Jaworzno: Miasto dopłaca, przewoźnik wymienia tabor
Radni przekazali Przedsiębiorstwu Komunikacji Miejskiej milion złotych. Pieniądze mają być wykorzystane na zakup autobusów. Maszyny będą z drugiej ręki, 10-letnie. Część pojazdów PKM nadaje się na złom. Z powodu wieku, zardzewiałych nadwozi i przebiegu. Te autobusy nie przechodzą już przez sito obowiązkowych badań technicznych.
W tej sytuacji nowe autobusy to konieczność, bo inaczej spółka nie będzie mogła się wywiązywać z umowy z miastem.
– Odnawiamy tabor, choć właściwie trudno mówić o odnowie. Kupiliśmy ostatnio cztery dziesięcioletnie pojazdy. Na inne nas nie stać. Na szczęście przebieg tych pojazdów nie jest duży. Mają po ok. 400 tysięcy kilometrów – przekonuje Zenon Torba, wiceprezes PKM Jaworzno.
Władze spółki tłumaczą, że nowy autobus to wydatek rzędu miliona złotych, a niektóre kosztują znacznie więcej. Tymczasem aut, które trzeba wymienić, przybywa.
Średnia wieku autobusów jaworznickiego taboru to około 12 lat. Przy czym wyremontowane auta liczy się jako nowe. W Katowicach ta średnia to 9-10 lat. Mimo tych oszczędności PKM kosztuje miasto coraz więcej. Stare autobusy to jedno, a drugie to coraz droższe paliwo. Do tego kierowcy, z powodu niskich pensji odchodzą z pracy. Podobne problemy mają też przewoźnicy z sąsiednich miast.
Sytuacja jaworznickiej spółki jest zła. Powodem kłopotów jest m.in. umowa przewozowa z miastem, którą podpisano w czerwcu 2000 roku. Skonstruowano ją w taki sposób, że nie opłaca się jej zerwać, ale dotrzymywanie jej postanowień w mocy prowadzi prostą drogą do strat. Stawki za wozokilometr określono na 3,50 złotych (w innych miastach regionu wozokilometr kosztuje 5 złotych ) i mimo że minęło osiem lat, podrożało paliwo i wzrosły koszty pracy, to zapisów umowy nie zmieniano.
W ubiegłym roku z miejskiej kasy spółka dostała 2,5 mln zł, a w ciągu ostatnich trzech lat do PKM trafiło blisko 10 mln zł.
Niekorzystna umowa przewozowa będzie obowiązywała do 2010 roku, więc wszystko wskazuje na to, że aby spółka nie zbankrutowała, to miasto będzie musiało do niej jeszcze sporo dopłacić. Alternatywą jest zrezygnowanie z własnego przewoźnika i wstąpienie do KZK GOP.
Władze miasta przekonują jednak, że w tej chwili byłoby złym rozwiązaniem.
– Nikt nie twierdzi, że komunikacyjna odrębność zostanie zachowana na zawsze. Jednak przez ostatnie pięć lat przynajmniej dwa razy kalkulowaliśmy, czy warto wstąpić do związku. Były rozmowy i analizy. Odpowiedź za każdym razem była negatywna – wyjaśnia Marcin Marzyński, kierownik Biura Promocji i Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego w Jaworznie.
Władze miasta obawiają się, że po wstąpieniu do KZK GOP stracą wpływ na to jak będą przebiegać autobusowe trasy. Jaworzno jest rozległe i teraz utrzymywane są nawet te nieekonomiczne kursy do odległych dzielnic miasta. Kiedy decyzje w tej sprawie zacznie podejmować związek, to część kursów prawdopodobnie zostałaby zlikwidowana. Drugi argument przeciwko wstąpieniu do związku to elektroniczna karta usług publicznych, która w Jaworznie już funkcjonuje, a w KZK GOP wciąż się o niej dopiero mówi.
– Dwa lata temu wprowadziliśmy bilet elektroniczny. Wtedy karta obejmowała tylko bilety miesięczne. Od kilku miesięcy w ten sposób płacić można też za przejazdy jednorazowe – wyjaśnia Marcin Marzyński.
W KZK GOP nie podzielają tych obaw. Właśnie rozstrzygnięty został przetarg na opracowanie koncepcji śląskiej karty usług publicznych. Do lutego koncepcja ma być gotowa. Jednak nawet przy optymistycznych założeniach karta wejdzie do użytku najwcześniej za dwa lata. Władze KZK GOP twierdzą też, że żadna decyzja dotycząca kursów na poszczególnych liniach nie zapada, gdy sprzeciwia się im gmina.
– Wszystkie ważne decyzje podejmowane są po konsultacjach z gminą. Zdarza się, że skracamy trasy, które nie są opłacalne, ale tego wymaga ekonomia i szacunek dla publicznych pieniędzy, którymi zarządzamy. Mamy takie trasy, które są mniej opłacalne, ale z ważnych przyczyn społecznych i tak je utrzymujemy – zapewnia Alodia Ostroch, rzeczniczka KZK GOP.
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze