Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Warszawa: Mandat za złe opony

infobus
21.11.2007 08:04

Jeździsz samochodem ze zniszczonymi oponami? Możesz stracić dowód rejestracyjny pojazdu. W ten sposób policjanci ze stołecznego Wydziału Ruchu Drogowego chcą zmotywować warszawskich kierowców do zmieniania opon na każdy sezon. Polskie prawo nie wymusza zmiany opon na zimowe (tak jak np. w Czechach czy Finlandii), dlatego funkcjonariusze postanowili wykorzystać przepis polskiego prawa drogowego, który mówi, że opony samochodów osobowych powinny mieć bieżnik grubości 16 milimetrów.
– Jeśli zauważymy, że któryś z samochodów ma ogumienie z cieńszym bieżnikiem, pojazd zostanie skierowany na najbliższy parking, kierowca natomiast zostanie ukarany mandatem w wysokości nawet 500 zł i straci dowód rejestracyjny – mówi podinspektor Wojciech Pasieczny z drogówki. – Będzie mógł odzyskać auto dopiero wtedy, kiedy będzie nadawało się do dalszej jazdy, czyli po zmianie opon na te spełniające wymogi. Oczywiście lepiej byłoby, gdyby w Polsce obowiązywały przepisy wymuszające sezonową wymianę opon. Jednak na razie musimy sobie radzić w oparciu o obowiązujące przepisy – dodaje.
Policjanci podkreślają, że do takich działań zmusiła ich coraz większa liczba poruszających się po stołecznych drogach samochodów z tak zwanymi 'łysymi oponami’. Posiadacze takich pojazdów zagrażają nie tylko sobie, ale także innym użytkownikom dróg. Według statystyk policyjnych to właśnie zły stan ogumienia i niedostosowanie prędkości do warunków jazdy są powodami ponad połowy wypadków i stłuczek, do których dochodzi w Warszawie. Najwięcej tego typu zdarzeń ma miejsce jesienią i zimą. W zeszłym roku w tym okresie doszło 1252 wypadków, w których blisko dwa tys. osób zostało rannych, zdarzyło się też około 10 tys. kolizji.
– Najgorszą pogodą dla kierowców jest chlapa. Jeśli ktoś w taką pogodę jeździ na letnich oponach, to o wypadek nietrudno. Śnieg i bryłki lodu zamiast być odrzucane na boki, wciskają się w rowki bieżnika i koło traci przyczepność do podłoża. W takiej sytuacji gwałtowniejsze hamowanie może spowodować, że kierowca straci panowanie nad pojazdem i dojdzie do zderzenia. Jeśli dodać do tego nadmierną prędkość, to nieszczęście gotowe – mówi Pasieczny.
Aby takich sytuacji zdarzało się jak najmniej, w wydziale ruchu drogowego powołano specjalną komórkę, której zadaniem jest kontrolowanie jakości ogumienia w samochodach ciężarowych i autobusach, a ostatnio także w samochodach osobowych. Funkcjonariusze przyznają jednak, że z braku ludzi nie będą robić specjalnych kontroli ogumienia, ale auta sprawdzane będą podczas standardowych patroli.
Stołeczni policjanci wzorują się w ten sposób na rozwiązaniach fińskiej policji, która do kwestii jakości opon samochodowych podchodzi niezwykle poważnie.
– U nas zimy są długie i niezwykle mroźne, dlatego zwracamy szczególną uwagę nie tylko na to, czy ktoś ma opony zimowe, ale w jakim są one stanie – mówi Matti Jarvinen z organizacji Liikenneturva, zajmującej się poprawą bezpieczeństwa na drogach. – Do niedawna obowiązywały u nas podobne przepisy co w Polsce, mówiące, że prawidłowa opona ma bieżnik grubości 16 mm. Przekonaliśmy nasz rząd, że opony zimowe powinny mieć więcej niż 40 mm. Na drogach policja zaczęła karać kierowców, którzy nie spełniali tych wymogów. Zarzucano nam wtedy, że działamy pod dyktando koncernów produkujących opony. Jednak statystyki pokazały, że mieliśmy rację. Od momentu zmiany prawa, mimo wzrostu liczby samochodów o 32 proc., zmniejszyła się liczba wypadków – dodaje.
W stolicy wymiana opon w zależności od warsztatu kosztuje od 50 do 100 zł. Na razie w warszawskich zakładach wulkanizacyjnych nie ma kolejek. Na zakup nowych zimowych opon, spełniających wszystkie wymogi, trzeba wydać od 200 do nawet 1000 zł za sztukę. Jednak, jak podkreślają fachowcy, to wydatek na kilka sezonów.