Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Gdańsk: A1 pojedziemy już jesienią?

infobus
01.06.2007 00:05

– Połowa robót już za nami – ogłosili w środę drogowcy budujący północny odcinek autostrady A1. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, jesienią na pierwszy fragment trasy wyjadą samochody, a czas podróży z Gdańska do Tczewa będzie dwa razy krótszy. O tym, jak wyglądają postępy przy budowie autostrady A1, mieszkańcy Pomorza mogą się przekonać tylko przy kilku okazjach – ślady robót zobaczymy np. przejeżdżając skrajem obwodnicy Trójmiasta i drogą krajową nr 1 w okolicach Nowego i Warlubia. To jednak tylko drobne wycinki z wielkiej budowy, która równolegle prowadzona jest na długości 90 kilometrów i – jak twierdzi firma Gdańsk Transport Company – jest już w połowie ukończona. Inwestycję najlepiej ogląda z lotu ptaka – dlatego GTC zaprezentowała dziennikarzom efekty swoich prac podczas podróży samolotem. Tuż po starcie z lotniska w Pruszczu Gdańskim widzimy węzeł Rusocin – to tutaj autostrada połączy się z istniejącą obwodnicą Trójmiasta. Tuż za węzłem powstał wielki wyasfaltowany plac. – To punkt poboru opłat. Wkrótce pojawią się bramki, w których kierowcy będą płacić za przejazd – tłumaczy Szwed Per Akerman, dyrektor budowy A1. Gdański odcinek (Rusocin – Swarożyn k. Tczewa) jest jednym z bardziej zaawansowanych – a to dobra wiadomość dla zmotoryzowanych. GTC chce oddać go do użytku jeszcze jesienią tego roku. To by oznaczało, że czas przejazdu z Gdańska do Tczewa, który dziś zajmuje około godziny, skróci się o połowę. Nadal nie wiadomo, od kiedy i ile będziemy musieli za niego płacić. – Ustalenie stawek za podróż autostradą, a także terminu, od którego będą pobierane, to sprawy leżące w wyłącznej gestii ministra transportu – mówi Aleksander Kozłowski, członek rady nadzorczej GTC. Jerzy Polaczek, szef resortu transportu (PiS), odpowiedział jednak ostatnio, że o cenach nic nie wie i zapyta o to wykonawcę. Kozłowski: – Doświadczenie specjalistów wskazuje, że w pierwszym okresie przejazd powinien być bardzo tani lub nawet bezpłatny, bo to promuje wśród kierowców korzystanie z autostrady. Jeśli minister nas zapyta, właśnie takiej odpowiedzi mu udzielimy. Gdyby przyjąć maksymalny obowiązujący w Polsce poziom opłat, to za przejechanie odcinka Rusocin – Swarożyn zapłacilibyśmy 6 zł, a całej trasy z Rusocina do Nowych Marz w województwie kujawsko-pomorskim – prawie 21 zł.