrektor PKS.