Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Kto nie płaci w Jastrzebiu-Zdrój? Warbus i MZK oświadczają

infobus
27.01.2017 08:34
0 Komentarzy

23 stycznia, podczas nadzwyczajnej sesji w Jastrzębiu-Zdrój pod adresem MZK padło wiele zarzutów dotyczących m.in. płatności za obsługę linii. Końcową ofiarą tego konfliktu są kierowcy PKM Jastrzębie-Zdrój. Prezentujemy oświadczenie Międzygminnego Związku Komunikacyjnego i firmy Warbus.

Zdaniem MZK

W zakresie płatności regulowanych pomiędzy MZK a firmą Warbus, Związek informuje, że większa część miesięcznej kwoty (ponad 1,5 mln zł) jest wpłacana na konto firmy Warbus w terminie, a opóźnienia wynoszą najczęściej 2-3 dni.

Obecnie MZK nie zalega z płatnościami przewoźnikom, dlatego też zrzucanie przez firmę Warbus odpowiedzialności na MZK za brak płatności na rzecz PKM Jastrzębie jest nieuprawnione. Opóźnienia MZK wynosiły maksymalnie kilka dni, natomiast PKM nie otrzymuje od firmy Warbus zapłaty za dwa pełne okresy rozliczeniowe.

Od połowy 2016 roku, kiedy to wynegocjowano termin zapłaty na 8 dzień miesiąca sytuacja wyglądała następująco. We wrześniu jeden dzień po terminie zapłacono 55 000 zł z miesięcznej kwoty przekraczającej 1,5 mln zł. Miesiąc później zwłoka na kwotę 100 000 zł wynosiła trzy dni. W listopadzie zaległość w kwocie 425 000 została uregulowana do 16 listopada, natomiast w grudniu jeden dzień po terminie zapłacono 300 000 zł. W styczniu 2017 z kolei zaległości wynosiły 970 000 i zostały spłacone z dwudniowym poślizgiem. Powyższe opóźnienia wynikają m.in. z rozliczania sprzedanych biletów i regulowania zobowiązań pomiędzy firmami zewnętrznymi a MZK.

Zdaniem MZK, Warbus nie wywiązuje się też w terminie z płatności względem MZK, które są przychodem z biletów sprzedawanych przez kierowców.

Zdaniem Warbusa

Jak powiedział nam po publikacji oświadczenia MZK Paweł Szymonik, dyrektor generalny firmy Warbus:

-„Nasza spółka posiada leasingi autobusów oraz inne zobowiązania do osób trzecich na których jest ustanowiona cesja należności tzn. To co jest Nam przelewane na konto jest od razu zabezpieczane przez wskazane przez Nas banki i z automatu pobierane. Oznacza to że jak MZK spóźni się i nie zapłaci a my wpadniemy w kolejny okres rozliczeniowy to Bank zabiera Nam już ratę z kolejnego miesiąca . Powstaje sytuacja kuriozalna w której Warbus niejako kredytuje Bank nadpłacając kolejne raty. Obecnie MZK zalega nam tyle samo, ile my zalegamy PKM. Wszystko co dostaniemy od MZK od razu przelewamy do PKM.”

Korzystając z okazji, Paweł Szymonik zaapelował do MZK o niezwłoczną wpłatę należności, oświadczając, że dzięki temu jeszcze tego samego dnia PKM Jastrzębie-Zdrój otrzyma wszystkie pieniądze i nie będzie żadnych zaległości.

-„Dostaliśmy zapewnienia MZK ,że od lutego już nie będzie opóźnień w płatnościach więc temat sam się rozwiąże. Jeżeli natomiast MZK po raz kolejny płatności za grudzień dokona w lutym, a za styczeń w marcu – sytuacja ta będzie trwała nadal ponieważ znowu wpadniemy w wymagalność następnych rat – podkreśla Paweł Szymonik.

