Warszawa: Zabraknie pieniędzy na drogi na Euro 2012
„W Europie państwa przeznaczają na budowę dróg średnio ok. 1 % PKB, tymczasem w Polsce tylko 0,3 % PKB, co stanowi kwotę 3 mld zł. Biorąc pod uwagę, że w tym również są środki na utrzymanie administracji, to nie liczmy na efekty w budownictwie drogowym’ – powiedział Wojciech Malusi prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa (OIGD) na konferencji prasowej. Zdaniem ekspertów i z OIGD –„Na budowę dróg ekspresowych i autostrad zabraknie 35 mld zł”. Dlatego, jeśli nic się nie zmieni w sposobach finansowania inwestycji drogowych potrzebnych na EURO 2012, to zdaniem Izby nie wybudujemy tych dróg. Obecnie, jak przekonywali przedstawiciele OIGD, można liczyć na ok. 75 mld zł (w tym 44 mld zł – stanowią środki unijne). Tymczasem z ich wyliczeń wynika, że koszt budowy dróg krajowych w latach 2007-2013 to kwota między 100 a 110 mld zł. Jako podstawowe bariery w drogownictwie prezes Malusi wymienił finanse, zarządzanie, przepisy prawa. Na to nakładają się problemy z materiałami budowlanymi (ich brak i zwyżkujące ceny). Do tego brakuje ludzi do pracy, zarówno kadry inżynierskiej, jak i pracowników fizycznych. Dlatego zdaniem OIGD, państwo musi zwiększyć się ilość pieniędzy, jakie chce wydać na te inwestycje m.in. powiększając odpis z akcyzy od paliw silnikowych (obecnie jest to 12 %).