Przetargowa historia

Druga kwestia dotyczy zarzutów w zakresie przetargu na obsługę linii autobusowych na terenie miasta Jastrzębie-Zdrój. Jak przypomina MZK, przetarg na obsługę komunikacji miejskiej w Jastrzębiu-Zdroju rozstrzygnięto przy trzecim podejściu. Pierwsze otwarcie ofert nastąpiło w listopadzie 2013 roku. Na dziesięcioletnią obsługę linii MZK przeznaczył 203 mln 700 tys. zł brutto, o czym poinformowano publicznie podczas rozstrzygnięcia przetargu. Do przetargu stanęły dwa konsorcja firm: Usługi Transportowe Pawelec – PKS Południe oraz PKM – MIKRUS – Kłosok. Pierwsze konsorcjum zaproponowało kwotę 215 905 888 zł, natomiast drugie 239 527 173 zł. Obie oferty znacząco przewyższały kwotę jaką zamawiający zamierzał wydać, więc postępowanie unieważniono.

Drugie otwarcie ofert nastąpił w grudniu 2013 roku. Kwota zarezerwowana przez MZK się nie zmieniła. Do przetargu stanęły przedsiębiorstwa: EUROPA EKSPRESS CITY z Warszawy, a także dwa konsorcja: Usługi Transportowe Pawelec-Kłosok-A21-PKS Południe oraz PKM Jastrzębie-MIKRUS. Pierwsza z firm zaproponowała kwotę 210 194 092 zł, konsorcjum Pawelec-Klosok-A21-PKS Południe zaproponowało 208 290 160 zł, natomiast PKM Jastrzębie wraz z firmą MIKRUS 197 816 202 zł. Ta ostatnia – najniższa oferta – została wybrana przez MZK. Decyzję Związku oprotestowało drugie z konsorcjum startujące w przetargu uznając ofertę PKM za rażąco niską. Krajowa Izba Odwoławcza w Warszawie podzieliła tą opinię i przetarg unieważniono (dwie pozostałe oferty przewyższały kwotę jaką zamawiający przeznaczył na sfinansowanie zamówienia).

Procedura trwała kilka miesięcy dlatego też MZK przedłużyło na kolejny rok kontrakt z PKM Jastrzębie. Otwarcie ofert trzeciego już przetargu nastąpiło na początku grudnia 2014 roku. Widząc, że na poprzednich etapach przetargu oferowane kwoty zeszły poniżej 200 mln zł, MZK obniżyło kwotę przeznaczoną na przetarg właśnie do 200 mln zł. Wówczas oferty złożyły trzy podmioty: Konsorcjum z firmą wiodącą METEOR z Jaworzna, drugie konsorcjum z firmą wiodącą PKM Jastrzębie i firma WARBUS z Warszawy. Pierwsze konsorcjum zaproponowało kwotę 211 502 880 zł, drugie 209 041 560 zł, natomiast oferta firmy WARBUS opiewała na 199 545 120 zł. Wybrano ofertę z najniższą ceną. Również i w tym przypadku rozstrzygnięcie oprotestowano. PKM Jastrzębie uznało ofertę firmy WARBUS za rażąco niską i złożyło skargę do Krajowej Izby Odwoławczej w Warszawie oraz do Sądu Okręgowego w Gliwicach. Obie instytucje podtrzymały wynik przetargu i w marcu 2015 roku podpisano umowę z firmą WARBUS. Szczegóły dotyczące przetargu znajdują się TUTAJ.

Zaprezentowane dane pokazują, że przetarg oceniały niezależne instytucje, a postępowanie było uzależnione także od ich decyzji. Ponadto w ubiegłym roku przetarg oceniała Regionalna Izba Obrachunkowa w Katowicach, która nie doszukała się przesłanek do jego unieważnienia. W związku z tym, zdaniem MZK, wszelkie zarzuty dotyczące nieprawidłowości na etapie postępowania przetargowego są wielce nieuprawnione.

Komentarze